Gawędziarz ludowy z Gorzyc Ksawery Miszczak śpiewał i grał na harmonijce ustnej
fot. Arkadiusz Majszak
36. Jesień na Pałukach
Folklor pałucko-kujawski z góralską nutą
W niedzielę przez ulicę Śniadeckich w Żninie trudno było przejść. Na całym odcinku od rynku aż po kościół mariacki z obydwu stron ulicy stoiska, a pomiędzy nimi tłumy żninian i mieszkańców regionu. Jesień na Pałukach od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem.
Ulica Śniadeckich po raz pierwszy posłużyła jako miejsce Jesieni na Pałukach w Żninie. Wcześniej impreza odbywała się na rynku. W tym roku uniemożliwiła to rewitalizacja placu Wolności. Jak się okazało, ulica Śniadeckich jako miejsce Jarmarku Sztuki Ludowej zdała test, a część mieszkańców, z którymi rozmawialiśmy uważa, że ulica ma odpowiednie parametry i architekturę, by jarmark przenieść tutaj na stałe.
Biżuteria, czyli to co kobiety lubią najbardziej
fot. Arkadiusz Majszak
Tegoroczna Jesień na Pałukach po raz pierwszy w swej ponadtrzydziestoletniej historii trwała dwa dni. Dyrektor Żnińskiego Domu Kultury Tomasz Gronet postanowił rozdzielić jedną nocą Zjazd Twórców Ludowych i Jarmark Sztuki Ludowej. Dlatego twórcy ludowi przyjechali do grodu Śniadeckich już w sobotę, a nie jak poprzednio w niedzielę. Organizatorzy zabrali ich najpierw w podróż żnińską kolejką na Festyn Archeologiczny do Biskupina. Po powrocie w Żnińskim Domu Kultury odbył się Zjazd Twórców Ludowych, podczas którego wicewojewoda kujawsko-pomorski Zbigniew Ostrowski wręczył Złote Krzyże Zasługi przyznane przez prezydenta RP: hafciarce kaszubskiej Melanii Teszce, wykonawcy frywolitek Tadeuszowi Jankowskiemu z Torunia i rzeźbiarzowi z Pomorza Ryszardowi Rabesce. Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Edward Hartwich oraz radna Sejmiku Województwa Iwona Kozłowska wręczyli 160 artystom i rękodzielnikom nagrody marszałka przyznane w ramach konkursu aktywności artystycznej twórców ludowych oraz za całokształt twórczości. Podczas zjazdu jubileusz 80-lecia obchodziła Wanda Szkulmowska. Cała sala biła gromkie brawa i zaśpiewała na cześć jubilatki 100 lat. Poza tym 31 twórców obchodziło jubileusz pracy twórczej. 63-lecie pracy świętowała Zofia Szmajda-Mierzwicka z Kowala. Jubileusze działalności obchodziły też zespoły folklorystyczne.
Mieszkańcom Żnina przypadł do gustu repertuar zespołu „Hora” W niedzielne przedpołudnie ulica Śniadeckich tętniła życiem. Stoiska twórców ludowych i rękodzielników zalane były rzeszą mieszkańców Żnina i regionu. Wzrok przechodniów przyciągały kolorowe ozdóbki, wyroby rzeźbiarskie, tkaniny, wiklina, frywolitki, wyroby hafciarskie, biżuteria oraz wyroby z drewna, w tym drewniane łyżki i ptaszki. Stowarzyszenia wiejskie i koła gospodyń wiejskich z gminy Żnin prezentowały specjały kulinarne kuchni pałuckiej. Można było zjeść chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem, kupić dojrzewającą polską kiełbasę oraz szynkę, również degustować domowe wina i nalewki. Dużym zainteresowaniem cieszyły się przedmioty z masy solnej i wosku. Oblegane były stoiska z miodem i obrazami. Mieszkańcy Żnina i okolic nie odstępowali stoiska, przy którym można było kupić książkę Ruta - najlepsze ziółko, zawierającą wspomnienia i anegdoty księdza Edmunda Ruty. Podczas jarmarku sprzedano ponad 450 egzemplarzy książki. (Kto nie miał okazji jej nabyć podczas Jarmarku, może ją kupić w Żnińskim Domu Kultury).
Jarmarkowi towarzyszył Przegląd Kapel i Zespołów Ludowych. Koncert prowadził i publiczność zabawiał Kabaret Rodzina Kapałów, czyli Mirosław Kalka jako Szczepon i Wiesław Klawiter jako Antuni, którzy rewelacyjnie spełnili swą funkcję. W przeglądzie wystąpili: Nadgoplański Zespół Folklorystyczny z Kruszwicy, Pałuczanie z Sarbinowa Drugiego, Jaśmin ze Żnińskiego Domu Kultury, Jesienny Kwiat z Szubina, Ksawery Miszczak z Gorzyc, Sadkowianie z Sadek, Kujawy Bachorne Nowe z Osięcin, Gniewkowianie z Gniewkowa, Kruszynioki z Kruszyna i Pałuczanki z Białożewina. Gwiazdą tegorocznego przeglądu była Folk Kapela Hora. Hora znaczy tyle co góra. Zespół zagrał w składzie: Klaudia Białożyt (wokal), Szczepan Karwowski (skrzypce, śpiew), Jakub Hulbój (altówka węgierska) i Dominik Karwowski (kontrabas). Kapela zaprezentowała utwory z różnych stron Karpat, regionu Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i Podhala, a także inspirowane muzyką słowacką, węgierską i cygańską. Publiczność doskonale bawiła się m.in. przy utworach W murowanej piwnicy, Hej bystra woda, Ked som na torise i Góralu, czy ci nie żal. Zespół kilkakrotnie bisował, głównie dzięki Szczeponowi Kapale, który przekonywał swojego imiennika Szczepana Karwowskiego z kapeli Hora, by zagrał z zespołem kolejne utwory. Koncert góralskiej kapeli z okolic Beskidu Żywieckiego był doskonałym zwieńczeniem tegorocznej Jesieni na Pałukach i dowodem na to, że impreza organizowana od 36 lat w Żninie pozwala ocalić od zapomnienia i promuje folklor i kulturę ludową z różnych zakątków naszego kraju.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1024 (39/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze