Reklama

Jaki budżet, taki rok

Absolutorium dla burmistrzów
     Jaki budżet, taki rok
     Jak zwykle rok był trudny, budżet napięty, kredyty zbyt chętnie zaciągane. Burmistrza Barcina i Łabiszyna radni chwalili, były burmistrz Kcyni i burmistrz Żnina byli krytykowani.

    BARCIN: WZORCOWO

     Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Barcinie radni podejmowali decyzję, czy udzielić absolutorium burmistrzowi za rok 2010. Radni barcińscy jednomyślnie twierdzili, że ubiegły rok należał do udanych. Dochody w gminie Barcin zostały w ubiegłym roku zrealizowane na poziomie 98%, a wydatki na poziomie 90% planu.
     Gmina w ramach różnego rodzaju konkursów i programów zdobyła na inwestycje ponad 6,3 mln zł. Po doliczeniu do tej kwoty zwrotu podatku VAT w wysokości prawie 3 mln od budowy krytej pływalni, gmina otrzymała około 9,3 mln zł dodatkowych wpływów. Burmistrz Barcina Michał Pęziak podkreślał, że osiągnięcie tak dużych dochodów możliwe było między innymi dzięki emisji obligacji na kwotę ponad 14 mln zł. Dodał też, że ubiegły rok był rekordowy pod względem inwestycji. Zakończona została budowa pływalni, zrealizowano budowę i remonty dróg za ponad 2 mln zł, rozbudowę infrastruktury, między innymi budowę sieci wodociągowej, kanalizacji sanitarnej i deszczowej w Sadłogoszczy i Zalesiu Barcińskim oraz budowę kanalizacji sanitarnej z oczyszczalnią ścieków w Dąbrówce Barcińskiej. W gminie powstał też trzeci orlik.
     Wartość majątku gminy wzrosła w 2010 roku o ponad 17 mln zł, a ogólna kwota majątku gminy wyniosła na koniec ubiegłego roku ponad 103 mln zł. - Przy tak napiętym budżecie, działając w warunkach trudnych udało się w naszej gminie zrealizować budżet w sposób zadziwiająco poprawny - mówił Henryk Popławski, przewodniczący komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Barcinie. - Realizacja dochodów na poziomie ponad 98% i wydatków na podobnym poziomie jest realizacją wzorcową. Możemy być tylko zadowoleni, że udało się zrealizować wszystkie zadania, które zostały podjęte.
     Radni jednogłośnie zatwierdzili sprawozdanie burmistrza i sprawozdanie finansowe za rok 2010 podejmując uchwałę w sprawie udzielenia burmistrzowi Barcina Michałowi Pęziakowi absolutorium.
     KCYNIA: JEST ZADŁUŻENIE, ALE BYŁY INWESTYCJE
     - Budżet mamy zamrożony w zadaniach na kilka lat - mówił Piotr Hemmerling. Tomasz Szczepaniak odpowiada: - Były możliwości pozyskania środków unijnych, to szły duże inwestycje.
Burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu w 2010 r. Przez 11 miesięcy budżetem tym zarządzał poprzedni burmistrz Tomasz Szczepaniak wraz z radnymi kadencji 2006-2010. Informację z realizacji budżetu i pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej przedstawiła skarbnik gminy Edyta Szczurek.
     Przed głosowaniem nad udzieleniem absolutorium głos zabrała radna Mariola Zawistowska-Tafelska, która w imieniu klubu radnych Razem dla Gminy Kcynia poinformowała, że radni klubu mają wiele zastrzeżeń do realizacji budżetu 2010 przez poprzedniego burmistrza Tomasza Szczepaniaka. Dodała, że decydował on o wykonaniu budżetu przez jedenaście miesięcy. - Gmina Kcynia została zadłużona do niebotycznych rozmiarów balansując na granicy wydolności finansowej. A dodajmy - zadłużenie budżetu gminy wynosi 20.401.382,96 zł, co stanowi 47,3%. - Decyzjami Szczepaniaka gmina poniosła wydatki, o których Rada dowiedziała się po fakcie i co zaskutkowało powiadomieniem prokuratury, a konsekwencje finansowe tych decyzji ponoszone są w tegorocznym budżecie - mówiła dalej radna Mariola Zawistowska-Tafelska. Dodała, że radni Razem dla Gminy Kcynia zagłosują za udzieleniem absolutorium ze względu na obecnego burmistrza.
     Radny Ryszard Hanioszyn przyznał, że nastąpiło zadłużenie gminy, ale propozycje inwestycji i wydatków były Radzie Miejskiej przedłożone. Zwrócił uwagę, że klub Razem dla Gminy Kcynia działał w poprzedniej kadencji, decydował w podejmowaniu uchwał w sprawie zmian budżetu na 2010 rok. Zmiany, jak zapewnił, opiniowane były również przez RIO i otrzymały pozytywną opinię. - Zadłużenie gminy jest wysokie, ale był to okres, kiedy sięgaliśmy po środki unijne i z tych środków w znacznej części finansowane były inwestycje. Można dyskutować, czy te inwestycje były mniej czy bardziej ważne, ale o ich realizacji decydowała Rada większością głosów, bo poszczególny radny może mieć rację, ale decyduje większość - mówił Ryszard Hanioszyn.
     Burmistrz Piotr Hemmerling zgodził się, że trzeba było zaciągać zobowiązania, by móc realizować inwestycje, ale dodał, że na dwa, trzy lata gmina została zablokowana w zaciąganiu większych zobowiązań na realizację dużych projektów. Nie zgodził się z tym, że Rada wiedziała, a RIO zatwierdzało wszystkie wydatki budżetowe, bo były wydatki, o których Rada nie wiedziała, a były to zobowiązania, które trzeba było umieścić w budżecie na ten rok, bo w poprzednim roku się tam nie znalazły - To wzbudza kontrowersje z wykonania budżetu - tłumaczył burmistrz.
     Tomasz Szczepaniak tłumaczył, że gminy od kilku lat przygotowywały się do pozyskania jak największej ilości środków zewnętrznych na te zadania. - Uważam, że budżet ten został wykonany prawidłowo, o czym świadczy opinia RIO i komisji rewizyjnej, a poziom dotacji unijnych sięgnął ponad trzech milionów złotych do końca grudnia i kolejne blisko dwa, co daje prawie pięć milionów złotych. Uważam to za wielki sukces ludzi, którzy pracowali nad tym w ubiegłym roku - mówił Tomasz Szczepaniak. - Mam nadzieję, że za kilka lat doceni się to, co robiło się w tej gminie do ostatniego roku, co widoczne jest w terenie wiejskim i miejskim - mówił Tomasz Szczepaniak. Podziękował też wszystkim osobom, które pracowały nad ubiegłorocznym budżetem. - I choć jest to absolutorium dla nowego burmistrza, jest to też cicha akceptacja tego, co realizowała poprzednia ekipa rządząca - powiedział Tomasz Szczepaniak.
     Za udzieleniem absolutorium burmistrzowi opowiedzieli się wszyscy radni.
     ŁABISZYN: TRUDNY ROK, DOBRE WYKONANIE
     Jacek Idzi Kaczmarek podkreślał na sesji, na której radni decydowali o udzieleniu mu absolutorium, że nadszedł czas, kiedy drugi raz o gminie Łabiszyn wspomina się we Wspólnocie, jednym z najbardziej prestiżowych czasopism samorządowych. Pierwszy raz o Łabiszynie pisano, kiedy gminie groził zarząd komisaryczny, a teraz wspomina się o aranżacji wyspy parkowej, na którą gminie udało się pozyskać dofinansowanie.
     Burmistrz Łabiszyna mówił, że budżet w roku 2010 był bardzo trudny w realizacji; wpływy bieżące nie wystarczały na bieżące wydatki. Obsługa kredytowa odbywała się z tak zwanych wolnych środków. A gmina nie miała własnych środków do pozyskiwania środków unijnych. Jako dodatkowo trudny czynnik przy realizacji ubiegłorocznego budżetu burmistrz Łabiszyna wskazywał też to, że rok 2010 był rokiem wyborczym. Ponadto burmistrz uznał 2010 r. za bardzo trudny, jeśli chodzi o kwestie kontroli. Pół roku gmina była kontrolowana najpierw przez Najwyższą Izbę Kontroli, później przez Regionalną Izbę Obrachunkową.
     - Jeżeli mimo tych przesłanek dojdziemy do analizy tego budżetu, to w sumie nie wyszło aż tak źle - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - 100% mamy wykonania w sferze subwencji i dotacji. Jeżeli chodzi o dochody własne, to w zakresie podatków oceniłbym ten rok jako w miarę korzystny, bo ich poziom wyniósł około 85%.
     Wydawało się, że będą niewielkie wpływy z podatku od osób fizycznych, ale okazało się, że wpływy z tego podatku wyniosły 98%. Niewielkie wpływy zasiliły budżet gminy w zakresie sprzedaży mienia i opłaty eksploatacyjnej.
     - Liczyliśmy na wpływy z kopalni - podkreślał burmistrz Łabiszyna. - Te kopalnie są przygotowane, one w każdej chwili mają realizować zadania. Myśmy z tego tytułu mieli dosyć pokaźne wpływy. Kiedy eksploatacja kruszywa w Nowym Dąbiu się odbywała, to mieliśmy rocznie około 500 tys. zł wpływu żywej gotówki.
     W gminie Łabiszyn dochody zostały wykonane na poziomie prawie 93%. To też rekordowy rok, jeśli chodzi o pozyskanie środków zewnętrznych. Wpłynęło ich około 1,3 mln zł. Gmina wydała w sumie około 24 mln zł. Najwięcej, bo prawie 9,5 mln zł, czyli około 40%, gmina wydała na oświatę. 5 mln zł przeznaczonych zostało na opiekę społeczną. Administracja pochłonęła około 3 mln zł. Na drogownictwo gmina przeznaczyła w 2010 roku 1,7 mln zł. Zwiększyły się wydatki na sprawy mieszkaniowe. Są też odszkodowania, które gmina płaci w wyniku wyroków eksmisyjnych.
     Wśród inwestycji zeszłorocznych znalazły się remonty drogowe, rewitalizacja wyspy, budowa dwóch boisk wiejskich, remonty w placówkach oświatowych, modernizacja i doposażenie świetlic wiejskich, przygotowanie placu zabaw, remont remizy w Lubostroniu, modernizacja ośrodka zdrowia oraz chodnik w Lubostroniu.
     - Coś, co jest dla mnie najbardziej znamienne, to są nasze zobowiązania - podkreślał burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - I choć 2010 był trudny finansowo, to udało nam się zmniejszyć nasze długi o 200 tys. zł. Była też zła struktura zadłużenia gminy. Nasze zobowiązania z racji kredytów  i pożyczek równały się zobowiązaniom wymagalnym. To był rok tragiczny, jeśli chodzi o płynność. Mieliśmy kilkanaście informacji od PGNiG o odcięciu gazu w naszych placówkach oświatowych. My nie dopuściliśmy do tej sytuacji. Ale codzienne poranne decyzje polegały na tym, komu dziś nie zapłacimy, żeby komu innemu można było zapłacić.
     Gmina ma około 3 mln zł należności, z czego 1,5 mln zł to fundusz alimentacyjny, która gmina musi oddać. Z pozostałej kwoty około 30-40% są to należności, które można wyegzekwować.
     - Na początku roku to różowo nie wyglądało - podkreślał radny Andrzej Hłond. - A pierwszą poważną sprawą rozpatrywaną przez nas było to, czy „orlik” ma być czy nie. Teraz widzimy, że „orlik” jest, młodzież ćwiczy, a gmina buduje drugiego „orlika” i uzyskuje na ten cel około 800 tys. zł.
     Radny zwracał też uwagę na postęp, jaki nastąpił w zakresie pozyskiwania środków unijnych, ale także na zobowiązania wymagalne, które są dla gminy niebezpieczne. Przywołał też opinię RIO, że szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest wysoki poziom zobowiązań wymagalnych na koniec 2010 roku. Według RIO świadczy to o trudnej sytuacji finansowej gminy, która może objawiać się brakiem bieżącej płynności finansowej gminy. Radny Andrzej Hłond podkreślał, że zobowiązania wymagalne zostały zlikwidowane poprzez zaciągnięcie i spłacenie kredytu.
     - Należy iść tą drogą, aby pozyskiwać środki unijne - mówił Andrzej Hłond. - Mamy kolejne inwestycje, w tym roku wachlarz inwestycji jest naprawdę pokaźny. Nie spotkałem się dotąd z tym w żadnym roku. Struktura zadłużenia się troszeczkę zmieniła. Jeśli bierzemy kredyty na inwestycje, to jest rzecz wskazana. Bez tego samorządy nie mogą sobie poradzić. Kierunek obraliśmy dobry, musimy tylko patrzeć na niebezpieczeństwa, które na bieżąco występują. 
     Radni Rady Miejskiej w Łabiszynie pozytywnie zaopiniowali wykonanie budżetu za ubiegły rok i jednogłośnie udzielili burmistrzowi absolutorium, choć zgodzili się, że 2010 rok nie był łatwy.
     Po ogłoszeniu wyników głosowania burmistrz podkreślił, że jest to już jego trzynaste absolutorium, przy czym nigdy nie było ono jednogłośne, ponieważ zawsze wcześniej znalazł się ktoś, kto był przeciwny lub ktoś, kto wstrzymał się od głosu.
     - U nas jest dobra współpraca burmistrza z całością Rady, nie tworzą się opozycje kilkuosobowe, bo to niewiele daje. Można w koalicji się okopać, ale taka koalicja kilkuosobowa nic nie da. A jeżeli wszyscy radni ze mną i z moimi pracownikami staracie się sprawy załatwiać, to w każdym środowisku coś realizujemy - zakończył burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
     ŻNIN: ABSOLUTORIUM A KREDYTY
     Leszek Jakubowski otrzymał pierwsze w tej kadencji absolutorium. W opinii burmistrza Leszka Jakubowskiego w poprzednim roku budżetowym, który był poddany ocenie radnych, wykonano wiele zadań inwestycyjnych ważnych dla lokalnej społeczności. Komisja rewizyjna pozytywnie oceniła wykonanie ubiegłorocznego budżetu i wnioskowała o udzielenie burmistrzowi absolutorium.
Zastrzeżenia do wykonania budżetu miała opozycja. Radny Bolesław Cieniawa stwierdził, że bardzo niepokojące jest zadłużenie sięgające 16 mln zł, zważywszy na to, że mówi się o ustawie dotyczącej możliwości zadłużania się gmin. Dodał, że kiedy ustawa wejdzie w życie, możliwość zaciągania kredytów przez gminy zostanie mocno ograniczona. Bolesław Cieniawa wyliczył, że zaległości podatkowe wobec gminy wynoszą ponad 8 mln zł, z czego zaległości z tytułu podatku od nieruchomości to ponad 3 mln zł. W stosunku do roku 2009 wzrost nastąpił o 120%. Radny zastanawiał się, w jaki sposób burmistrz chce zaległości odzyskać. Uznał, że ze strony burmistrza jest za mało działań w kierunku ściągania należności.
     Leszek Jakubowski zaznaczył, że najwięksi dłużnicy są cały czas nękani. Dodał, iż ściągnięcie należności od największych dłużników, do których zalicza się m.in. Spomasz, jest niezwykle trudne. Chwytają się oni bowiem różnych możliwości, by ze spłatą należności zwlekać tak długo, jak to tylko możliwe. Burmistrz przyznał, że gminy nie będą mogły zaciągać kredytów. Podkreślił, że zadania będzie można realizować tylko ze środków własnych, ale na niewiele to pozwoli. Leszek Jakubowski zwrócił również uwagę, że gmina podjęła działania w dobie kryzysu, gdzie każda inwestycja to miejsca pracy i rynek pracy.
     Radny Czesław Dalewski zauważył, że nie ma w województwie kujawsko-pomorskim wielu gmin, które nie mają zadłużenia. Podkreślił, że w Żninie widać inwestycje. Dodał, że szczególnie duże miasta mają po 55% zadłużenia w stosunku do dochodów, stąd ustawa ograniczająca zaciąganie kredytów na inwestycje. Zwrócił też uwagę, że ze ściągalnością podatków zawsze był problem i radził, by starać się, żeby ściągalność była jak najwyższa.
     Radny Maciej Grabowski wytknął, że negocjacje w sprawie budowy basenu i bazy żeglarskiej od roku były objęte wielką tajemnicą i zakończyły się niepowodzeniem.Podkreślił, że gmina znajduje się w takiej sytuacji, że nie będzie w stanie zrealizować tych inwestycji. Dodał, że gmina znajduje się w pułapce kredytowej, bo zaciąga kredyty na spłatę kredytów. Przestrzegał, że oby nie doszło do sytuacji, że rządy w gminie przejmie zarządca komisaryczny.
     Radny Adam Kowalewski zwrócił uwagę, że zadłużenie stanowiące 27% dochodów  dobija gminę.
Przeciwko udzieleniu absolutorium opowiedziało się 4 radnych: Bolesław Cieniawa, Maciej Grabowski, Andrzej Wieczorek i Katarzyna Kaźmierczak. Pozostali radni udzielili burmistrzowi absolutorium.

Reklama

Magdalena Kruszka
Arkadiusz Majszak
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1013 (28/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości