Reklama

Ewa i Janusz Krychowie na komisji w Barcinie. O pieniądzach i ingerencji w swobodę rodziny

22/09/2023 09:59

Na komisji zdrowia i opieki społecznej w Radzie Miejskiej w Barcinie nie doszło do przełomu w sporze między powiatem żnińskim a prowadzącymi dotychczas rodzinny dom dziecka w Barcinie Wsi.

W sierpniu br. informowaliśmy o dramatycznej sytuacji, w której znalazł się rodzinny dom dziecka prowadzony przez Ewę i Janusza Krychów w Barcinie Wsi. Wychowuje się w nim siedmioro dzieci, w tym pięcioro z orzeczoną niepełnosprawnością. Od listopada zeszłego roku rodzinny dom dziecka nie ma nowej umowy ze starostą żnińskim. Od kwietnia br. nie ma wypłacanych z powiatu świadczeń na dzieci. Utrzymują się tylko ze świadczenia 500+ i zasiłku przysługującego dzieciom z niepełnosprawnością. 

Janusz Krych podkreśla, że pieniądze na pieczę zastępczą należą się w myśl ustawy. Nie są warunkowane jakimiś umowami ze starostą, bo on jest tylko wykonawcą ustawowych obowiązków.

Reklama

Zarząd Powiatu w Żninie uważa inaczej: umowę przedstawiano państwu Krychom już długo przed wygaśnięciem dotychczasowej, a mimo to nie chcą oni się na nią zgodzić. Według wicestarosty Andrzeja Hłonda, państwu Krychom zależy tylko na większych pieniądzach i grają w tej sprawie dziećmi. W tym miejscu zaznaczmy, że taki sam zarzut wobec władz powiatu, że chce łamać prawo i oszczędzać kosztem dzieci, wygłosił Janusz Krych.

Powiat proponuje zwaloryzowaną umowę: o 14,4% większe świadczenia, bo o tyle zwiększył je ustawodawca. Rada Powiatu w Żninie także o 14,4% zwiększyła środki na wakacje dla dzieci i opiekunów, na remonty w domach, w których piecza jest realizowana. Zwiększenie tych środków nie wymusiła wcale ustawa, a dobra wola radnych powiatu, co podkreślał starosta Zbigniew Jaszczuk. Dodawał, że nie może wydawać większych środków na jedną tylko pieczę zastępczą, bo takich rodzin jest w powiecie żnińskim więcej. Nie można czynić wyjątków.

Reklama

Państwo Krychowie nie tylko nie zgadzają się na propozycję starosty ze względów finansowych. W projekcie umowy wyczytali inne warunki, które ich zdaniem ingerują w swobodę życia rodziny. Dodajmy, że Janusz Krych jako osoba wspomagająca rodzinny dom dziecka nie otrzymywał już wcześniej wynagrodzenia.

50% należnych świadczeń na dzieci w pieczy zastępczej przekazują (za pośrednictwem powiatu) gminy, z których pochodzą te dzieci. W przypadku rodzinnego domu dziecka państwa Krychów, pięcioro jest z gminy Barcin, a dwoje z Gąsawy. Dlatego radny gminy Barcin Remigiusz Paszkiet, przewodniczący komisji zdrowia i polityki społecznej zaprosił na posiedzenie Ewę i Janusza Krychów. Po to, aby opowiedzieli o sytuacji. Na posiedzenie zaproszeni zostali również przedstawiciele władz powiatowych. Przyjechał wicestarosta Andrzej Hłond oraz dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie, Wioleta Werkowska. Zaproszona została również Dorota Dokładna, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w w Barcinie.

Reklama

Ewa Ciszak-Krych potwierdziła, że sytuacja jest trudna, ale dzieciom niczego niezbędnego nie brakuje. Tyle tylko, że nie dzięki należnym im środkom pieniężnym, których nie przekazuje starostwo, a dzięki wspaniałym ludziom, którzy wiedzą o sytuacji i pomagają, jak mogą. Są to organizacje pozarządowe i prywatne osoby. Pomagają rzeczowo. Rodzice zastępczy zapraszają zresztą radnych gminy Barcin do swego domu, aby mogli się oni naocznie przekonać, że dzieciom jest dobrze.

Jeśli chodzi o to ostatnie, to radni Barcina nie mają wątpliwości. Radna Magdalena Kruszka zresztą wyraziła swój podziw i szacunek dla opiekunów tych dzieci, bo są wspaniałymi rodzicami, mimo obecnych nieporozumień z powiatem i braku wypłacania obligatoryjnych środków. Radna uważa jednak, że gmina nie ma w tym sporze żadnych narzędzi, aby pomóc w rozstrzygnięciu.

Reklama

Na spotkaniu w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego w Barcinie obydwie strony sporu nie powiedziały niczego nowego. Rozstrzygnięciem ma zająć się sąd. Poza tym Janusz Krych poinformował, że zostało złożone doniesienie na prokuraturę. W związku z nieprzekazywaniem środków ustawowych na dzieci, jest zagrożone ich zdrowie i życie.

Tymczasem władze powiatu podtrzymują, że państwo Krychowie mogą od razu podpisać proponowaną im przez starostę umowę i problem zostanie rozwiązany. A jeśli nie, to są otwarci na profesjonalne mediacje w sporze, których koszty powiat może pokryć. Państwo Krychowie odrzucają taką możliwość.

Reklama

Radna Agnieszka Sulecka poprosiła przewodniczącego komisji Remigiusza Paszkieta o to, aby skierowane zostało zapytanie do kancelarii prawnej, która świadczy obsługę prawną dla Urzędu Miejskiego w Barcinie. Według radnej Suleckiej warto byłoby się dowiedzieć, czy istnieją przesłanki prawne, w oparciu o które gmina mogłaby przekazywać bezpośrednio 50% w ramach własnej partycypacji środków na dzieci w rodzinnym domu dziecka w Barcinie Wsi.

Gdy radna przekazała ten postulat przewodniczącemu komisji, silnych emocji nie ukrywała Ewa Ciszak-Krych. Uroniła łzy i szeptała, że takie rozwiązanie byłoby naprawdę ważnym wsparciem w tej sytuacji.

Reklama

Na gorąco odniosła się do tego Dorota Dokładna. Przyznała, że nie zna dotychczas takich przypadków w Polsce, w których gmina część środków ustawowych przekazywałaby bezpośrednio sama na dzieci w pieczy zastępczej.

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości