W środę 22 lutego br. w bydgoskim kinie Orzeł odbyła się premiera filmu "Hunger for Freedom" (Głód wolności), który przedstawia historię ucieczki brytyjskich pilotów z obozu jenieckiego w Szubinie. Przez nieco ponad godzinę widz dowie się o tym, że w czasie II wojny światowej był obóz jeniecki, że uciekali z niego jeńcy, że pomagali im miejscowi Polacy, że nie wszyscy żołnierze Wehrmachtu byli źli, a przede wszystkim dowie się o tęsknocie za wolnością i poświęceniu, aby tą wolność osiągnąć.
W środę 22 lutego 2023 w bydgoskim kinie Orzeł odbyła się premiera filmu Hunger for Freedom (Głód wolności), który przedstawia historię ucieczki brytyjskich pilotów z obozu jenieckiego w Szubinie. Pomysłodawcami i twórcami filmu są pochodzący z Kcyni Stanisław Dąbrowski i Dominik Krzeszewski. Przygotowania do nakręcenia filmu rozpoczęły się w 2020 roku. Zdjęcia trwały przez kilka pierwszych tygodni 2021 roku. Twórcy zaangażowali do filmu aktorów, ale też swoich znajomych i lokalną społeczność. Zdjęcia były realizowane na Pałukach, w Kcyni i okolicach, Żninie czy Wenecji.
Twórcy rozpoczynając pracę nad scenariuszem inspirowali się książką Wiliama Asha Uciekinier, w której opisuje ucieczkę z oflagu w Szubinie, a także wspomnieniami Henryka Szalczyńskiego, Polaka, mieszkańca Szubina, który w czasie wojny był nastolatkiem i pracował w obozie. Konsultowali się też z dr. inż. Mariuszem Winieckim, prezesem Polsko-Amerykańskiej Fundacji Upamiętnienia Obozów Jenieckich w Szubinie, który od kilkunastu lat zajmuje się badaniem dziejów poszczególnych obozów, jakie Niemcy organizowali w Szubinie.
![]() |
| Przy wejściu można było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z angielskimi lotnikami fot. Remigiusz Konieczka |
Film przedstawia jeden z epizodów w kilkuletniej historii obozów jenieckich w Szubinie. Twórcy zabierają nas do 1942 i 1943 roku, kiedy w oflagu przebywali brytyjscy piloci, którzy dostali się do niemieckiej niewoli. Poznajemy kilku oficerów osadzonych w jednym z baraków, którzy przygotowują ucieczkę. Do takiej ucieczki rzeczywiście doszło 5 marca 1943 roku. Stała się ona pretekstem do pokazania tego, jak wyglądało obozowe życie i planowanie ucieczki. Widz obserwuje jak jeńcy kopią tunel, którym zamierzają uciec i jak organizują fałszywe dokumenty.
Twórcy podkreślili również udział Polaków, mieszkańców Szubina, w pomoc dla oficerów. Wykorzystali ku temu autentyczną postać Henryka Szalczyńskiego, który - mając wówczas kilkanaście lat - wywoływał zdjęcia wykorzystywane potem do wyrobienia fałszywych dokumentów. Znalazł się też w filmie epizod strażnika, Austriaka, który pomagał te fotografie (i inne rzeczy) przerzucić na teren obozu.
![]() |
| Sala kinowa zapełniła się publicznością fot. Remigiusz Konieczka |
Film trwa niecałą godzinę. Autorzy sprawnie prowadzą narrację, dzięki czemu film nie nudzi. Nagrany został w języku angielskim, polskim i niemieckim. W zrozumieniu dialogów pomagają napisy. Dla mnie ciekawe było obserwowanie znajomych plenerów i wnętrz: Muzeum Kolei Wąskotorowej, Muzeum Ziemi Pałuckiej, dworca kolejowego w Kcyni. Na słowa uznania zasługuje pomysł kręcenia ujęć w wykopanym tunelu. W filmie wypadło to znakomicie. Gdybym nie widział tego jak wyglądały zdjęcia, pomyślałbym, że autor zdjęć zszedł z aktorem pod ziemię. Osobiście podobały mi się wątki obu wspomnianych postaci - Henryka Szalczyńskiego i obozowego strażnika.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Piotr Bembenek |
Premiera filmu odbyła się równo dwa lata po zakończeniu zdjęć. W tym czasie trwały m.in. poszukiwania autora muzyki. Okazało się, że było warto czekać, bo muzyka jest dodatkowym atutem filmu. na uznanie zasługują zdjęcia, zbliżenia, dbałość o elementy historyczne. Nie chcemy zdradzać wszystkiego. O tym czy ucieczka się powiodła widzowie będą mieli okazje sami się przekonać. Otwarty pokaz dla mieszkańców Szubina zaplanowany został na 5 marca w Szubińskim Domu Kultury. Początek o 18.00.
![]() |
| Pamiątkowa fotografia twórców filmu fot. Remigiusz Konieczka |
Na premierze filmu obecna była bliska rodzina Henryka Szalczyńskiego, a mianowicie: żona - Janina Szalczyńska, syn - Waldemar Szalczyński, córka - Alicja Śliwińska i dwaj wnukowie. Po premierze wyrazili uznania dla twórców przede wszystkim za to, że w filmie zostało zawartych tak dużo elementów z życia ich dziadka. Po seansie opowiedzieli publiczności o tym jak powstawał film. Dr inż. Mariusz Winiecki przedstawił fakty historyczne dotyczące oflagu w Szubinie. Publiczność mogła zadawać pytania twórcom. Były również podziękowania, kwiaty, gratulacja i dużo pamiątkowych zdjęć.

Remigiusz Konieczka, 23 II 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze