Pod Szubinem, w Pińsku, jeden z mieszkańców, podczas uprawiania ogródka, znalazł granat ręczny. Została wezwana policja i patrol saperski, który zabrał znalezisko ze sobą.
Ryszard Gorajewski w sobotnie popołudnie (23 kwietnia) chciał pogłębić rowki przy kwiatach. Kwiaty rosły tuż przy murze budynku gospodarczego. W pewnym momencie wyczuł coś metalowego. Okazało się, że to granat. Policja całą noc zabezpieczała teren. W niedzielę (24 kwietnia) przed południem przyjechał patrol saperski, który zabrał to niecodzienne znalezisko.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pan Ryszard w Pińsku mieszka od 1978 roku. Nigdy wcześniej na nic podobnego nie trafił, a kwiaty w tym miejscu sadzone były nie raz. Monety niemieckie, owszem, trafiały się, ale granat – nie. Znalezisko było dość mocno skorodowane, w szczególności zawleczka. Saperzy – jak wiemy z relacji mieszkańca – przeszukali okoliczny teren wykrywaczem metali, ale nic niepokojącego nie znaleźli.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| Ryszard Gorajewski opowiada o tym jak znalazł granat w swoim ogródku fot. Remigiusz Konieczka |
Przypomnijmy, że w Pińsku, około 10 lat temu, w lesie znaleziono zbiorową i nieoznaczoną mogiłę żołnierzy niemieckich. Czy te dwa fakty, zabicie przez sowietów w 1945 roku żołnierzy Wehrmachtu i znaleziony granat wojskowy, miały ze sobą związek? Tego nie wiadomo.
(rk), 24 IV 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze