Co najmniej 40 osób bez pracy
Dwa warianty
Burmistrz Leszek Jakubowski rozpoczął szeroką akcję wspomagającą żnińską cukrownię. Poprzez Andrzeja Wybrańskiego zamierza rozmawiać z politykami z najwyższej półki, w tym z Przemysławem Gosiewskim.
Przed tygodniem pisaliśmy, że pracownicy żnińskiej cukrowni ogłosili akcję protestacyjną. Jest to odpowiedź załogi na zapowiedź zwolnień 40 pracowników przez Krajową Spółkę Cukrową.
Rzecznik prasowy KSC Łukasz Wróblewski przesłał odpowiedzi na nasze pytania po zamknięciu zeszłotygodniowego numeru, dlatego publikujemy je dziś.
Łukasz Wróblewski poinformował nas o planach i działaniach KSC wobec zakładu.
Z informacji wynika, że proces zmniejszania zatrudnienia obejmuje całą Krajową Spółkę Cukrową i jest realizowany w wielu oddziałach KSC, np. w województwie lubelskim, podlaskim i pomorskim. W przypadku Żnina plany przewidują zmniejszenie liczby pracowników o co najmniej 40 osób.
- Oszczędności wymuszają na nas ostatnie decyzje Unii Europejskiej, zmierzające do dalszego ograniczenia produkcji cukru w UE.
- Niedawno ogłosiła ona decyzję o tzw. wycofaniu z polskiego rynku 13,5 procent cukru, czego praktycznym skutkiem będzie zmniejszenie jego produkcji w Polsce o około 220 tysięcy ton, a w KSC o ponad 90 tysięcy ton.
W maju Komisja Europejska zaapelowała ponownie do firm o dalsze redukowanie produkcji cukru grożąc, że w przeciwnym razie dokona sama kolejnych odgórnych cięć. Przypomnę, że niezależnie od tego w ubiegłym roku UE rozpoczęła wdrażanie reformy rynku cukru, której niekorzystne skutki KSC odczuwa już dziś. W ramach reformy zostaliśmy bowiem zobowiązani np. do płacenia wysokiej składki na nowy unijny Fundusz Restrukturyzacyjny, której wysokość tylko w latach 2006-2008 wyniesie ponad 330 mln zł. Ponieważ skutki tych decyzji wpływają na wielkość produkcji, przychody oraz sytuację finansową KSC, nie mamy innego wyjścia jak dokonanie już teraz trudnych, ale niezbędnych cięć, które zmniejszają nasze koszty - wyjaśnia Łukasz Wróblewski.
Według rzecznika KSC, wszyscy pracownicy, z którymi KSC rozwiązuje umowy o pracę, objęci są specjalnymi osłonami gwarantowanymi przez Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Został on podpisany przez zarząd KSC oraz związki zawodowe i wszedł w życie na początku tego roku. Osłony - niezależnie od świadczeń ustawowych - obejmują m.in. dodatkową odprawę pieniężną w wysokości 19,5 średnich pensji w sektorze przedsiębiorstw, sfinansowanie przez KSC szkolenia zawodowego lub pomoc dla pracowników, którzy zdecydują się rozpocząć własną działalność gospodarczą.
Łukasz Wróblewski zapewnia, że proces zmniejszania zatrudnienia uwzględnia toczące się negocjacje w sprawie sprzedaży zakładu zewnętrznemu inwestorowi, w których uczestniczą także przedstawiciele załogi. Ponieważ transakcja musi nastąpić w drodze przetargu poprzedzonego wyceną majątku oddziału i zgodą na jego zbycie przez walne zgromadzenie KSC, obecnie rozmowy dotyczą szczegółów oferty i rozwiązań dotyczących pracowników. W ich trakcie spółka poddała analizie i konsultacjom z załogą dwa warianty rozwoju sytuacji. Pierwszy z nich przewiduje przejęcie pracowników przez nowego pracodawcę, o ile nabędzie on majątek oddziału w Żninie - wówczas jednak pracownikom nie będą przysługiwać prawa do uzyskania odpraw pieniężnych od KSC. Drugi wariant zakłada rozwiązanie umów o pracę z pracownikami przez KSC i wypłatę należnych świadczeń pieniężnych zgodnie z Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy oraz przygotowanie aktywów oddziału Żnin do oferty sprzedaży w drodze przetargu.
- W wyniku rozmów między KSC, pracownikami oraz inwestorem uznano, że rozwiązaniem, które godzi w interesy wszystkich stron, jest realizacja na rzecz pracowników pakietu świadczeń przez KSC zgodnie z prawami zagwarantowanymi w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy z jednoczesnym zapewnieniem pracownikom prawa do otrzymania ofert nowej pracy od inwestora. Nasza spółka zadeklarowała także swoje wsparcie przy uzgadnianiu z przyszłym pracodawcą pakietu świadczeń dla załogi. Jesteśmy zdania, że wariant polegający na przejęciu pracowników wraz z nabywanym majątkiem utrudniałby, a nawet uniemożliwiłby, przygotowanie transakcji i nie realizował interesów pracowniczych związanych z wypłatą świadczeń, które przysługują wyłącznie w wypadku rozwiązania umowy o pracę przez Krajową Spółkę Cukrową - kończy Łukasz Wróblewski.
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że rozpoczął szeroką akcję wspomagającą cukrownię. - Uruchomiliśmy wszystkie możliwe dojścia do polityków najwyższego szczebla, żeby zapadły konkretne decyzje - wyjaśnia Leszek Jakubowski.
Burmistrz dodał, że do polityków z najwyższej półki zamierza dotrzeć między innymi poprzez Andrzeja Wybrańskiego.
- Pan Andrzej Wybrański nam się zadeklarował, że bardzo dobrze zna Przemysława Gosiewskiego - powiedział Leszek Jakubowski.
Burmistrz zamierza również prowadzić rozmowy z politykami Samoobrony. Rozmawiał już na ten temat z posłem Lechem Kuropatwińskim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze