16 listopada w lokalu wyborczym w Samoklęskach Dużych swój głos oddał mieszkaniec Chobielina, marszałek Sejmu RP Radosław Sikorski
fot. Remigiusz Konieczka
Wybory, Rada Miejska, Szubin, radni
I prawica - i lewica
Wynik wyborów do Rady Miejskiej w Szubinie potwierdził jedno - Sojusz Lewicy Demokratycznej ma w gminie żelazny elektorat, który w dniu wyborów idzie do urn i głosuje na swoich kandydatów. SLD zdobyło aż dziewięć mandatów i osiągnęło lepszy wynik niż cztery lata wstecz. Drugim zaskoczeniem jest bardzo dobry wynik Szubińskiej Inicjatywy Samorządowej, która będzie drugą siłą w Radzie.
Wybory się skończyły. Zaczął się czas pożegnań. Z Radą Miejską w Szubinie dotychczasowi radni żegnają się na dwa sposoby. Kilkoro radnych już wcześniej podjęło decyzję, że nie będzie więcej kandydować. Taką radną była Elżbieta Dittrich, która zasiadała w Radzie kilka kadencji i w tegorocznych wyborach już nie wzięła udziału. Nie kandydował również Maciej Leciejewski. Drugim sposobem pożegnania się z Radą Miejską jest brak poparcia wyborców i nieuzyskanie mandatu. Z Radą żegnają się więc dotychczasowi tzw. etatowi radni: Zdzisław Pilarski, Maria Pianko, Danuta Boruch, Andrzej Wolnik i Emil Nowakowski. Byli to radni, którzy swoją przygodę z pracą samorządowca nie ograniczyli tylko do jednej kadencji. Teraz co najmniej na cztery lata muszą o komisjach i sesjach zapomnieć. Z Radą pożegnały się równie osoby, które zamierzały kontynuować przygodę z Radą rozpoczętą w 2010 roku. Taką osobą był Stanisław Głowacki, który debiutował w tej kadencji i na tym debiucie karierę na razie zakończył oraz Beata Woźniak. Część radnych miejskich podjęła decyzję o startowaniu w wyborach do Rady Powiatu lub do Sejmiku: Andrzej Wrona, Beata Bembnista, Tomasz Wachowiak, Marek Domżała. Lista byłych radnych szubińskich, których w tej kadencji nie zobaczymy, jest długa i w kolejności alfabetycznej przedstawia się następująco: Marek Domżała, Andrzej Wrona, Beata Bembnista, Danuta Boruch, Elżbieta Dittrich, Stanisław Głowacki, Małgorzata Krall, Maciej Leciejewski, Emil Nowakowski, Maria Pianko, Zdzisław Pilarski, Tomasz Wachowiak, Andrzej Wolnik, Beata Woźniak.
W miejsce radnych, którzy zrezygnowali bądź nie zostali wybrani, będą nowi. Tutaj lista jest równie długa i równie zaskakująca. Największą ilość radnych do Rady Miejskiej wprowadził co prawda Sojusz Lewicy Demokratycznej, ale to Szubińska Inicjatywa Samorządowa dla Gminy Szubin (SIS) wprowadziła najwięcej debiutantów. Warto też w tym miejscy zatrzymać się i zastanowić nad sukcesem SIS. Uważam, że wynika on z faktu wciągnięcia na listy lokalnych liderów. Dlaczego?
Dotychczas stosowany w wyborach do rad gmin system większościowy promował liderów list. Wystarczyła jedna, dwie mocne kandydatury, które dzięki swej popularności wciągały z niższych miejsc do Rady osoby mniej znane. W wyborach bezpośrednich wygrywał ten, kto dostanie największą liczbę głosów. A dostanie osoba znana, popularna, charyzmatyczna, liderującą w swoim sołectwie. Stąd dużo w Radzie Miejskiej sołtysów, również z SIS: Henryk Sowa, sołtys Szaradowa, Wioletta Borys-Stachowiak, sołtys Samoklęsk Dużych, Ewa Myśliwiec, sołtys Szkocji, Maciej Rejment, przewodniczący Osiedla Spółdzielczego. Obok nich radnymi SIS są: Robert Rynarzewski i Sławomir Berka, do Rady Miejskiej po czterech latach wraca Marek Kornalewicz. SIS może czuć się zwycięzcą tegorocznych wyborów, mimo że nie zdobyła największej ilości mandatów i nie wprowadziła do Rady jednego ze swoich ojców założycieli, Artura Krajewskiego. Drugi z ojców założycieli, Maciej Rejment w Radzie jest i będzie miał silne wsparcie osób ze swojego komitetu.
Elektorat SLD na te wybory bardzo się zmobilizował i doprowadził do wygranej tego ugrupowania. SLD w poprzedniej kadencji miał siedmiu radnych, a teraz będzie ich dziewięciu. Nowymi są: Anna Kijowska, Alina Kokocińska, Paweł Wuka i Tadeusz Ciesielski. Po czterech latach przerwy na łono Rady wraca Marek Gajewski. Nadal w Radzie będą Remigiusz Kasprzak, Elżbieta Katafiasz, Teresa Stachowiak i Hanna Adamczewska.
Moim zdaniem przegranym jest Komitet Wyborczy Wyborców Artur Michalak Wspólna Gmina Szubin. Nie skupiał on wyłącznie osób będących członkami i sympatykami PO, ale z tym ugrupowaniem był kojarzony ze względu na osobę szefa i części kandydatów. Komitet może być uważany za kontynuatora poprzedniego komitetu PO i ja takie kryterium przyjąłem. Cztery lata temu PO do Rady Miejskiej w Szubinie wprowadziła sześciu radnych. KWW Artur Michalak wprowadził ich trzech. Z tych, co zasiadali w Radzie i startowali ponownie, do nowej Rady weszli Roman Danielewski i Tomasz Kaszewski. Stanisław Głowacki i Beata Woźniak nie. Pozostała dwójka starowała do Rady Powiatu. Trzecią osobą z KWW Artur Michalak, która otrzymała mandat, jest Barbara Nikodem. Myślę, że osoby związane z tym komitetem oraz sam Artur Michalak liczyli na lepszy wynik. Za plus można uznać to, że ta trójka może utworzyć klub radnych.
Klęską w wyborach do Rady Miejskiej jest wynik PSL, który miał trzech radnych w poprzedniej kadencji, a nie będzie miał żadnego. Do polityki lokalnej wraca Dawid Rzeski. Jako jedyny w Szubinie stworzył sam dla siebie komitet wyborczy, wystawił się w wyborach i praktycznie bez kampanii został radnym. Dawid Rzeski w kadencji 2006-2010 był radnym Rady Powiatu w Nakle. W ostatnich latach prowadził m.in. biuro porad prawnych w szubińskiej bibliotece. Na kolejną kadencję został wybrany Stanisław Wypych, który również startował z własnego komitetu. Kandydaci z tego komitetu nie uzyskali poparcia mieszkańców. Radnym został tylko Stanisław Wypych. Sukces w wyborach do Rady Miejskiej z pewnością osłodzi mu porażkę w wyborach na burmistrza Szubina.
Wybory większościowe oznaczają się też tym, że o zwycięstwie decydowały pojedyncze głosy. Tak było m.in. w Kowalewie, gdzie Roman Danielewski wygrał z Andrzejem Wolnikiem siedmioma głosami, w Rynarzewie Paweł Wuka pokonał Iwonę Szwedę pięcioma głosami.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1188 (47/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze