Reklama

Góra śmieci przed cmentarzem

Tak wygląda śmietnik przed cmentarzem w Cerekwicy

      fot. Remigiusz Konieczka

Cerekwica, śmieci, cmentarz, odpady
     Góra śmieci przed cmentarzem
     Już rok na przycmentarnym śmietniku zalegają odpady. Mieszkańcy Cerekwicy poruszyli sprawę na poniedziałkowym zebraniu. Na administratora, który nie złożył w Urzędzie deklaracji, zostanie nałożona decyzja administracyjna.

Częstotliwość wywozu odpadów z cmentarzy nie może być mniejsza niż raz na miesiąc, a selektywne zbieranie  odpadów z cmentarzy obejmuje wydzielanie co najmniej odpadów zielonych oraz szkła. Tak mówi regulamin. Jeśli odpady z nieruchomości niezamieszkanych gromadzone są w sposób selektywny, to za wywóz pojemnika o pojemności 1.100 litrów opłata wynosi 135 zł, a za wywód odpadów zmieszanych 203 zł.

     - Kto ma to wywieźć? - pytali mieszkańcy sołtysa Mirosława Kozłowskiego podczas poniedziałkowego zebrania wiejskiego. - Powinny być pojemniki do szkła, do kartonu, do plastiku, a nie ma nic. Góra śmieci jest.
     Sołtys wyjaśnił, że cmentarz nie jest komunalny, tylko parafialny i jego administratorem jest proboszcz miejscowej parafii.
     To on winien, zgodnie z nowymi zasadami, złożyć w Urzędzie deklarację związaną z częstotliwością wywozu odpadów z cmentarnego śmietnika. - Gdyby spotkało to kogoś z nas, to już byłaby straż miejska i skończyłoby się to mandatem. A z tego wynika, że są równi i równiejsi - powiedział sołtys.
     Mirosław Kozłowski dodał, że śmietnik stoi na terenie gminnym, ale wyrzucane są na niego odpady pochodzące z parafialnego cmentarza. Powiedział, że w tej chwili jest to problem samorządu gminnego. Zadeklarował też, że pieniędzy z funduszu sołeckiego na wywóz śmieci z tego miejsca przeznaczać nie będzie.
     W parafii cerekwickiej przed wprowadzeniem nowej ustawy śmieciowej był zwyczaj, że co roku odpady wywozili mieszkańcy jednej z miejscowości do parafii należących. W ubiegłym roku kolejka przypadła na Podobowice, ale śmieci nie zniknęły. Od 1 lipca obowiązują nowe przepisy związane z wywozem nieczystości. Administrator cmentarza, w tym wypadku proboszcz, winien złożyć deklaracje i określić częstotliwość wywozu odpadów, a potem za to zapłacić.
Jak się dowiedzieliśmy w żnińskim ratuszu, proboszcz złożył deklarację dotyczącą plebanii, a nie cmentarza. Nie wiemy, czy zapomniał, czy nie był zorientowany, czy może zaistniał inny powód niezłożenia deklaracji z nieruchomości niezamieszkanej. Nie udało nam się z księdzem porozmawiać.
     Administrator cmentarza otrzymał wezwanie do złożenia deklaracji, na które nie odpowiedział i dlatego zostanie wydane postanowienie o wszczęciu postępowania administracyjnego. Śmieci z cmentarza zostaną wywiezione, ale ksiądz jako administrator będzie musiał uiścić opłatę. Zostanie to wywiezione, zważone, a opłata zależeć będzie od masy odpadów. Poza tym obecny śmietnik cmentarny w takiej formie dalej istnieć nie może. Będzie musiał być podstawiony pojemnik na odpady zmieszane. Minimalna pojemność pojemnika to 1.100 litrów na 150 miejsc pochówku.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1124 (35/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości