Gąsawscy radni zdecydowali o tym jednogłośnie. W ten sposób mieszkańcy zapłacą za odprowadzanie nieczystości 14,55 zł, zamiast obowiązujących od lutego 17,55 zł brutto. Z kolei osoby, które nielegalnie wprowadzają deszczówkę do kanalizacji sanitarnej, powinny mieć się na baczności - Zakład Robót Publicznych zapowiedział wyrywkowe kontrole.
Słowem wprowadzenia burmistrz Jacek Superczyński wytłumaczył, że Zakład Robót Publicznych w Gąsawie, pismem z dnia 18 września 2023 r. wystąpił do dyrektora regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy z wnioskiem o wydanie decyzji zatwierdzającej taryfę dla zbiorowego odprowadzania ścieków na terenie gminy Gąsawa.
Wniosek ten zawierał projekt taryfy na okres 36 miesięcy. W lutym br. rozpoczął się drugi okres taryfowy, który potrwa do przyszłego roku. Cena ścieków wprowadzanych do gminnej sieci kanalizacyjnej, która miała obowiązywać do lutego 2026 r., wynosiła obecnie 17,55 zł brutto. Dzięki wypracowaniu konsensusu na wspólnych posiedzeniach komisji Rady Miejskiej, a następnie podjęciu stosownej uchwały podczas sesji 4 lutego - mieszkańcy zapłacą o 3 zł mniej. Dopłatę sfinansują środki budżetowe.
Jeszcze przed głosowaniem radny Leszek Kranz dopytywał o liczbę kontroli przeprowadzonych w ubiegłym roku pod kątem odprowadzania deszczówki do kanalizacji sanitarnej. - To jest ważny temat z uwagi na to, że bardzo dużo osób jest podłączonych z wodą deszczową do kanalizacji, a to jest nielegalne. Grożą za to kary nawet do 10.000 zł. Warto byłoby mieszkańców uświadomić i przede wszystkim takie kontrole przeprowadzać - ocenił.
5 lutego na oficjalnej stronie internetowej gminy Gąsawa pojawił się komunikat kierownika Zakładu Robót Publicznych, informujący o zakazie, konsekwencjach oraz wyrywkowych kontrolach. Wobec właścicieli posesji, u których zostanie stwierdzone nielegalne odprowadzanie wód opadowych, roztopowych lub drenażowych do sieci kanalizacji sanitarnej zostaną wyciągnięte stosowne konsekwencje. Zakład wzywa właścicieli posesji, z których wody opadowe, roztopowe bądź drenażowe odprowadzane są do sieci kanalizacji sanitarnej do dobrowolnego usunięcia istniejących nieprawidłowości - czytamy we fragmencie zawiadomienia.
Do kwestii dopłaty do odprowadzania ścieków w czasie sesji odniósł się też radny Mariusz Kazik. Podkreślił, że w trakcie długich dyskusji prowadzonych podczas komisji, padło kilka propozycji. - Jedną z nich, zaproponowaną przez radnego Romana Szczęsnego, był powrót do dopłaty do wody, bo to dotyczy wszystkich użytkowników, nie tylko tych, którzy odprowadzają ścieki do sieci gminnej - zauważył. Zaznaczmy, że do sieci kanalizacyjnej nie jest podłączonych wielu mieszkańców - m.in. z powodu jej braku lub niedogodności technicznych. Mariusz Kazik nie ukrywał, że dla części radnych takie rozwiązanie wydawało się najbardziej sprawiedliwe, jednak zdecydowała większość.
- Musimy uszczelnić system (...). Problem istnieje od wielu lat i nie rozumiem dlaczego kontrole nie były przeprowadzane - kontynuował radny, odnosząc się tym razem do nielegalnego zrzutu deszczówki. - Jeżeli mamy świadomość, że przy każdych opadach deszczu licznik Wenecji wariuje i obciąża nas kwotą ogólną za deszczówkę, która jest odprowadzana do kanalizacji, to trzeba się z tym po prostu zmierzyć i dobrze, że to będzie zrobione - mówił, żywiąc nadzieję, że efektem tych działań będzie znacznie zmniejszona ilość ścieków. - Tematu wody też nie zaniechaliśmy i po bilansie wrócimy do niego - zapewnił.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze