Sukces szubińskiego szpitala w akcji Rodzić po ludzku
Drudzy w kraju
Ponad sześćset dzieci rocznie przychodzi na świat w szpitalu szubińskim. Placówka długo pracowała na renomę potwierdzoną sukcesem w ogólnopolskiej akcji Rodzić po ludzku organizowanej przez Gazetę Wyborczą, miesięcznik Dziecko oraz fundację Rodzić po ludzku. Szubińskie oddziały położniczy i noworodków zajęły drugie miejsce w kraju. Wyróżnienie oznacza, że w szpitalu respektowane są wszelkie prawa rodzących kobiet, które mogą liczyć na doskonałą opiekę i leczenie.
W szubińskim szpitalu urodził się Mieszko, syn Elżbiety i Piotra Piotrowskich z Bydgoszczy. Pani Elżbieta jest lekarzem, wybrała Centrum Medyczne z powodu bardzo dobrych warunków. Narodziny dziecka to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Dlatego rodzice pragną zapewnić sobie i potomstwu jak najlepsze warunki.
Coraz więcej kobiet świadomie wybiera miejsce, gdzie ich dziecko przyjdzie na świat. W naszym regionie najczęściej jest to Centrum Medyczne im. Janusza Korczaka w Szubinie.
Szpital od wielu lat słynie z wysokiej jakości usług świadczonych w zakresie położnictwa i opieki nad noworodkami. W 2004 r. międzynarodowa organizacja WHO/UNICEF przyznała placówce prestiżowy tytuł Szpital przyjazny dziecku. Był to sukces całego zespołu lecznicy na czele z ówczesnym dyrektorem i ordynatorem oddziału dziecięcego i noworodków Markiem Domżałą oraz Ireną Kolesińską, ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego.
Oddział położniczy przygotowany jest na przyjęcie dwudziestu pacjentek jednocześnie. Ma dwie sale porodowe i węzeł sanitarny. W ubiegłym roku w Szubinie odebrano 600 porodów. Obecnie liczba ta została już przekroczona.
- Wynik ten jest dwukrotnie wyższy w porównaniu z placówkami o podobnej wielkości. Tyle dzieci rodzi się tylko w dużych szpitalach - zaznacza Irena Kolesińska. - Połowa rodzących kobiet pochodzi z naszego rejonu. Przyjeżdżają do nas również matki z całego powiatu nakielskiego, żnińskiego, a także z Bydgoszczy, czasem z Torunia - dodaje.
Od 2000 r. szubiński szpital bierze udział w ogólnopolskiej akcji Rodzić po ludzku organizowanej przez Gazetę Wyborczą, miesięcznik Dziecko oraz Fundację Rodzić po ludzku. Jej celem jest wprowadzenie zmian na oddziałach położniczych w Polsce, aby respektowane były prawa i potrzeby kobiet rodzących oraz ich rodzin. W pierwszych latach lecznica zajmowała dalekie miejsca.
- Ówczesne kierownictwo dołożyło maksymalnych starań dokonując szereg zabiegów organizacyjnych, technicznych, budowlanych i szkoleniowych, które zaowocowały obecnym sukcesem - podkreśla Mateusz Nowak, prezes Centrum Medycznego w Szubinie.
W tegorocznej akcji Rodzić po ludzku udział wzięło 446 szpitali z terenu całego kraju. Oceniane były na podstawie ankiet wypełnianych przez ordynatorów oddziałów położniczego i noworodków, ankiet i listów kobiet rodzących oraz obserwacji dokonanych podczas wizyt ankieterów. Centrum Medyczne z grodu pelikana zajęło drugie miejsce. Dwie pierwsze nagrody otrzymały placówki w Pucku i Krakowie. Najbliższa jednostka mogąca pochwalić się podobnym uznaniem to szpital w Chełmży, który zajął miejsce trzecie.
- Kiedy przychodziłem do tej placówki, byłem zaskoczony domową, rodzinną atmosferą panującą na oddziale położniczym - mówi Mateusz Nowak.
- U nas matki mają życzliwą opiekę, możliwość korzystania z wanny, prysznica, przyrządów ułatwiających poród, mogą przebywać z osobą towarzyszącą. Ponadto oferujemy bezpłatne porody rodzinne, udzielamy wszelkich i pełnych informacji dotyczących porodu, uczymy technik prawidłowego karmienia piersią po urodzeniu dziecka. Mamy także szkołę rodzenia - wylicza prezes.
Co najważniejsze, wszystkie usługi są bezpłatne. Opłata pobierana jest tylko za salkę z podwyższonym standardem. Pobyt osoby towarzyszącej kosztuje 50 zł za dobę, w tej cenie jest posiłek. Pieniądze przeznaczane są na doposażenie oddziału.
Gala podsumowująca akcję Rodzić po ludzku odbyła się 11 grudnia w Warszawie. Nagrodę odebrał Marek Domżała. - Dla mnie było to miłe zaskoczenie. Ta nagroda jest szczególnie cenna, ponieważ nie przyznaje jej żadna organizacja, władze, czy zwierzchnicy tylko pacjentki - podkreśla Marek Domżała. - To autentyczna nagroda z serca, którego w dzisiejszym świecie brakuje. I z tego jestem najbardziej zadowolony - dodaje.
Podobne refleksje ma Irena Kolesińska. - Wyróżnienie jest porównywalne z nagrodą publiczności dla artysty. Jest dowodem wysokiego poziomu etyki i prawidłowego podejścia do pacjentek w tych ciężkich i nerwowych dla nich chwilach - mówi szefowa oddziału położniczego.
Nagroda oprócz uznania przyniosła szpitalowi też wymierne korzyści. Na oddział położniczy trafi krzesło wertykalne porodowe, dzięki któremu kobiety będą mogły rodzić na półstojąco. Placówka dostała stolik do badania noworodków, dwa worki sako (przyrząd zmniejszający ból okołoporodowy), a także zapas pampersów na cały rok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze