Reklama

Informacja jest, ludzi nie ma

O tym, jak ma wyglądać karnet kulturalny i kiedy powinno się informować o najważniejszych imprezach w Barcinie, rozmawiano podczas posiedzenia komisji oświaty, kultury i sportu.

Radna Ewa Kołodziejska ogląda karnet informacyjny uzupełniający Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Dyrektor biblioteki Grażyna Szafraniak zaznaczyła, że jej instytucja od dawna taką wkładkę do głównego karnetu dołącza. fot. Magdalena Kruszka

     Spotkanie odbyło się z dyrektorami Miejskiego Domu Kultury, Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Barcin i Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przewodniczący komisji Rafał Rydlewski wyjaśniał, że Lena Patalas, prezes Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Barcinie zwróciła się z prośbą o opinię dotyczącą karnetu, który przygotowała. Miałaby to być wkładka, na której znajdowałyby się szczegółowe informacje dotyczące imprez odbywających się na basenie i na stadionie, która byłaby dołączana do comiesięcznego karnetu.
     Radni nie widzieli przeciwwskazań, przy czym zaznaczyli, że najważniejsze, aby główny karnet w dotychczasowej formie nadal był wydawany. Uznali, że każda forma promocji jest dobra.
     Przypomnijmy, że wcześniej karnet kulturalny był wydawany wyłącznie przez Miejski Dom Kultury. Biblioteka przygotowywała swój odrębny harmonogram imprez. Radny Henryk Popławski zgłaszał interpelację, aby instytucje współpracowały ze sobą i dostarczały mieszkańcom jeden karnet, w którym zawarte byłyby wszystkie najważniejsze wydarzenia w mieście. Tak się stało. Obecnie karnet jest podzielony na trzy części, a każda z części zawiera informację o najważniejszych imprezach organizowanych przez poszczególne instytucje. Okazało się jednak, że wydarzeń jest tak wiele, że nie mieszczą się one wszystkie w karnecie. Dlatego właśnie Lena Patalas wyszła z propozycją, aby BOSiR dokładał do karnetu wkładkę uzupełniającą. Radni nie widzieli przeciwwskazań, podobnie jak dyrektorzy pozostałych instytucji. Grażyna Szafraniak, szefowa barcińskiej książnicy zauważyła, że biblioteka od dawna uzupełnia karnet swoją wkładką. Pojawiły się jednak nowe pomysły. Radny Paweł Ratajczak zaproponował, aby każda instytucja przygotowywała ofertę kulturalną i sportową na cały rok. Proponował, aby w styczniu lub w lutym robić kampanię medialną i przekazywać, jakie gwiazdy pojawią się w mieście i w jakim terminie.
     - W styczniu nie wiemy, jaka będzie potańcówka z jaką fajną gwiazdą. Tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć - mówił radny Bartłomiej Uszko, który jest pracownikiem Miejskiego Domu Kultury. Tłumaczył, że karnet sygnalizuje tylko pewne imprezy.
     Dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Barcinie Tomasz Gronet powiedział, że plan roczny najważniejszych imprez jest przekazywany razem z projektem budżetu, ale jest też dużo wydarzeń i koncertów, które planowane są w trakcie roku.
     - Dzisiaj jeszcze nie wiem, na ile mi budżetu starczy - wyjaśniał dyrektor MDK. - Wyszła rzecz, że kupuję scenę i 200.000 zł musiałem w swoim budżecie znaleźć. Wakacje miały zupełnie inaczej wyglądać w moich planach, a będą znacznie skromniejsze. Ale są priorytety.
     Dyrektorzy jednogłośnie orzekli, że główne wydarzenia można podać z rocznym wyprzedzeniem, ale nie da się zrobić szczegółowego rocznego planu. Tomasz Gronet zauważył, że prasa już dawno informowała o tym, kiedy są Dni Barcina i przypomniał, że w tym roku odbywać się będą 29 czerwca i 1 lipca. Gwiazdą tegorocznych Dni Barcina będzie zespół Varius Manks i Dawid Kwiatkowski.
     Tomasz Gronet zapewnił, że jest w stanie przygotować roczny plan.
     - Ale nie spodziewajmy się, że ludzie będą dzięki temu wiedzieli, co się w danym roku wydarza - zaznaczył dyrektor MDK. - Po pierwsze ludzie nie czytają gazet i nie czytają plakatów. Karnet od 1 marca zeszłego roku był w zmienionej formie, a w czerwcu ludzie byli zaskoczeni, że taki karnet jest i pytali, gdzie można go dostać. To znaczy, że ludzie nie są zainteresowani. A jak ktoś jest zainteresowany, to potrafi do tej informacji dotrzeć.
     - Nie mogę się z tym zgodzić, bo uważam, że to my powinniśmy wychodzić do mieszkańców i my powinniśmy zabiegać, żeby oni czytali, a nie, żeby musieli przychodzić i się dopytywać - stwierdziła Lena Patalas. - Powinniśmy być na tyle grzecznie natrętni, żeby oni zrozumieli, że warto to czytać.
     Dyrektorzy podkreślali, że karnety są w szkołach, w instytucjach, w bibliotekach, na słupach, w sklepach, w Internecie i na Facebooku.
     - Nie oczekujmy, że jak my zrobimy wszystko i jeszcze więcej, to wszyscy ludzie będą poinformowani, bo nie będą - stwierdził Tomasz Gronet. - Przyjdą tylko ci, którzy są zainteresowani. Zwiększenie informacji to jest bardzo niewielki procent sukcesu. Zawsze trzeba próbować, ale cudów nie będzie. Ludzie w dzisiejszych czasach mają możliwość zapewnienia sobie rozrywki kulturalnej czy sportowej bez pośrednictwa instytucji. Musimy cały czas zabiegać i to nie ulega wątpliwości.
     Radny Bartłomiej Uszko wysunął tezę, że instytucje organizują za dużo drobnych imprez, co może zniechęcać ludzi do bywania na nich. Frekwencja na niektórych koncertach dawała jednoznacznie do zrozumienia, że ludzi te koncerty nie interesują, zwłaszcza koncerty adresowane do młodzieży nie cieszyły się zainteresowaniem. Zasugerował, że może warto byłoby zaoszczędzić trochę pieniędzy, żeby można było do biblioteki zaprosić kogoś znanego.
     Ostatecznie dyrektorzy instytucji obecni na posiedzeniu komisji zobowiązali się do przygotowania rocznego planu najważniejszych imprez.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1309 (11/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości