Reklama

Dzienny pobyt bez dofinansowania

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie udzieli gminie Żnin dofinansowania do budowy domu dziennego pobytu w budynku kolejki. MOPS jednak się nie poddaje, będzie szukał dofinansowania zewnętrznego w ramach innych programów.

     Przypomnijmy, że gmina Żnin przejęła za zgodą Rady Miejskiej od Skarbu Państwa budynek kolejki wąskotorowej przy ul. Dworcowej. Nadal będzie on pełnił funkcje mieszkaniowe, ale ma 3 kondygnacje, a na najniższej z nich miał powstać dom dziennego pobytu w ramach dofinansowania z programu Senior - Wigor, który wdraża Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Dzięki niemu można pozyskać pieniądze na adaptację pomieszczeń i zagospodarowanie ich pod kątem domu pobytu dziennego dla osób powyżej 60. roku życia, samotnych lub izolujących się.
     Ministerstwo ogłosiło listę przedsięwzięć, które będą dofinansowane w ramach tego programu, ale Żnina na niej nie ma. Mimo to, dyrektor MOPS w Żninie Maria Bursztyńska powiedziała, że przedsięwzięcie będzie realizowane. Na razie z własnych środków gminy Żnin, a jednocześnie będą poszukiwane inne programy i projekty, w których można aplikować o dofinansowanie. Choćby w ramach programu rewitalizacji gminy Żnin, w którym samorząd bierze udział. W budżecie Żnina na dom dziennego pobytu zabezpieczono 100.000 zł. Całe przedsięwzięcie może kosztować powyżej 300.000 zł, a może jeszcze więcej.
     W takim domu będzie można też zapewnić usługi terapeuty i pielęgniarki oraz innych specjalistów, którzy pracują w MOPS. - Jest wiele osób, choćby nawet w naszych świetlicach środowiskowych, które mają różne talenty, jak to się mówi w rękach. I one też mogą być animatorami takich zajęć w domu dziennego pobytu - uważa Maria Bursztyńska.
     Korzystający z pobytu w takim domu na powrót mogą nawiązywać więzi społeczne, a poza tym może to również zmniejszyć zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze MOPS w domach podopiecznych. Liczba osób, względem których Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Żninie świadczy usługi opiekuńcze stale rośnie. W 2014 r. z usług takich korzystało 114 osób, rok później - 126 osób, a w 2016 r. - 131 osób. Większość z nich to osoby w wieku poprodukcyjnym (65 i więcej lat dla mężczyzn oraz 60 i więcej lat dla kobiet). Niektóre z tych osób mogą w przyszłości znaleźć swoje miejsce w domu dziennego pobytu.
     Maria Bursztyńska poinformowała, że trwają prace przygotowawcze w związku z planowanym przedsięwzięciem. MOPS zamówił za 10.000 zł wykonanie projektu budowy domu dziennego pobytu. Projekt ów wykonuje biuro projektów Janusza Hajosta. Są już poczynione uzgodnienia m.in. z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Maria Bursztyńska podkreśla, że MOPS jest w stałym kontakcie z administratorem lokali gminnych, czyli spółką PUK, aby rozwiązania techniczne w domu dziennego pobytu nie kolidowały z potrzebami najemców mieszkań w dawnym budynku kolejki.
     Według Marii Bursztyńskiej, pierwsze prace adaptacyjne mogą być wykonywane już w tym roku, ale naboru podopiecznych na pewno jeszcze teraz nie będzie. Dom dziennego pobytu będzie mógł być wykorzystywany dopiero po odebraniu całego zadania.
     W takiej placówce ma funkcjonować pokój dzienny, pokój z aneksem kuchennym, miejsce do wypoczynku, mała sala gimnastyczna. Maksymalnie dom służyłby 20 osobom, a do jego obsługi potrzeba pracowników na 1,5 etatu. Planowana placówka może funkcjonować w godzinach od 800 do 1600, a jeden dziennie posiłek mógłby być według zamierzeń MOPS zamawiany w którejś z restauracji. Jeśli chodzi o rekrutację podopiecznych, to trzeba będzie stworzyć najpierw regulamin. Na pewno w przypadku bezpłatnego pobytu będzie decydowało kryterium dochodowości, ale nie jest wykluczone - według Marii Bursztyńskiej - że część miejsc mogą zająć osoby korzystające z opieki odpłatnie lub częściowo odpłatnie.
     - Na wyposażeniu domu dziennego pobytu znajdą się zwykłe rzeczy spotykane w gospodarstwach domowych: pościele - i to kilka kompletów, obrusy, firanki, garnki, naczynia, jakiś telewizor, na pewno komputer, bo nie można seniorom zamykać tego okna na świat. Będą też potrzebne stoliki, krzesła, jakieś szafeczki. Potrzebna będzie też pralka, jakaś suszarka do odzieży. Oczywiście łazienki także trzeba będzie zaadaptować - wylicza Maria Bursztyńska.
     W dawnym budynku kolejki gmina ma również obowiązek zorganizować coś związanego z branżą, której obiekt służył poprzednio, a zatem z kolejnictwem. Planowana jest wstępnie jakaś gablotka z informacjami dotyczącymi Żnińskiej Kolei Powiatowej.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1317 (19/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama