Reklama

Jacek Andruszkiewicz z Medalem im. ks. Jana Kleina

Pan Andruszkiewicz jest wspaniałym człowiekiem. Kiedy umierał mój mąż, bardzo dużo mi pomógł. To był taki mój anioł stróż pod ręką. Mogłam na niego liczyć w każdej chwili - mówiła ze wzruszeniem Małgorzata Dolegała podczas gali wręczania Medalu Honorowego im. ks. Jana Kleina w szubińskiej bibliotece.

W piątek 14 kwietnia w Rejonowej Bibliotece Publicznej odbyła się uroczystość wręczenia Medalu Honorowego im. ks. Jana Kleina. Kapituła zdecydowała, że w tym roku zostanie on przyznany Jackowi Andruszkiewiczowi. Życiorys laureata przybliżył wnioskodawca Stanisław Wypych.

List gratulacyjny Jackowi Andruszkiewiczowi wręcza wiceprezeska Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego Alina Gordon fot. Remigiusz Konieczka

Jacek Andruszkiewicz urodził się 13 sierpnia 1943 roku w Osięcinach, w których przebywał z rodziną w trakcie II wojny światowej. W latach szkoły podstawowej i liceum, służył jako ministrant oraz udzielał się jako harcerz. Podczas studiów psychologicznych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu działał w duszpasterstwie akademickim.  W 1967 roku, po skończeniu studiów, zawarł związek małżeński z Gabrielą. Po studiach Jacek Andruszkiewicz z rodziną osiadł na 5 lat w Świeciu, gdzie pracował jako psycholog w szpitalu psychiatrycznym. W roku 1972 Andruszkiewiczowie przyjechali do Szubina, i tutaj mieszkają do dziś. Jacek Andruszkiewicz przybył do Szubina, aby utworzyć jeden z pierwszych w Polsce Ośrodków Diagnostyczno-Selekcyjnych, działający przy Zakładzie Poprawczym. W kolejnych latach pracował jako psycholog Zakładu Poprawczego w Szubinie. Ponadto pracował jako psycholog w Szkole Specjalnej w Szubinie oraz w Poradni Wychowawczo-Zawodowej (obecnie Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna). Będąc na emeryturze podjął pracę w Domu Pomocy Społecznej w Barcinie. W latach 1998-2004 założył i współprowadził z żoną  Katolicki Ośrodek Adopcyjny przy Caritas Bydgoszcz. Od czasu studiów pracował w strukturach Stronnictwa Demokratycznego, był wieloletnim prezesem koła miejskiego w Szubinie, aż do rozwiązania SD w 1990 r. Od 1994 r. z Benigną Olszewską oraz Anną i Stanisławem Hammermeistrami współtworzył i aktywnie działał w pracach Krainy Uśmiechu w Szubinie. Był wieloletnim prezesem Stowarzyszenia Kraina Uśmiechu i współtwórcą statutu tej organizacji. Jacek Andruszkiewicz z żoną Gabrielą od 1991 roku uczestniczyli w formacji Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło - Życie. W Szubinie, można było go spotkać w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli, gdzie w powszednie dni i w niedziele czytał czytania mszalne, śpiewał psalmy, a z czasem zaczął służyć jako jeden pierwszych na naszym terenie nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii. Był stale zaangażowany w życie parafii, przez wiele lat działał w Radzie Parafialnej.

Daria i Eryk Redmescy ubogacili wieczór krótkim występem artystycznym fot. Remigiusz Konieczka

Medal laureatowi wręczyli: prezes Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego Mirosław Rzeszowski i wiceprezeski - Alina Gordon wraz z Kamilą Czechowską. Jacek Andruszkiewicz podziękował kapitule docenienie jego pracy w Szubinie.

- Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod moim adresem. Jestem poruszony tym, że tak wiele osób postanowiło przyjść dzisiaj na to spotkanie. Wasze twarze łączą się dla mnie z wieloma wspaniałymi wzruszeniami i wspomnieniami, które stale mi towarzyszą. Jestem wdzięczny, że miałem wyjątkową możliwość, aby was wszystkich spotkać, porozmawiać z wami, razem podejmować działania dla naszej mniejszej i szerszej ojczyzny. współpraca z ludźmi była dla mnie zawsze ważna, inspirująca. Dodawała skrzydeł. Dziękuję rodzinie i mojej żonie Gabrieli za dotychczasową wspólną drogę. Dziękuję za to wspólne świętowanie - mówił laureat.

Danuta Siewkowska, prezeska Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Szubinie powiedziała, że Jacek Andruszkiewicz jest człowiekiem pełnym charyzmy, zaangażowanym w różne sprawy. Zbliżyła ich do siebie działalność w Akcji Katolickiej, mimo że laureat nie był członkiem Akcji, ale wraz z małżonką wspierali i wspierają działalność tej organizacji. - Niestety nam wszystkim przybywa wieku i coraz mniej  możemy się angażować, ale ważna jest stała przyjaźń - mówiła prezeska POAK.

Jacek Andruszkiewicz z rodzina fot. Remigiusz Konieczka

Laureatowi dziękowali przedstawiciele władz samorządowych: przewodnicząca Rady Miejskiej Anna Kijowska, włodarz Szubina Mariusz Piotrkowski i zastępczyni burmistrza Wioletta Borys-Stachowiak. Burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski przyznał, iż laureat jest dla niego osobą pełną odpowiedzialności, roztropną i rozważną, a nawet surową. Z drugiej strony jest osobą delikatną i subtelną. Osobą, która się nie denerwuje, nie utyskuje pod nosem. - W moich oczach jest pan oazą spokoju, oazą odpowiedzialności i opoką. Myślę, że przede wszystkim dla rodziny, ale też dla wszystkich instytucji, dla wszystkich działań, w których pan uczestniczył. I za to całe dobro, które pan wkładał w to życie swoje, dzięki czemu gmina mogła się rozwijać, bo śladów pana działalności jest bardzo dużo, chcielibyśmy w imieniu wszystkich mieszkańców serdecznie panu podziękować. Myślę, że bez tego zaangażowania, tego działania, Szubin byłby trochę inny, a bez pana gmina Szubin byłaby o wiele uboższa. Dla mnie jest pan niezwykłym człowiekiem w swojej normalności. Za to wszystko wyrazy szacunku i wielkie ukłony - mówił burmistrz.

 

Irena Konopa zwróciła uwagę na to, że człowiek za swoja pracę zawodową otrzymuje wynagrodzenia, a człowiekowi zaangażowanemu społecznie płaci się sercem, uśmiechem, dobrym słowem i zwykłym dziękuję. - To człowiek człowiekowi jest najbardziej potrzebny do szczęścia, a szczęściem pana Jacka jest to że pracował na wszelkich niwach działalności. Zawsze angażował się całym sercem i całą duszą. Wspomnę i Krainie Uśmiechu, gdzie też pracowałam i gdzie był prezesem. To Ty panie Jacku przez to swoje szczęście zjednoczyłeś dzieci, ofiarowałeś swoje życie, swój trud i byłeś zawsze dla nich ostoją, pomocą, źródłem radości i czasami takim tatusiem, który poprowadzi za rękę. Życzymy ci takiego szczęścia jakie ma dziecko, kiedy daje się jemu podarunek, bukiet polnych kwiatów, sprzyjających wiatrów, ogromu światła i serdecznych i dobrych ludzi wokół Ciebie - powiedziała Irena Konopa.

[video width="854" height="480" mp4="http://palukitv.pl/wp-content/uploads/2023/04/kleinfilm.mp4"][/video]

Laureatowi dziękowała również sąsiadka Małgorzata Dolegała, która z radiator i sentymentem wspominała relacje sąsiedzkie z państwem Andruszkiewiczami. - Bardzo dobrze nam się mieszkało. Pan Andruszkiewicz jest wspaniałym człowiekiem. Kiedy umierał mój mąż, bardzo dużo mi pomógł. To był taki mój anioł stróż pod ręką. Mogłam na niego liczyć w każdej chwili - mówiła ze wzruszeniem Małgorzata Dolegała. - Do dzisiaj lubię tam sobie pójść, usiąść na ławeczkę przed domem i pogadać. Panie Jacku, dziękuję panu za wszystko. Dziękuję za naszą sąsiedzka przyjaźń.

Laureatowi gratulowali członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi. Wieczór uświetnił krótki wytęp Eryka i Darii Redmerskich. Przypomnijmy, że Medal Honorowy im. ks. Jana Kleina przyznaje kapituła działająca przy Szubińskim Towarzystwie Kulturalnym tym mieszkańcom gminy, którzy wyróżniają się w działalności społecznej na niwie kulturalnej.

Jackowi Andruszkiewiczowi gratulacja składa Stanisław Wypych, który był jednym z wnioskodawców przyznania Medalu Honorowego im. ks. Jana Kleina fot. Remigiusz Konieczka





























































 

Remigiusz Konieczka


Video: Piotr Bembenek

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości