Sołtys Turzyna pytał Piotra Hemmerlinga, czy to prawda, że droga w Turzynie nie doczeka się asfaltu, bo przy niej mieszka Tomasz Szczepaniak. Otrzymał zapewnienie, że lokalizacja posesji poprzedniego burmistrza nie ma tu żadnego znaczenia.
Sołtys Turzyna Tomasz Bagnerowski na sesji Rady Miejskiej przyznał, że jest mile zaskoczony rozmachem inwestycji na terenie gminy Kcynia, które prezentował w czasie obrad wiceburmistrz Daniel Olszak. - Jestem mile zaskoczony, ale nic nie mówi się o drodze gminnej w Turzynie. Złożyłem już dwa pisma do Urzędu, ale zawsze jest odpowiedź, że brakuje środków. Dlatego wnioskuję o dokończenie tej drogi i położenie asfaltu w Turzynie, tym bardziej, że jest to droga łącząca Turzyn z drogą powiatową do Królikowa. Mieszkańcy mówią, że na złość Tomaszowi Szczepaniakowi ta droga nie będzie dokończona - mówił sołtys Turzyna. Wypowiedź Tomasza Bagnerowskiego słowami - wyprowadzić, zobaczymy - podsumował żartobliwie sołtys Palmierowa Roman Kulig.
Burmistrz Piotr Hemmerling odpowiedział: - Z całym szacunkiem dla pana i pana zabiegów o kontynuowanie modernizacji tej drogi, to nie tylko Turzyn jest w gminie Kcynia. Uwaga odnośnie pana Szczepaniaka, niech mi pan wierzy, była naprawdę niepotrzebna, poczułem się niezbyt komfortowo, nie ma to żadnego związku - zapewnił Piotr Hemmerling. Dodał, że Turzyn jest bardzo ważnym ogniwem w łańcuchu miejscowości gminy, a łańcuch bez jednego ogniwa się rwie, więc to ogniwo będziemy wzmacniać - powiedział burmistrz. Apelował do sołtysa o cierpliwość i zapewnił, że na tej ambitnej wsi nie zamierza się mścić ani mieć nikomu czegoś za złe. - Niech mi pan wierzy, mówię to bardzo szczerze - oświadczał burmistrz. Tomasz Bagnerowski też oświadczał, że nie ma nic nikomu za złe, ale nie mówi też o żadnej nowej inwestycji, tylko o dokończeniu inwestycji - dokumentacja przygotowana była na budowę dwóch kilometrów, a wybudowany został kilometr. - Nie mówię o rozpoczęciu nowego zadania, tylko o dokończeniu poprzedniego, chociażby właśnie dlatego, by nie przepadła dokumentacja - tłumaczył sołtys Turzyna i wniósł o dokończenie inwestycji.
Burmistrz mówił o modernizacji drogi rusieckiej w Dziewierzewie za 65 tysięcy (pokrycie dywanikiem istniejącego asfaltu) jako jedynej inwestycji drogowej w gminie. Leżą trzy gotowe dokumentacje na drogi w Łankowicach, Ludwikowie i Mieczkowie. - Nie możemy zaczynać czegoś, na co nie mamy pieniędzy i czego nie będziemy w stanie skończyć. Droga w Turzynie została częściowo zrobiona, trzeba tę biedę podzielić między nas wszystkich - mówił Piotr Hemmerling.
Mówił, że budowa nowej drogi to zadanie rzędu kilkuset tysięcy złotych, a takich pieniędzy gmina nie ma. - Jeśli będziemy mieli chociaż połowę tej kwoty, to na pewno będziemy aplikować o środki zewnętrzne - mówił burmistrz. Zapewnił, że obecnie przygotowywane są dwie dokumentacje na ważne inwestycje. Dokumentacja na targowisko przy Młyńskiej jest już złożona i jeśli będzie duże dofinansowanie, to gmina będzie szukać środków własnych, by móc to zadanie realizować. Przygotowywana jest również dokumentacja techniczna na realizację sali audytoryjnej w dawnym kinie. - Dokumentacyjnie musimy być przygotowani do tego, by móc pewne zadania podejmować, a nie usiąść i płakać, chociaż nieraz by się to tak właśnie widziało - mówił Piotr Hemmerling.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1069 (32/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze