18-letni Sebastian Woźnicki z Barcina, mimo że zdobył uprawnienia do prowadzenia motocykla oraz zdał egzamin na prowadzenie samochodu osobowego, musi zdecydować się na jeden z tych pojazdów, ponieważ uprawnień na poruszanie się obydwoma jeszcze przez sześć lat może nie otrzymać.
fot. Magdalena Kruszka
Egzamin, prawo jazdy, ustawa, luki prawne
Egzamin zdał, prawa jazdy nie dostał
Nowa ustawa Prawo o ruchu drogowym zawiera luki prawne. Z tego powodu zdarzają się sytuacje, że mimo legalnie zdanego egzaminu na prowadzenie pojazdów, prawo jazdy nie może zostać wydane.
Nowa ustawa weszła w życie 19 stycznia tego roku. Jedną ze zmian jest podniesienie minimalnego wieku dla osób ubiegających się o prawo jazdy kategorii A i kategorii C. Do tej pory o uprawnienia tego typu mogły ubiegać się osoby, które ukończyły 18 lat. Od 19 stycznia kategorię A mogą uzyskać osoby, które ukończyły 24 lata, a kategorię C osoby, które ukończyły 21 lat. Problem wyniknął, kiedy młodsze osoby egzamin zdały przed 19 stycznia, a do starostwa dokumenty wpłynęły po tej dacie. Zdarzają się także sytuacje jeszcze bardziej skomplikowane.
Sebastian Woźnicki z Barcina niedawno skończył 18 lat. Ma motocykl. Zdał egzamin na prawo jazdy kategorii A, 10 stycznia odebrał je i czekał na rozpoczęcie sezonu. Starał się załatwić wszystkie sprawy z tym związane przed 19 stycznia 2013 roku, ponieważ tego dnia wchodziła w życie nowa ustawa mówiąca, że osoby poniżej 24. roku życia nie mogą otrzymać prawa jazdy kategorii A, czyli nie mogą poruszać się motocyklami. Nie chcąc czekać sześciu kolejnych lat, Sebastian Woźnicki zdał i wyrobił prawo jazdy kategorii A przed 19 stycznia.
O tym, że może być problem, wcale by się nie dowiedział, gdyby nie to, że po 19 stycznia zdał egzamin kategorii B. W wydziale komunikacji w Starostwie Powiatowym w Żninie złożył odpowiednie dokumenty i czekał aż zostanie mu wydane prawo jazdy kategorii A i B. Tutaj jednak zaczęły się schody, bo okazało się, że jako osoba, która nie ukończyła 24. roku życia, nie może otrzymać ważnego prawa jazdy kategorii A, mimo że wcześniej zdał egzamin i wyrobił odpowiednie dokumenty.
Kiedy zaczął ubiegać się o prawo jazdy kategorii A i B poinformowano go, że jest pierwszą osobą, co do której nie wiadomo, jak postąpić.
- W wydziale komunikacji powiedzieli mi, że nie wiedzą, co zrobić, muszą podzwonić, popytać - opowiada Sebastian Woźnicki. - Powiedzieli też, że jak im przedstawię odpowiedni artykuł prawny pozwalający im wydać mi prawo jazdy, to to zrobią. 11 marca złożyłem wszystkie dokumenty i od tego czasu czekam na wydanie prawa jazdy. Męczę ich, dzwonię, moi rodzice dzwonili i na razie w starostwie twierdzą, że nic nie wiedzą i jak wszystko będzie jasne, to dostanę od nich pismo w tej sprawie.
Sebastian Woźnicki dowiedział się także, że nie byłoby problemu, gdyby zgodził się wyrobić jedynie prawo jazdy kategorii B. Na to jednak nie chce przystać ze względu na koszty. Obecnie wyrobienie prawa jazdy kosztuje przeszło 100 zł, a on nie chce płacić najpierw za prawo jazdy kategorii B, a za sześć lat za prawo jazdy kategorii A i B. Na razie nadal posiada prawo jazdy kategorii A i zależy mu na tym, żeby uprawnienia, które zgodnie z prawem zdobył, zachować.
- Dowiedziałem się też, że każdy, kto nie skończył 24. roku życia i posiada prawo jazdy kategorii A, nie może się nim posługiwać i poruszać się po drogach motocyklem - powiedział Sebastian Woźnicki. - Powiedziałem, że nie mogą mi przecież odebrać prawa jazdy. W starostwie stwierdzili, że oni tego nie zrobią, ale jak mnie policja zatrzyma, to mi to prawo jazdy odbierze. Podobno mandatów nie będzie, ale prawo jazdy będzie zatrzymywane. Wiele osób jest w tej sytuacji, mój brat także, a nikt o tym nie wie. Nie rozumiem tego, przecież prawo nie może działać wstecz.
Tomasz Michalczak, kierownik wydziału komunikacji i dróg w Starostwie Powiatowym w Żninie przyznaje, że w tej chwili tego typu przypadek, w którym osoba posiadająca prawo jazdy kategorii A, która po
19 stycznia zdała egzamin na prowadzenie pojazdów kategorii B, nie skończyła wymaganego wieku i ubiega się o wydanie prawa jazdy kategorii A i B, nie został jeszcze rozstrzygnięty. W związku z tym, że przypadek Sebastiana Woźnickiego jest tak kontrowersyjny, starostwo zwróciło się z prośbą o opinię do radcy prawnego i czeka na jej sformułowanie. Kierownik wydziału komunikacji i dróg podkreśla też, że problemów związanych z nową ustawą jest więcej. Ci, którzy nie ukończyli wymaganego wieku, egzamin zdali przed 19 stycznia, jednak dokumenty do starostwa wpłynęły po 19 stycznia, nie uzyskali prawa jazdy.
- Tego typu sprawy przetoczyły się już przez organ odwoławczy, a mimo tego te osoby nie otrzymały uprawnień, SKO utrzymało nasze decyzje w mocy - wyjaśnia Tomasz Michalczak. - Z punktu widzenia ludzi składających wnioski ich zastrzeżenia są zrozumiałe. W Polsce faktycznie jest to różnie interpretowane. Chodzi o to, co nazywamy wydaniem prawa jazdy. Dla nas każde wydanie prawa jazdy jest ustawowym wydaniem prawa jazdy.
Kierownik wydziału komunikacji i dróg podkreśla, że faktycznie kontrowersyjne zapisy nowej ustawy powodują sytuacje, w których podjęcie decyzji jest trudne, jak przypadek Sebastiana Woźnickiego. Istnieje też dylemat, co zrobić w przypadku, kiedy wobec osoby posiadającej prawo jazdy kategorii A, B, C i T sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych z wyłączeniem kategorii C, a zakaz obowiązuje pojazdy kategorii A, B i T. Przed wejściem w życie nowej ustawy prawo jazdy kategorii C starostwo mogło wydać, natomiast teraz przepisy mówią, że jeśli ktoś ma zakaz prowadzenia pojazdów kategorii B, to nie można mu wydać uprawnień do prowadzenia innych pojazdów.
- To jest też przypadek, nad którym się zastanawiamy - mówi Tomasz Michalczak. - Mam nadzieję, że te przepisy zostaną wkrótce skorygowane i zmienione, bo mamy dylemat, co w takich sytuacjach robić. Tego nie da się w ciągu paru chwil rozstrzygnąć. Ustawa zawiera jeszcze jeden kontrowersyjny zapis. Jeśli osoba zdała egzamin kategorii A, my wydaliśmy prawo jazdy, a osoba ta nie ma wymaganego minimalnego wieku, to w myśl przepisów prawa osoba ta motocyklem poruszać się nie może. Nie wiem, jak policja do tego podejdzie, ale taki zapis w ustawie widnieje. Podwyższenie minimalnego wieku dla kategorii A i C byłoby zrozumiałe ze względów bezpieczeństwa ruchu drogowego, jednakże z czysto ludzkiego punktu widzenia niezrozumiałym jest dla mnie, że nie wprowadzono w przepisach żadnego okresu przejściowego, który by regulował tego typu sporne sprawy.
Asp. Robert Wróblewski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie uspokaja, że jeśli ktoś zdobył uprawnienia, otrzymał prawo jazdy, to może się nim posługiwać, mimo iż nie ukończył wymaganego wieku, a policja takim osobom praw jazdy zabierać nie będzie.
Podobnie Tadeusz Błażejewski, pełnomocnik dyrektora do spraw egzaminowania w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bydgoszczy, stoi na stanowisku, że jeśli ktoś nabył uprawnienia do prowadzenia motocyklu przed 19 stycznia, to nie ma podstaw do tego, żeby mu te uprawnienia zabierać. Nie słyszał o przypadkach kwestionowania przez policję zdobytych uprawnień. Nie chce natomiast zajmować stanowiska w kwestii wydania uprawnień osobie, która przed 19 stycznia zdobyła uprawnienia kategorii A, a po 19 stycznia dodatkowo zdała egzamin kategorii B.
- Decyzja, jak w tej sytuacji postąpić, leży po stronie starostwa - mówi Tadeusz Błażejewski. - Wiem, że starostwa różnie do tej sprawy podchodzą, natomiast my egzaminowaliśmy zgodnie z zasadami i przepisami. Należy prosić starostwo o decyzję administracyjną i na jej podstawie odwoływać się. To jest problem prawny, powstała luka prawna i zabrakło przepisów przejściowych. Moim zdaniem ci, którzy zdali prawo jazdy kategorii A przed 19 stycznia, powinni je mieć, ale to nie jest decyzja WORD-u. My zgodnie z ustawą egzaminy przeprowadziliśmy.
Tadeusz Błażejewski podkreśla, że zapis o możliwości zdobycia prawa jazdy na wszelkiego rodzaju motocykle dopiero przez osoby, które ukończyły 24 lat, istnieje już od dwóch lat, natomiast 19 stycznia tego roku wszedł w życie.
Sebastian Woźnicki na razie czeka na decyzję. Przyznaje, że zwłoka jest mu nie na rękę w związku z planowanym wyjazdem do Włoch, gdzie planował poruszać się motocyklem. Wiadomo, że nie będzie mógł posługiwać się dwoma prawami jazdy, oddzielnym dla kategorii A, wydanym przed wejściem w życie nowych przepisów i dla kategorii B, wydanym po 19 stycznia. Na razie czeka na decyzję i ma nadzieję, że decyzja będzie dla niego korzystna.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1101 (12/2013)
Komentarz
Prawo dla bezpieczeństwa niesie zagrożenia
Zmieniły się przepisy dotyczące osób ubiegających się o prawo jazdy. Wzrósł wiek minimalny dla tych, którzy chcą zdobyć uprawnienia na poruszanie się motocyklami oraz samochodami ciężarowymi. To zrozumiałe. Niejednokrotnie mówiono o tym, że młode osoby są często bardziej impulsywne, stwarzają większe zagrożenie na drodze, jeżdżą brawurowo. Żeby ukrócić ten proceder, ustawodawca podniósł wiek potencjalnych kierowców samochodów ciężarowych do 21 lat, a motocykli do 24. Z nowych przepisów wyniknęły jednak liczne kontrowersje, a rozstrzygnięcie zamiast do zwiększenia bezpieczeństwa może przyczynić się do zwiększenia zagrożenia. Otóż ci, którzy zdali egzamin na motocykl przed wejściem w życie nowych przepisów, a nie skończyli 24 lat, nie mogą uzyskać po zmianie przepisów prawa jazdy, mimo zdanego egzaminu.
Wiele osób starało się zdążyć z egzaminem przed wejściem w życie nowych przepisów. Sebastian Woźnicki z Barcina przyznaje, że w ośrodku szkoleniowym były tłumy. Wielu osobom się udało, zdały, ale prawa jazdy nie otrzymają. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że obecni osiemnastolatkowie, którzy dwa miesiące temu zdali egzamin na motocykl, a nie zdążyli wyrobić prawa jazdy, otrzymają je za sześć lat i po sześciu latach przerwy pojawią się na szosach. Mniej bym się bała osiemnastolatka zaraz po kursie niż 24 latka, który w zasadzie wsiada na motor bez przygotowania. Dla mnie, ale także dla ludzi, którzy przepisy w życie wcielają, oburzające jest to, że dla tych osób nie stworzono przepisów przejściowych. Mogą oni się teraz czuć oszukani, ponieważ zapłacili niemałe pieniądze za kurs, za egzamin i właściwie niepotrzebnie zawracali sobie głowę.
Tomasz Michalczak zwraca uwagę na to, że kontrowersje mogą dotyczyć także tych, którzy prawo jazdy kategorii A uzyskali, nie mając ukończonych 24 lat, a poruszają się po drogach. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której policjant skupiając się na zapisie, że osoba, która nie ukończyła 24 roku życia, nie może poruszać się motocyklem, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. Tutaj można liczyć jedynie na zdrowy rozsądek, szkoda, że nie na jasne przepisy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1101 (12/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze