Skórki nad Jeziorem Tonowo
Droga się przesunęła, właściciel gruntu nie chce
Tydzień temu pisaliśmy o drodze, która "przesunęła się naturalnie". Właściciel gruntu, na który się owa droga "przesunęła" nie akceptuje tego i swych praw zamierza dochodzić nadal, nie zważając na próby zbycia go przez Urząd Gminy w Rogowie niczym.
Najpierw sprostowanie. W ostatnim numerze Pałuk zacytowaliśmy słowa Piotra Stefaniak o tym, że do kolegium trafiła sprawa przeciwko Józefie B. i Mieczysławowi K. Sprawa nie trafiła jednak do kolegium, gdyż - jak poinformowała pisemnie Piotra Stefaniaka Komenda Powiatowa Policji w Żninie - przeprowadzone czynności sprawdzające w sprawie wytyczenia drogi i wycięcia około 36 drzew wierzby o łącznej objętości około 1,5-2m3 na gruncie rolnym - łące w miejscowości Skórki na szkodę Piotra Stefaniaka nie doprowadziły do skierowania sprawy do organu orzekającego z powodu braku ustawowych znamion wykroczenia.
Za zacytowanie wypowiedzi zawierającej błąd przepraszamy i podajemy uzasadnienie odmowy wszczęcia postępowania.
KULISY
W pierwszym kwartale 2001 roku Piotr Stefaniak złożył w prokuraturze pismo, w którym donosił o popełnieniu przestępstwa. W maju 2001 r. otrzymał z Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia podpisane przez kierownika ośrodka Wojciecha Jabłońskiego.
Z uzasadnienia dowiadujemy się, że w wyniku przeprowadzonych czynności w tej sprawie ustalono, że nad Jeziorem Tonowo w miejscowości Skórki znajdują się łąki stanowiące własność mieszkańców miejscowości. Do wymienionych łąk prowadzi droga przebiegająca przez grunty Mieczysława K. i Piotra Stefaniaka. Droga ta powstała kilkadziesiąt lat temu równolegle do istniejącej drogi gminnej oznaczonej na geodezyjnych mapach gruntów. Od czasów powstania "dzikiej" drogi właściciele łąk zaniechali korzystania z drogi gminnej, co spowodowało jej zarośnięcie krzewami i drzewami, których średnica dochodzi do kilkudziesięciu centymetrów. Przy drodze przebiegającej przez grunty Piotra Stefaniaka rozrosły się krzewy, które utrudniały przejazd.
Piotr Stefaniak - jak czytamy dalej w postanowieniu - kilkakrotnie składał do Urzędu Gminy w Rogowie wnioski o oczyszczenie drogi dojazdowej do łąk. Urząd skierował do wycinki krzewów pracowników interwencyjnych. O terminie tych prac został powiadomiony Piotr Stefaniak. Pracownicy dokonali oczyszczenia drogi poprzez wycięcie części krzewów rosnących przy drodze. Piotra Stefaniaka nie było w tym czasie. Gdyby był, miałby wtedy możliwość podjęcia interwencji w przypadku niewłaściwego wykonywania tych prac. I tak pracownicy dokonali oczyszczenia pobocza istniejącej drogi nie zdając sobie sprawy z tego, że jest to grunt prywatny.
Zgodnie z definicją z Encyklopedii Leśnej krzewami są rośliny drzewiaste, które nie tworzą wyraźnego pnia, lecz rozgałęziają się od samej ziemi, a ich wysokość wynosi od 1 do 5 metrów. Tak więc w badanym przypadku brak jest podstaw do uznania, że pracownicy UG w Rogowie dokonali wycięcia drzew. Na podstawie informacji uzyskanej z Nadleśnictwa Gołąbki ustalono, że wycięte krzewy nie przedstawiały żadnej wartości.
Na podstawie zebranych materiałów prokuratura ustaliła, że wycinka krzewów dokonana została na wniosek Piotra Stefaniaka na poboczu istniejącej drogi dojazdowej, a krzewy samosiejki nie przedstawiały żadnej wartości, brak więc podstaw do uznania, że popełnione zostało przestępstwo.
CO DALEJ
Właściciel gruntu, na który droga "przesunęła się naturalnie" nie akceptuje tego i swych praw zamierza dochodzić nadal.
14 stycznia 2002 roku Piotr Stefaniak złożył w Ośrodku Zamiejscowym Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie pismo, w którym zawiadamia o przestępstwie na jego własności. Przytacza on w piśmie fakt, że Mieczysław K. i Józefa B. bezprawnie wytyczyli i zajęli część jego własności na drogę, wydając polecenie wycięcia 36 drzew olchy i wierzby.
W piśmie skierowanym do prokuratury oskarża Józefę B, która wcześniej dokonała zajęcia tego gruntu pod drogę, a teraz jako radna bierze czynny udział w łagodzeniu swego czynu odmawiając mi jakichkolwiek pozytywnych odpowiedzi na moje wnioski.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 516 (2/2002)
Inne teksty na ten temat:
Droga przesunęła się naturalnie
36 drzew? 3 gałęzie?
Wycięte drzewa nie z tej strony łąki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze