Mimo zapowiedzi, że w trakcie przebudowy skrzyżowania ul. Aliantów i ul. 1 Stycznia wykonawca wyprofiluje skręt z kierunku Damasławka w kierunku Janowca, nie doszło do tego. Grozi to szybką dewastacją skrzyżowania, bo manewru skrętu ciężarówką z kierunku Damasławka do Janowca nie da się wykonywać bez rozjeżdżania ustawionych na nim krawężników.
Kierowcy ciężarówek jadących od węzła Żnin - Zachód z drogi ekspresowej S5 odcinkiem drogi wojewódzkiej do Żnina, a następnie zamierzający skręcić na drogę powiatową w kierunku Janowca Wielkopolskiego (skrzyżowanie ul. Aliantów i ul. 1 stycznia), nie mogą swobodnie wykonywać tego manewru. Uniemożliwiają to parametry techniczne skrzyżowania. Podlega ono przebudowie w ramach inwestycji, którą zlecił Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy firmie Eurovia Polska.
Trzy lata temu starosta żniński Zbigniew Jaszczuk pisał do dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, by wykonawca przebudowy DW251 przebudował skrzyżowanie, nadając mu nowy profil, profilując łuk najlepiej, jak to możliwe, poszerzając przy okazji przestrzeń jezdną w miejscu, w którym kierowcy ciągników siodłowych wykonują manewr skrętu. Korespondencja z ZDW w Bydgoszczy była przez starostę ponawiana w kolejnych latach. Również w tym roku. Miał on, jak mówi, zapewnienia od dyrekcji ZDW (jednej i drugiej, bo w międzyczasie w bydgoskiej instytucji zarządzającej drogami należącymi do marszałka województwa nastąpiły zmiany personalne), że na etapie wykonawstwa firma Eurovia, która realizuję przebudowę, wyprofiluje też skrzyżowanie.
Jeszcze pod koniec kwietnia rzecznik ZDW w Bydgoszczy Michał Sitarek zapewniał, że w zakresie skrzyżowania ulic Aliantów, 1 Stycznia korekta łuku zostanie zrealizowana. Korekta ta miała być wprowadzona ze względu na zaprojektowaną i obecnie wykonywaną przebudowę drogi powiatowej do 7 metrów (ul. 1 stycznia to odcinek drogi powiatowej). Do zapowiadanej korekty jednak nie doszło. Eurovia w połowie szerokości jezdni na skrzyżowaniu od strony drogi powiatowej, przy dojeździe do ul. Aliantów wbudowała krawężnik, co wskazuje, że nie ma w planie dostosować się do próśb wysuwanych przez Zbigniewa Jaszczuka w korespondencji z ZDW w Bydgoszczy.
W czwartek 3 września starosta Zbigniew Jaszczuk po lekturze bieżącego wydania tygodnika Pałuki, w którym ponownie piszemy o wlekącej się inwestycji na drodze wojewódzkiej, postanowił wysłać ironiczne pismo do dyrektora ZDW w Bydgoszczy, Przemysława Dąbrowskiego. - Mnie już po prostu ręce opadają - stwierdził Zbigniew Jaszczuk przedstawiając nam swój krótki list do dyrektora w Bydgoszczy.

Karol Gapiński, 3 IX 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze