Reklama

Grunt to dobra droga

Jacek Mazany: - Nas na to po prostu nie stać
     Grunt to dobra droga
     Mieszkańcy Ryszewka od lat zmagają się z fatalną drogą do Gałęzewa. Jest to droga gruntowa. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych nie owija w bawełnę i twierdzi, że drogi nie zrobi, bo nie ma na to pieniędzy.

Głębokie koleiny utrudniają kierowcom prowadzenie samochodów na drodze i są przyczyną awarii. Dlatego mieszkańcy domagają się naprawy drogi w Ryszewku.
    fot. Remigiusz Konieczka

   W Ryszewku jadący od strony Szelejewa przed figurą dociera do rozwidlenia dróg powiatowych. Pierwsza, asfaltowa, biegnie w lewo i dojechać nią można do Ryszewa. Drugą, położoną nieco wyżej, można dojechać do Gałęzewa w gminie Rogowo. Sprawa dotyczy tej drugiej drogi. Głównie ze względu na jej stan. Nie można powiedzieć, że jej nawierzchnia jest zepsuta, bo droga ta nie ma nawierzchni. Jesienią grunt zamienia się w błoto. Dodatkowo droga rozjeżdżona jest kołami ciągników i samochodów ciężarowych. Auta osobowe wpadają w koleiny. Komunikację dodatkowo utrudnia fakt, iż droga ta jest wąska i dwa samochody mają problem z wyminięciem się. Odśnieżanie - zdaniem osób korzystających z drogi - polega na czekaniu do chwili, aż śnieg stopnieje.
   - Latem to tędy wycieczki na Mogilno przejeżdżają, bo w nawigacji ta droga widnieje jako droga asfaltowa - mówią mieszkańcy Ryszewka. Codziennie drogą przejeżdżają mieszkańcy gminy Gąsawa do pracy do Złotnik, do Rogowa.
   Przy drodze gruntowej (około 2 km) znajdują się dwa gospodarstwa rolne. Są to ostatnie zabudowania po stronie gminy Gąsawa. Dalsza część drogi (ok. 6 km) już po stronie gminy Rogowo jest asfaltowa. Jedna z mieszkanek powiedziała, że ze względu na fatalny stan nawierzchni zmuszona była przepisać swoje dzieci z Zespołu Publicznych Szkół w Gąsawie oddział w Szelejewie do placówki w Rogowie. Rolnicy z gospodarstw znajdujących się przy drodze mają problem z dotarciem do Urzędu Gminy w Gąsawie. - Samochód osobowy trze podwoziem o ziemię. Ojcu popsuł się w ten sposób „ford”, a my musieliśmy sobie kupić „malucha”, bo innym samochodem strach jeździć.
   Jacek Mazany, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, który administruje tą gruntową drogą, powiedział, że remontu nie będzie. Nie zdecydował się nawet podać jakiegokolwiek terminu budowy nawierzchni.
Jacek Mazany ma świadomość tego, że droga nie tyle wymaga remontu, co budowy od podstaw. Jednak zaznaczył, że istniejące drogi o nawierzchni asfaltowej wymagają pilnych remontów. Do tego na przyszły rok planowane są dwie duże inwestycje związane z przebudową dróg. Jedna, to modernizacja nawierzchni na trasie Mieleszyn - Damasławek (odcinek 3,3 km od Janowca do granicy województwa) w ramach Narodowego Programu Budowy Dróg Lokalnych. Koszt inwestycji to 7 mln zł, a dofinansowanie z budżetu państwa wyniesie 3 mln zł.
   - Resztę musimy zabezpieczyć ze środków własnych. Do tego w przyszłym roku realizować będziemy trzeci etap przebudowy trasy Żnin - Gąsawa na odcinku z Wenecji do Podgórzyna. Wszystkie te inwestycje robione będą przy naszym skromnym budżecie, który w tym roku wyniósł 7 mln zł. Przyznam, że sprawa drogi w Ryszewku jest dla nas trudnym tematem. Stan nawierzchni staramy się monitorować na bieżąco. Jeśli jest potrzeba, to kierujemy tam równiarkę dwa razy w ciągu roku - mówi Jacek Mazany
   Mieszkańcy powiedzieli, że równiarka w tym roku była tylko raz. - Cudów nie chcemy. Niech usuną te krzaki, żeby można było się wyminąć i niech posypią kamieniem - mówią mieszkańcy.
Jacek Mazany powtórzył, że są pilniejsze potrzeby i instytucji, którą kieruje, na budowę drogi w tej chwili nie stać.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 927 (46/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości