Kto zapłaci za podział geodezyjny, co z szopkami, czy zostanie zniszczona kostka? To najważniejsze pytania gąsawskich rajców, którzy decydowali czy gmina ma sprzedać firmie Wamex część swoich gruntów przy stadionie.
Jedna z gąsawskich firm, a mianowicie Wamex (jej nazwa padła na publicznym posiedzeniu komisji), zwróciła się do władz Gąsawy o zgodę na kupno części działek w sąsiedztwie stadionu. Na tym wykupionym terenie ma powstać wjazd do firmy. List z taką prośbą odczytała zastępczyni wójta Gąsawy Natalia Nowakowska. Chodzi o działki oznaczone numerami 235/2, 236 i 237. Wcześniej firma wnioskowała też o zgodę władz Gąsawy na wykup działek 232/4 (miał tam być parking) i 230/16, ale odstąpiła od chęci ich przejęcia ze względu na brak zgody Rady Gminy. Zdaniem wnioskodawców dotychczasowy wjazd przylega do skrzyżowania ul. Trzemeszeńskiej i Kujawskiej, a to stanowi zagrożenie dla ruchu drogowego.
Na posiedzeniu komisji można było usłyszeć dwie opinie radnych. Jedni byli zdecydowanie za zgodą, inni byli sceptyczni. Radny Adam Adamczyk powiedział, że firma istnieje 30 lat, zatrudnia ludzi i skoro władze uczyniły wcześniej ukłon w stronę kilku innych firm, to dlaczego teraz ma się nie godzić na sprzedaż gruntów. Dodał, że na tą chwilą gmina nic z tej ziemi nie ma, a jak kupi ją firma, to będzie z tego wpływ z tytułu podatku.
Na mapie geodezyjnej widać, że działki wymienione we wniosku przebiegają przez teren stadionu. Radni pytali więc, czy nastąpi ingerencja w teren stadionu. Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik wyjaśnił, że na mapach geodezyjnych Gąsawy widać jeszcze stary pruski podział, który charakteryzował się tym, że działki były wąskie i długie. Tak jest na części stadionu. Części działek wychodzą poza obręb obiektu sportowego i poza ogrodzenie. Trzeba je tylko na nowy podzielić. Zapłaci za to kupujący.
{loadmoduleid 456}
Radny Artur Mrówczyński zauważył, że w bezpośrednim sąsiedztwie tych działek znajduje się domek mieszkalny, a przy domku ogródek. W wyniku podziału właściciel może stracić ogródek, a dom znajdzie się przy wjeździe do firmy. - Ja bym nie chciał, aby metr od wejście do mojego domu przejeżdżały samochody codziennie. Druga rzecz. Może ten pan by chciał sobie ten ogródek dokupić do tej swojej działki. A trzecia rzecz, to stoją tam szopki. Ktoś tam ma drewno i inne rzeczy. Co teraz?
Wójt Gąsawy Błażej Łabędzki powiedział, że użytkownicy szopek mogą z nich korzystać do wiosny 2023 roku. Mariusz Kazik dodał, że w domku nikt nie mieszka, jest przeznaczony do wynajęcia, a przed domkiem już teraz przebiega droga. Ogródka też nikt nie zabierze, bo w ramach zakupu działki w ogóle nikt nikomu nic nie zabiera. Przewodniczący rady przyznał, że są tam dwie szopki. Jedna jest użytkowana przez właściciela domku i będzie rozebrana, czego właściciel jest świadomy. Z drugiej korzysta mieszkaniec ul. Trzemeszeńskiej. Wamex zobowiązał się do postawienia nowej szopki na działce jej użytkownika.
Członkowie komisji zastanawiali się,czy w związku z ciężkim transportem nie zostanie zniszczona kostka brukowa na ul. Kujawskiej. Mariusz Kazik odpowiedział, że zostanie ograniczony tonaż pojazdów, które będą tam mogły wjeżdżać. Radny Jacek Mielcarzewicz zapytał, czy właściciel domku też będzie mógł nabyć ten teren i w jakiej formie gmina ma zamiar zbyć nieruchomości. Błażej Łabędzki powiedział, że zostanie ogłoszony przetarg otwarty. Większość radnych wyraziła zgodę na zbycie terenu przy stadionie, ale tylko w ramach przetargu.
Skontaktowaliśmy się ze współwłaścicielem firmy, który nie za bardzo chciał z nami rozmawiać. Stwierdził, że sprawa dotyczy tak małego terenu (Nnie ma nawet 100 m kw.), że nawet nie warto o tym pisać. Odwiedziliśmy posesję (biały domek) przy ul. Kujawskiej. Wygląda na zamieszkały. Pukaliśmy. Nikt nie otworzył.
Remigiusz Konieczka, 14 XI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze