Reklama

Inwazja szczurów

Michał Celi mówi o zagrożeniu, jakie dla mieszkańców Stalówki stanowią szczury, które z cegielni wędrują do wsi fot. Sylwia Wysocka Michał Celi mówi o zagrożeniu, jakie dla mieszkańców Stalówki stanowią szczury, które z cegielni wędrują do wsi fot. Sylwia Wysocka

Stalówka, Karmelita, szczury, inwazja, cegielnia, Ekopoz
     Inwazja szczurów
     - Z terenów cegielni przeszły w poszukiwaniu żywności do wsi, a dalej pójdą na pobliską Kcynię, bo w mieście łatwiej o pożywienie - ostrzega sołtys Michał Celi.

     Sołtys sołectwa Karmelita Michał Celi apeluje w sprawie inwazji szczurów w Stalówce wchodzącej w skład sołectwa Karmelita. Od kilku lat na terenach po byłej cegielni działalność prowadzi spółka Ekopoz z Bolechowa koło Poznania. Spółka zajmuje się zbieraniem i przetwarzaniem odpadów innych niż niebezpieczne. Świadczy ponadto usługi posiadanymi maszynami polegające na rozdrabnianiu i przesiewaniu odpadów i innych materiałów na terenie całego kraju. Wcześniej kilkakrotnie dochodziło do spotkań przedstawicieli spółki Ekopoz z władzami gminy i mieszkańcami wsi w związku z tym, że mieszkańcom przeszkadzały niektóre aspekty funkcjonowania tej firmy, wśród nich zapach wydobywający się ze składowanych odpadów i nawarstwiająca się ich ilość, pył unoszący się z tego terenu.
     Firma na swoją działalność pozyskała środki unijne (z EFRR), dzięki którym zakupiła nowoczesny sprzęt. Dysponuje też tytułem prawnym do terenu po byłej cegielni oraz posiada decyzję na składowanie odpadów.
     Mimo że ze strony firmy padały zapewnienia o przerobieniu odpadów, mimo upływu lat odpady wciąż zalegają. Kończy się okres na składowanie tych odpadów, na zebraniach firma zapewniała, że w tym roku odpady zostaną przetworzone, rok się kończy, a prac nie widać. Teraz, jak mówi sołtys Michał Celi, sprawa nabrała dodatkowego wymiaru. Miejsce to, jak twierdzi, jest wylęgarnią szczurów. Hałdy odpadów i teren zamknięty stwarzają dogodne warunki dla tych gryzoni. - Dopóki miały kukurydzę po sąsiedzku, był spokój, a jak kukurydza została wymłócona, to szczury znalazły się w naszych obejściach. U mnie w gospodarstwie dziennie wysypuję paczkę trutki na szczury za 15 zł. Mieszkańcy boją się plagi, jaka już do wsi przyszła, a ile tam jeszcze w tym bałaganie zostało. Jak tak będzie dalej, to one nas zjedzą, a dalej pójdą do Kcyni, bo w mieście jeszcze łatwiej o pożywienie. Coś trzeba z tym robić, bo my sobie ze szczurami już nie radzimy, taka jest to liczba - tłumaczy Michał Celi.
     Sołtys zapewnił, że docierają do mieszkańców również słuchy, że Ekopoz odsprzedał wieczystą dzierżawę gruntów wokół cegielni. Mieszkańcy mają obawy, że pojawi się następny przedsiębiorca, który będzie chciał coś zakopać na tym terenie. Wystosowali do burmistrza zapytanie, czy gmina została o odsprzedaniu wieczystego użytkowania poinformowana jako właściciel terenu. Burmistrz Marek Szaruga zapewnił, że sprawa ta była sprawdzana, ale ratusz takich informacji nie posiada.
     W rozmowie z prezesem zarządu spółki Ekopoz Piotrem Rosińskim otrzymaliśmy zapewnienie, że miejsce magazynowania i odzysku odpadów, a nie - jak się mówi - składowiska, jest nadal w użytkowaniu wieczystym spółki, i do żadnej sprzedaży terenu nie doszło. Są to tylko insynuacje mające spowodować kolejne niedomówienia. - Rozumiem ludzi, że pod względem estetycznym może się im to miejsce nie podobać, ale zapewniam, że pracujemy nad tym. Ceny surowców, zwłaszcza złomu, spadły drastycznie, ze względów ekonomicznych sprawa jest bardzo trudna, szukamy nowych rozwiązań odzysku. Chcemy dokonać odzysku zgodnie ze stosownymi przepisami w tym zakresie, odpadów już tam nie przyjmujemy - zapewnił prezes Piotr Rosiński.
     W kwestii wylęgarni szczurów na terenie zajmowanym przez firmę przyznał, że trudno mu się odnieść do tego tematu, gdyż zalegającymi odpadami są folie i drut, co jego zdaniem nie jest pokarmem dla szczurów. Przedstawiciele firmy podkreślają, że na terenie firmy w Stalówce prowadzone były już wielokrotnie wszystkie możliwe kontrole, które nie wykazały uchybień, jednak mając na uwadze estetykę terenu i plany z nim związane, firma działa w kierunku przerobu odpadów.
     Sołtys Michał Celi zgadza się tu z opinią prezesa. Tłumaczy, że szczury na terenie miejsca magazynowania odpadów nie znajdują pożywienia, dlatego żywiły się kukurydzą na przyległych polach, a po ich zbiorze ruszyły do gospodarstw w poszukiwaniu żywności. Podkreśla jednak, że hałdy odpadów stanowią doskonałe warunki i azyl do rozmnażania się tych szkodników.
     Ostatecznie Piotr Rosiński zdradził Pałukom, jakie plany względem terenów w Stalówce ma Ekopoz. Na części terenu powstać ma farma fotowoltaiczna, a część przeznaczona zostanie pod biomasę rolno-leśną, czyli zrąbki drewna i słomę.
     Burmistrz Marek Szaruga zapewnił, że w związku z informacjami sołtysa w sprawie inwazji szczurów w Stalówce i ich migracji z terenów cegielni do gospodarstw domowych, skierowane zostało pismo do Starostwa Powiatowego w Nakle, które wydało pozwolenie na prowadzenie działalności firmie Ekopoz w Stalówce, i przez ratusz oczekiwana jest kontrola tej działalności.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości