Starosta: Roboty stanęły i będziemy się z tym szarpać
Droga ze Żnina do Młodocina do poprawki
Do budowy drogi ze Żnina do Barcina użyto tłucznia wapiennego, zamiast granitowego. Jak zaznacza rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego, Kazimierz Chojnacki m.in. za to stracił stanowisko dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy.
W tym roku Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy realizuje sześć wielkich inwestycji w ramach projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na drogach wojewódzkich. Inwestycje te pochłoną w najbliższych latach ponad 353 miliony złotych. Zostanie wyremontowane blisko 200 kilometrów dróg wojewódzkich. Dofinansowanie dla tych inwestycji z RPO wyniesie ponad 162 mln zł. Reszta będzie pochodzić z budżetu województwa.Sześć kluczowych zadań w ramach RPO to: droga wojewódzka nr 246 z Szubina do Nakła, droga wojewódzka nr 251 (Żnin - Inowrocław) i 252 w powiatach żnińskim, inowrocławskim, aleksandrowskim i włocławskim, droga wojewódzka nr 247 pomiędzy Kcynią i Szubinem, droga wojewódzka nr 560 z Brodnicy do Rypina, droga wojewódzka nr 534 z Grudziądza do Rypina i droga wojewódzka nr 241 w powiatach sępoleńskim i nakielskim. Prace realizuje Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, którego dyrektorem był Kazimierz Chojnacki. W ostatnich dniach pożegnał się ze swym stanowiskiem. Dlaczego?
Beata Krzemińska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, poinformowała nas, że w ramach kontroli prowadzonych inwestycji współfinansowanych z RPO skontrolowano inwestycję na drodze nr 251 ze Żnina do Barcina.
- Okazało się, że do budowy drogi użyto innego tłucznia niż w specyfikacji przetargowej. Zamiast granitowego - wapienny. To znacząca zmiana, bowiem jest to materiał o znacznie gorszych parametrach, co skutkuje zdecydowanie szybszą degradacją drogi, a do tego niezgodny ze specyfikacją przetargową i nie był uzgadniany z Urzędem Marszałkowskim, a przy współfinansowaniu ze środków Unii Europejskiej mogłoby to doprowadzić do konieczności zwracania pieniędzy. Po tym odbyła się kontrola dokumentacji prowadzonych inwestycji, która wykazała kolejne uchybienia, m.in. brak atestów używanych do budowy materiałów i inne. Stwierdzono również nieprzygotowanie organizacyjne ZDW do realizacji tych inwestycji. Kontrolowało je tylko dwóch inspektorów nadzoru, co okazało się niewystarczające przy tak ogromnych inwestycjach - wyjaśnia Beata Krzemińska. Obecnie prowadzona jest analiza struktury organizacyjnej ZDW, która ma doprowadzić do należytego nadzoru nad prowadzonymi inwestycjami i ich rozliczeniem.
Obowiązki dyrektora pełni obecnie w ZDW Janusz Chrzanowski, pracownik Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Zapytaliśmy go, czy w związku z zastosowaniem niewłaściwego materiału nawierzchnia drogi na odcinku Żnin - Wolice będzie zrywana i poprawiana. Zapytaliśmy również o termin zakończenia robót przy budowie ronda w Żninie. Janusz Chrzanowski powiedział, że nie może udzielić nam odpowiedzi na pytania, ponieważ jest pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego i odesłał nas do rzecznika prasowego Beaty Krzemińskiej. Pani rzecznik nie zdążyła jeszcze odpowiedzieć na zadane pytania.
Starosta Zbigniew Jaszczuk uważa, że Kazimierz Chojnacki był bardzo dobrym dyrektorem. Podkreśla, że wiele pozytywnych rzeczy udało się z nim na terenie powiatu załatwić. W szczególności drogę z Murczyna do Łabiszyna i wprowadzenie do planu drogi z Barcina do Żnina, ul. Klemensa Janickiego, ronda i ul. Dworcowej. Z tego co wiadomo staroście, Kazimierz Chojnacki zastosował kamień z atestem, wykonując podbudowę poszerzenia drogi na odcinku Żnin - Młodocin. Urząd Marszałkowski kazał mu jednak sfrezować asfalt i wymienić kamień. Kiedy dyrektor się na to nie zgodził, przypłacił to stanowiskiem.
- Z informacji, które do mnie dotarły, to Urząd Marszałkowski nie płacił faktur cząstkowych wykonawcom, dlatego zeszli z budowy. Później nie mieli się do czego przyczepić, to przyczepili się do kamienia. Nie wierzę, że dyrektor Chojnacki zastosował kamień bez atestu. Cała ta sprawa to skandal. Po co to frezować i komedię i szopę odstawiać? Efekt jest taki, że roboty stanęły i będziemy się z tym szarpać - uważa starosta. - Podkreślam, że nie wiem do końca, jaka jest prawda, bo żadnych oficjalnych dokumentów nie widziałem.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 912 (31/2009)
Więcej informacji:
Remont wyremontowanej drogi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze