Bohaterem meczu nie po raz pierwszy w tym sezonie był snajper Noteci, ale w ostatnich meczach na własnym stadionie na pochwały zasługuje także gra całego zespołu w defensywie.
Od kilku tygodni rywalom przyjeżdżającym do Łabiszyna na mecz z Notecią trudno znaleźć sposób na trafienie do siatki gospodarzy. Nie inaczej było w przypadku Ziemowita Osięciny, który podjął rękawicę 31 października. To już szósty mecz z rzędu łabiszynian bez straty gola na własnym boisku. Duża w tym zasługa bramkarza Jakuba Bagińskiego, ale i gry obronnej drużyny jako całości, która po stracie piłki, już na połowie rywala przeszkadza w wyprowadzeniu akcji.
Mimo że kadra Noteci jest już dosłownie zdziesiątkowana kontuzjami, to klub utrzymuje wysoką pozycję w tabeli ligi okręgowej. Po sobotnim meczu umocnił się w tym miejscu, inkasując kolejne 3 punkty dzięki hat trickowi Piotra Ziółkowskiego, który ma już na koncie 17 goli w tym sezonie. Wynik mógł być wyższy, ale łabiszynianie kilka razy pudłowali w dogodnych sytuacjach. Szczęśliwie w meczu z Ziemowitem nikt nie doznał poważniejszego urazu, a dublerzy jak na razie spełniają swoją rolę.
Tymczasem już w najbliższą sobotę 7 listopada o 13.00 defensywę Noteci sprawdzi w meczu derbowym Dąb Barcin. Szkoda tylko, że to piłkarskie święto tym razem z powodu pandemii nie może odbyć się z udziałem kibiców, którzy z pewnością wypełniliby stadion.
Bartosz Woźniak, 1 XI 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze