Kaczkowo-Kaczkówko, sołectwo, fundusz, podział
Fundusz podzielony, sołectwo jeszcze nie
Pierwsze zebranie w Kaczkowie, na którym miał zostać podzielony fundusz sołecki, nie doszło do skutku. Dopiero na drugim, w obecności przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Żninie, udało się zebranie przeprowadzić i wypracować kompromis. Wkrótce przed mieszkańcami sołectwa kolejne zebranie, na którym będą decydować o podziale sołectwa na dwa odrębne.
Sołtys Maria Janicka nie odniosła się do kwestii związanej z rzekomym podrabianiem podpisów pod protokołami, za to szczegółowo objaśniała kwestie związane z podziałem funduszu sołeckiego fot. Magdalena Kruszka Zebranie wiejskie w Kaczkowie, na którym miał być dzielony fundusz sołecki, miało się odbyć 8 września. Dariusz Goliński, wobec wątpliwości związanych z tym, czy sołtys Maria Janicka może pełnić swoją funkcję i tym samym prowadzić zebranie, uniemożliwił dyskutowanie nad funduszem sołeckim. W tamtym zebraniu udział wzięło 20 osób. O tym, jak przebiegało, opowiedział Dariusz Goliński, a także Iga Golińska i Jadwiga Wesołek.
Brak protokolanta
- Przed tym zebraniem skierowałem do burmistrza Żnina wniosek podpisany przez 13 osób, aby pani Janicka nie prowadziła zebrania, bo ona tego nie potrafi robić, nie zna się na statucie i na procedurach prowadzenia zebrań wiejskich - uznał Dariusz Goliński i zarzucił, że na zebraniach nie jest wybierany protokolant zebrania, nie jest przedstawiana realizacja budżetu z poprzedniego roku, a w protokołach nie są zawierane uwagi mieszkańców sołectwa. Odpowiedź wiceburmistrz Haliny Rosiak była taka, że nie zostanie wyznaczona osoba z Urzędu do poprowadzenia tego zebrania. Wobec tego mieszkańcy spotkali się 8 września we własnym gronie.
Podrabianie podpisów i inne zarzuty
- Poprosiłem, żeby pani sołtys się określiła, czy jest karana za podrabianie podpisów i ona w zasadzie się przyznała - powiedział Dariusz Goliński. - Powiedziała, że podrobiła podpisy pod dwoma protokołami z zebrań, ale zrobiła to dla dobra sołectwa. Przyznała się i przyznała, że dostała mandat. Dodała, że w sądzie została uniewinniona. Jak poprosiłem o zaświadczenie o niekaralności, to parsknęła śmiechem. A w statucie sołectwa jest napisane, że karana osoba nie może być sołtysem.
Dariusz Goliński ma długą listę zarzutów w stosunku do pani sołtys, między innymi taki, że zebrania odbywały się raz w roku po to, aby mieszkańcy nie mieli okazji zadawać niewygodnych pytań, a także, że mieszkańcy o tych zebraniach nie byli informowani. Zarzuca również, że pieniądze z funduszu sołeckiego nie są wykorzystywane w całości i zdarza się, że część pieniędzy sołeckich trafia z powrotem do budżetu gminy. Podczas zebrania 8 września próbował nakłonić sołtys do wybrania protokolanta, ale nie było chętnych, wobec czego uznał, że zebranie jest nieważne i pieniędzy z funduszu sołeckiego dzielić nie można.
- Pani sołtys stwierdziła, że zadzwoni do gminy i zapyta, co zrobić, a przecież to już był wieczór, Urząd nie pracował - mówi Dariusz Goliński. - Po chwili wróciła i powiedziała, że ona może być protokolantem, a jak to jest możliwe, skoro była skazana za podrabianie protokołów? Zrobiła się zadyma i rozeszliśmy się.
Opóźniany podział sołectwa
Dariusz Goliński swoje zarzuty kieruje nie tylko w stronę sołtys Marii Janickiej, ale też w stronę burmistrza, zarzucając mu opieszałość w kwestii rozpatrywania wniosku o podział sołectwa na Kaczkowo i Kaczkówko. Wniosek taki mieszkańcy złożyli 22 września 2015 roku i przez kilka miesięcy w tej sprawie nic się nie działo. Początkowo tłumaczono, że urzędnik odpowiedzialny za tego typu kwestie przebywa na urlopie. Potem Dariusz Goliński dostał sygnał, że nie ma zgody na podział sołectwa.
- Jak to jest, że podział osiedli w Żninie dokonuje się w ciągu miesiąca, a my czekamy już rok? - pyta mieszkaniec Kaczkowa. - Burmistrz przed wyborami obiecywał, że wyjdzie do ludzi, będzie ich słuchał, a nie robi tego. Miał stwierdzić, że jest przeciwko dzieleniu się sołectwa. Dał sygnał, że na ten podział zgody nie ma. A tylko my w gminie Żnin jesteśmy sołectwem złożonym z dwóch wiosek. Wszyscy inni już się podzielili, tylko my zostaliśmy. Burmistrz podobno czeka za stanowiskiem sądu w sprawie podrabianych podpisów.
Konsultacje we wtorek
W tym tygodniu został ustalony termin spotkania konsultacyjnego w sprawach podziału istniejącego sołectwa Kaczkowo - Kaczkówko na dwa odrębne sołectwa oraz w sprawie projektów nowych statutów. Zebranie odbędzie się 27 września o 18:00 w świetlicy wiejskiej w Cerekwicy. Dla mieszkańców sołectwa zapewniony zostanie dojazd. Autobus z Kaczkówka wyruszy o 17:20, a autobus z Kaczkowa o 17:40. Mieszkańcy będą też mieli zapewniony powrót.
Dawid Kolasa, rzecznik prasowy burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego poinformował, że 19 września burmistrz podpisał zarządzenie w sprawie wyboru formy, sposobu i trybu oraz zasad przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami sołectwa Kaczkowo-Kaczkówko w sprawie podziału tego sołectwa na dwa odrębne sołectwa: sołectwo Kaczkowo i sołectwo Kaczkówko oraz konsultacji w sprawie nadania nowo powstałym sołectwom w wyniku takiego podziału odrębnych statutów sołectw i treści tych statutów, a także określenia podstawowych czynności związanych z przeprowadzanymi konsultacjami. Konsultacje przygotuje powołany przez burmistrza Żnina zespół w składzie: Mirosław Gatka - sekretarz gminy Żnin, Monika Siadak - inspektor, Dorota Dobrowolska - kancelista.
Do Urzędu skierowaliśmy także pytanie związane z wątpliwościami co do tego, że Maria Janicka sprawuje funkcję sołtysa.
Błąd ludzki, a nie przestępstwo
- Zgodnie z wyrokiem sądu postępowanie wobec oskarżonej zostało warunkowo umorzone na okres jednego roku próby - informuje Dawid Kolasa. - Opinia prawna uzyskana przez burmistrza Żnina z kancelarii prawnej stwierdza, że nie mamy w tej sytuacji do czynienia z wyrokiem skazującym.
Rzecznik dodaje, że w związku z tym burmistrz nie ma możliwości stwierdzenia wygaśnięcia mandatu pani sołtys, ale mogą o tym zadecydować mieszkańcy sołectwa podczas zebrania wiejskiego.
- Z wyroku sądu, jak i z uzyskanej przeze mnie opinii prawnej wynika, że mamy tutaj do czynienia z błędem ludzkim, popełnionym przez panią sołtys - stwierdził burmistrz Żnina Robert Luchowski. - Wyrażona skrucha przez panią sołtys oraz wpłacone zadośćuczynienie w moim odczuciu stanowią wystarczającą karę, w związku z tym nie zamierzam podejmować żadnych dalszych kroków w tej sprawie, co nie oznacza, że nie będę się przyglądał pracy pani sołtys. O losie sołectwa, jak i pani sołtys, mogą zadecydować mieszkańcy.
Podział funduszu sołeckiego
Na razie mieszkańcy decydować będą jednak o podziale sołectwa. Za nimi jest już jednak kolejne zebranie związane z podziałem funduszu sołeckiego. Odbyło się ono 20 września, tym razem w obecności sekretarza gminy Mirosława Gatki i innych przedstawicieli Urzędu. Przybyło na nie 18 mieszkańców na 183 uprawnionych do głosowania. Także na tym zebraniu Dariusz Goliński pytał o kwestię karalności pani sołtys. Pytał, czy ma jakiś dowód karalności, bądź nie.
- Informuję zebranych tutaj gości z Urzędu, że my wiemy z mediów o tym, że była sprawa w prokuraturze i w sądzie przeciwko pani Marii Janickiej za podrabianie podpisów pod protokołami i do tej pory nie mamy żadnej wiedzy, czy pani sołtys jest skazana czy coś takiego - mówił Dariusz Goliński. - Skoro jest w KRS, to coś tam było, a zgodnie ze statutem, mandat sołtysa człowiek traci w wyniku prawomocnego skazującego wyroku sądu.
Sekretarz Mirosław Gatka poinformował, że zebranie odbywa się zgodnie z przepisami i żadne takie zapytanie dotyczące pani sołtys nie ma wpływu na sprawność i praworządność zebrania.
- Zgodnie z tym zapisem, pani sołtys, jeśli została skazana, to nie jest panią sołtys - przekonywał Dariusz Goliński.
- Stwierdzamy, że zebranie jest zwołane zgodnie z przepisami, a pani sołtys pełni swoją funkcję zgodnie z przepisami - oświadczył sekretarz gminy. Sołtys Maria Janicka złożyła sprawozdanie z wykonania budżetu w ramach funduszu sołeckiego na bieżący rok. Okazało się, że z kwoty 12.856,15 zł zostało jeszcze do wykorzystania 1.319,69 zł. Mieszkańcy decydując o tym, na co wydać te pieniądze, postanowili zakupić transport kamienia, który posłuży do utwardzenia drogi, choć Dariusz Goliński sugerował, że można by spożytkować te pieniądze kupując i montując tablicę informacyjną lub poprawić figurę w Kaczkówku. Inną propozycją sołtys Marii Janickiej był zakup elementu na plac zabaw. Zdecydowano jednak wydać te pieniądze na drogę, a tablicę informacyjną uwzględnić w podziale środków z przyszłorocznego funduszu sołeckiego.
Sołtys Maria Janicka przedstawiając propozycję wydatkowania środków z funduszu sołeckiego, jakim sołectwo dysponuje, zaproponowała, aby 4.500 zł przeznaczyć na plac zabaw w Kaczkówku, za 4.500 zł kupić kamień do wykorzystania w Kaczkowie, 2.200 zł przeznaczyć na transport związany z wycieczką, 500 zł miało zostać przeznaczone na bilety, 600 zł na dwukrotne koszenie boiska w Kaczkówku, 600 zł na artykuły żywnościowe i słodycze, a pozostałą kwotę, czyli 695,18 zł postanowiła przeznaczyć na farby, oleje, żyłki, przegląd, konserwację i tego typu sprawy. Okazało się jednak, że pieniędzy z funduszu sołeckiego nie można przeznaczać na transport związany z wycieczką. Jednocześnie Dariusz Kaźmierczak naciskał, aby zająć się kwestią tablicy informacyjnej. W związku z tym, po kilkuminutowej przerwie sołtys Maria Janicka przedstawiła zmodyfikowaną propozycję wykorzystania funduszu sołeckiego. Zaproponowała, aby 5.500 zł przeznaczyć na plac zabaw w Kaczkówku, za 5.500 zł zakupić kamienia do Kaczkowa, 600 zł przeznaczyć na dwukrotne koszenie boiska w Kaczkówku, 600 zł na organizację Dnia Dziecka i imprezy edukacyjno-sportowej, 695,18 zł przeznaczyć na zakup żyłek, konserwację sprzętu, zakup części zamiennych, olejów, smarów itd., 700 zł przeznaczyć na zakup i zamontowanie tablicy informacyjnej, przy czym pani sołtys zobowiązała się wkopać tablicę informacyjną.
Tak skonstruowana propozycja spotkała się ze stuprocentową akceptacją uczestników zebrania, którzy przegłosowali rozdysponowanie funduszu sołeckiego zaproponowane przez sołtys Marię Janicką.
Mieszkańcy sołectwa w najbliższym czasie będą musieli się zmierzyć z kwestią podziału sołectwa. Do zarzutów formułowanych w stosunku do sołtysa, Maria Janicka postanowiła się nie odnosić i całej sprawy nie komentować.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1284 (38/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze