Teatr Biuro Podróży
Europejska rana
Sabat został zaplanowany na poniedziałek. Jednakże warunki atmosferyczne zadecydowały o przesunięciu plugastwa na wtorek. Wtorkowy wieczór zapowiadał się więc całkiem groźnie. Zapowiedz stanowić mógł już wcześniejszy kulinarny holocaust, jaki przydarzył się na przedstawieniu I loveyou Teatru Porywacze Ciał z Poznania. Dwie godziny, jakie zostały na ochłonięcie do przedstawienia Teatru Biuro Podróży Carmen Funebre. minęły piorunem.
W spektaklu "Carmen Funebre" mogliśmy po latach zobaczyć znów jako Rynek zapełnili tłumnie mieszkańcy miasta wyczekujący atrakcji. Punktualnie o wpół do dziesiątej płynące z głośników skoczne nagrania etno zastąpiła "lokomotywa" piłowanych strun według Krzysztofa Pendereckiego. Powiało grozą. W tłum wtargnęły szczudlate postaci Demonów Wojny przeczesując reflektorami zbiorowisko. Czerwony Pogrzeb inspirowany wydarzeniami w Bośni rozpoczął się tego wieczora w Żninie. Ponura historia czasów nam przecież współczesnych została opowiedziana w szczery sposób. Bez ściemniania. Bez naiwności i happy endu.
W takt uderzeń kotła dokonywały się egzekucje, gwałty, pojawiały się widma okaleczonych żołnierzy poszukujący bezskutecznie swoich rodzin. Chwile sentymentalnej liryki zostały brutalnie stłumione batami. Nad wszystkim załopotała z tryumfem czama chorągiew Śmierci, a ogień w swej oczyszczającej liturgii pochłonął resztki.
Nie dziwi sukces, jaki odniosło to przedstawienie na zeszłorocznym Festiwalu w Edynburgu zgarniając dwie nagrody. Mocny spektakl dotykający bardzo bolesnej w świadomości europejskiej rany. Spektakl bezlitośnie aktualny. Niestety.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze