Reklama

Dumping to nie konkurencja

Dopóki Mirosław Kozłowski nie pojawił się jako regularny przewoźnik na trasie ze Żnina do Rogowa, K-PTS sprzedawał na tę trasę droższe bilety. Gdy pojawiła się konkurencja, K-PTS te ceny obniżył.

     fot. Karol Gapiński

Dumping, Mirosław Kozłowski, bus, kursy, przewoźnik
     Dumping to nie konkurencja
    Mirosław Kozłowski - prywatny przewoźnik, od poniedziałku zawiesił kursy ze Żnina przez Gąsawę do Rogowa i z powrotem, bo K-PTS Włocławek (w skład którego wchodzi dawny PKS Inowrocław) obniżył ceny swoich biletów na tej trasie. Mirosław Kozłowski uważa, że to przejaw dumpingu i dlatego w tym tygodniu planuje wysłać skargi do marszałka województwa i do UOKiK.

     Od 6 stycznia prywatna firma przewozowa Mirastranspałuki Mirosława Kozłowskiego z Cerekwicy uruchomiła nowe kursy autobusu (18 miejsc siedzących) na trasie Żnin dworzec autobusowy - ul. Browarowa - Wenecja - Gąsawa - Rogowo - Żnin. Bilety na jednorazowy przejazd oraz przejazdy okresowe (również z ustawowymi zniżkami) można było nabywać u kierowcy. Przystanki znajdowały się w tych samych miejscach, które były wyznaczone dla innych przewoźników. Mirosław Kozłowski od 6 stycznia był drugim, a jedynym prywatnym przewoźnikiem liniowym na tej trasie. Pierwszym, którego pozycja monopolisty na tym odcinku była niezachwiana, od lat był Kujawsko-Pomorski Transport Samochodowy we Włocławku. W skład tej spółki wchodzi dawny PKS Inowrocław.
     Bus Mirosława Kozłowskiego szybko zaczął zdobywać na tej trasie klientów, choć przewoźnik podkreśla, że tego typu działalność wymaga czasu, żeby zdobyć i ugruntować ich zaufanie.
     Jednak o tym, do którego przewoźnika wsiądą klienci, decyduje przede wszystkim cena biletów. Na początku roku cena normalnego biletu jednorazowego przejazdu K-PTS ze Żnina do Rogowa wynosiła 7,30 zł, a ze Żnina do Gąsawy - 4,70 zł. Mirosław Kozłowski jednorazowe bilety normalne ze Żnina do Rogowa sprzedawał za 5,50 zł, a ze Żnina do Gąsawy za 4,50 zł. Jego bilety były zatem tańsze, aniżeli te sprzedawane przez K-PTS. Nic więc dziwnego, że nowy przewoźnik zaczął zdobywać klientów.
     Mirosław Kozłowski jest byłym kierowcą PKS Inowrocław i doskonale zna sytuację na rynku przewozów pasażerskich w rejonie obsługiwanym niegdyś przez ten PKS. Do końca 2010 r. pozostawał pracownikiem PKS Inowrocław. Zaraz po wypowiedzeniu warunków pracy, na początku 2011 r., mieszkaniec Cerekwicy założył własną firmę. Zainwestował w to 100.000 zł. Nabył duży autobus na 50 miejsc oraz bus do przewozu 18 pasażerów. Początkowo nie realizował kursów liniowych, a jedynie jednorazowe przewozy na zamówienie.
     Od połowy zeszłego roku Mirosław Kozłowski przygotowywał formalności, w tym opracowywał i uzgadniał rozkład jazdy i starał się o pozwolenie na realizowanie kursów liniowych ze Żnina przez Wenecję i Gąsawę do Rogowa i z powrotem. Od 6 stycznia te przewozy stały się faktem. Bus Mirosława Kozłowskiego kursował 6 razy ze Żnina i tyle samo z powrotem z Rogowa. Pierwszy wyjazd ze Żnina był o 545, a ostatni do Rogowa o 1405. Na umowę zlecenie przedsiębiorca zatrudnił jeszcze jednego kierowcę.
     W kwietniu Mirosław Kozłowski niespodziewanie zaczął obserwować spadek zainteresowania swoją ofertą ze strony pasażerów. Jeden z nich nawet zapytywał go, czy to żart na prima aprilis, bo w komunikacie na przystanku w Gąsawie były podane inne ceny biletu, niż są u kierowcy. Mirosław Kozłowski bardzo się zdziwił. Okazało się, że na przystanku w Gąsawie wisiała niepodpisana przez żadnego przewoźnika kartka z nowymi cenami za przejechane kilometry. Jak później ustalił Mirosław Kozłowski, to były nowe ceny biletów K-PTS na trasie między Żninem a Rogowem przez Gąsawę. Otóż od 1 kwietnia zaczął obowiązywać nowy, korzystniejszy dla pasażerów K-PTS cennik na trasie Żnin - Wenecja - Gąsawa - Rogowo. Teraz za przejazd na odcinku do 5 km trzeba zapłacić jedynie 2 zł, od 5 km do 10 km - 2,50 zł, od 11 do 15 km - 3 zł i od 16 do 20 km - 4 zł. Taki cennik oznacza, że na całej tej trasie bilety K-PTS są już tańsze od biletów Mirosława Kozłowskiego.
     Sprawę przedstawiliśmy Marcie Wiwatowskiej-Szczutkowskiej, która jest kierownikiem biura zarządu K-PTS Włocławek i odpowiada za kontakty z mediami. Pani kierownik powiedziała, że przedsiębiorca chyba nie rozumie reguł rynkowych. Z punktu widzenia K-PTS to logiczne i uzasadnione, że ceny biletów są dostosowywane tak, żeby sprostać konkurencji, a jeśli ktoś nie zna rzeczywistych kosztów w firmie, której wcale nie jest pracownikiem, to nie powinien wysnuwać zbyt pochopnych wniosków. Na inne pytania, które skierowaliśmy do kierownika biura zarządu K-PTS Włocławek nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
     Według przedsiębiorcy z Cerekwicy, ruchy K-PTS to dumping. - Zastosowali obniżenie cen na wybranych trasach, gdzie jest konkurencja, a na innych tych obniżek nie ma. Poza tym ta spółka jest bardzo mocno zadłużona, jak wyczytałem w prasie. A ponieważ większościowym udziałowcem jest samorząd województwa, to jestem w trakcie pisania skargi do Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego. Nie można obniżać cen biletów poniżej rzeczywistych kosztów bez narażenia się na dalsze straty. A poza tym, jeśli obniżają te koszty, to powinni to robić na wszystkich trasach. To byłaby uczciwa konkurencja. Jestem przekonany, że obniżka cen na tej trasie, którą ja obsługiwałem, ma spowodować, że się wycofam, a wtedy przewoźnik monopolista, czyli K-PTS będzie mógł sobie podnieść ceny z powrotem - uważa Mirosław Kozłowski. Dlatego też pisze on drugą skargę do delegatury w Bydgoszczy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w której będzie informował o nieuczciwych - jego zdaniem - praktykach cenowych konkurenta. Obydwie skargi mieszkaniec Cerekwicy - zresztą jej sołtys - jeszcze w tym tygodniu zamierza wysłać do wspomnianych instytucji. Ponieważ przedsiębiorca nie widział w tej sytuacji sensu kontynuowania przewozów na trasie Żnin - Gąsawa - Rogowo - Gąsawa - Żnin, to z dniem 14 kwietnia je zawiesił. W tym tygodniu zatem busem Miratranspałuki do Rogowa już się nie dostaniemy.

 

Reklama
JAK KONKURENCJA WPŁYWA NA CENY BILETÓW
Ceny biletów na różnych trasach nie zawsze są takie same, choć długości tych kursów są porównywalne. Wystarczy tutaj porównać trasy i ceny biletów K-PTS ze Żnina do Janowca (21 km między miejscowościami), ze Żnina do Rogowa (16 km między miejscowościami, a bilet ponad 2 zł droższy niż do Janowca - tak rzecz jasna było do końca marca, a teraz już pod presją nowego przewoźnika K-PTS obniżył ceny do Rogowa), do Szubina (20 km między miejscowościami, a cena biletu taka sama, jak do Janowca), czy też ze Żnina do Barcina (18 km między miejscowościami, a bilet ponad 3 zł tańszy, aniżeli na podobną odległość ze Żnina do Łabiszyna).
Jak podkreśla Mirosław Kozłowski, te różnice należy tłumaczyć tym, że na niektórych trasach jeżdżą busy. Na trasie ze Żnina do Barcina wprawdzie konkurencyjnego przewoźnika nie ma, ale pojawiają się takowi na przedłużonym odcinku tej trasy, czyli od Barcina do Inowrocławia, co też wpłynęło na obniżenie cen biletów na tym połączeniu. W tej chwili najwyraźniej widać wpływ pojawiania się konkurencji na ceny biletów K-PTS na podstawie dwóch odcinków. Otóż ze Żnina do Szubina jest 20 km i bilet K-PTS kosztuje na tym odcinku 5,20 zł. Ze Żnina do Łabiszyna też jest 20 km i bilet K-PTS kosztuje 7,30 zł. Różnica polega na tym, że między Żninem a Szubinem kursują jeszcze autobusy PKS Bydgoszcz i busy firmy Atlas ze Żnina, a między Żninem i Łabiszynem nie kursują żadni prywatni przewoźnicy.

 

 Karol Gapiński
Pałuki nr 1157 (16/2014)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości