Reklama

I tak jeżdżą do apteki

Czy ośrodek zdrowia w Chomętowie zostanie zamknięty?
     I tak jeżdżą do apteki
     Spółka Medyk chce, aby od 2012 roku przychodnia w Chomętowie przestała przyjmować pacjentów.

Przychodnia w Chomętowie jest własnością gminną. Spółka dzierżawi nieruchomość, za którą płaci czynsz.
    fot. Remigiusz Konieczka

     Pod koniec lutego na posiedzeniu komisji zdrowia Rady Miejskiej w Szubinie, na którą zaproszono szefa NZOZ Medyk Radzisława Panka i wicedyrektora NZOZ Nowy Szpital w Nakle i Szubinie Jarosława Gierszewskiego, wspomniano, że spółka Medyk dokłada do mniejszych ośrodków zdrowia. Temat na komisji zdominowała jednak nocna i świąteczna opieka lekarska i tylko burmistrz Ignacy Pogodziński powiedział, że spółka Medyk w przyszłości będzie musiała sama sobie odpowiedzieć, co dalej z ośrodkami zdrowia.
     - Spółka „Medyk” zwróciła się do mnie o zamknięcie ośrodka zdrowia w Chomętowie - zakomunikował burmistrz Ignacy Pogodziński.
     - Cooo? - zdziwili się mieszkańcy.
     - Wystąpili z propozycją, dlatego że utrzymanie ośrodków w Szubinie, Rynarzewie, Turze, Królikowie i Chomętowie za dużo ich kosztuje. Dlatego nie chcą już prowadzić tego ośrodka i do niego dokładać. Ich argumentacja jest mniej więcej taka, że pacjenci i tak dojeżdżają do Szubina do apteki. W zamian proponują podstawianie busa, który was będzie woził - dokończył burmistrz.
     - Ale jak to? Kiedyś lekarz przyjmował pięć razy w tygodniu. Teraz dwa razy. Jak teraz lekarza nie będzie, to jak starsze osoby dojadą do Szubina? - pytała sołtys Kazimiera Łoboda.
     - Wniosek kierowany był do mnie, ale nie ja sam będę podejmował decyzję - uspokajał burmistrz i mówi, że przy podejmowaniu decyzji uwzględni głosy mieszkańców i radnych.
     Spółka Medyk zamierza zrezygnować z prowadzenia ośrodka zdrowia w Chomętowie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że kosztuje to 100.000 zł w roku. Co prawda, lekarz przyjmuje dwa razy w tygodniu, ale pięć razy w tygodniu dostępna jest pielęgniarka, budynek jest ogrzewany przez palacza, o czystość ośrodka dba sprzątaczka; spółka musi płacić rachunki za prąd, telefon, wodę, wywóz nieczystości, podatek od nieruchomości i czynsz dzierżawny. Po drugie, dalsze prowadzenie przychodni w Chomętowie wiązałoby się z koniecznością remontu. Konieczna jest modernizacja instalacji grzewczej wraz z instalacją podgrzania ciepłej wody, której w budynku obecnie nie ma. Ośrodek należałoby dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych i poprawić ogrodzenie.
     - I to wszystko musiałoby być wykonane dla 810 zapisanych tam pacjentów, podczas gdy ogólnie pod naszą opieką jest ich 18.000 - mówią szefowie Medyka Radzisław Panek i Antoni Zbylut. Pieniądze, które teraz spółka przeznacza na dzierżawę, mogłaby przeznaczyć na opłacenie busa, który 2 lub 3 razy w tygodniu zabierałby pacjentów z Chomętowa i przywoził do ośrodka w Szubinie oraz odwoził z powrotem do Chomętowa.
     - Nie ponosilibyśmy takich kosztów, jak ponosimy. Poza tym tutaj na miejscu pacjenci mają szerszy dostęp do lekarzy oraz do laboratorium. Są blisko apteki. Mogą zaopatrzyć się w potrzebne leki, a bus zawiezie ich do Chomętowa - mówią szefowie Medyka.
     Uspokajają też, że ewentualna rezygnacja z ośrodka nie jest przewidziana ani na ten, ani na przyszły rok. Na razie wskazali problem i chcą, aby burmistrz zajął w tej sprawie stanowisko.
Ignacy Pogodziński powiedział, że gmina np. może renegocjować umowę dzierżawy ze spółką, z tym że wysokość dzierżawy była przedmiotem publicznego przetargu i za bardzo obniżona być nie może. Gmina nie może ogłaszać przetargu tylko na prowadzenie tego jednego ośrodka, ponieważ przetarg na prowadzenie usług medycznych obejmował całą gminę, a poza tym - jak wyjaśnił burmistrz - dla spółek prowadzenie ośrodków na terenie wiejskim jest mało atrakcyjne.
     Co się stanie, jeśli burmistrz nie zgodzi się na likwidację ośrodka w Chomętowie? - Nie będziemy stawiać sprawy na ostrzu noża i będziemy go utrzymywać - odpowiadają Radzisław Panek i Antoni Zbylut.
     Pacjenci, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że po likwidacji ośrodka będzie trudniej skorzystać z pomocy lekarza, ale inni dodają, że i tak trzeba dojechać, więc różnicy zbyt dużej nie będzie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 997 (12/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości