Jan Wrona w 1945 r. zamieszkał w Szubinie. Interesował się filatelistyką i numizmatyką. Pisał wiersze i... robił szopki krakowskie.

Urodził się 22 maja 1911 r. w Tarnowie. W mieście tym 20 czerwca 1928 r. ukończył męską siedmioklasową Publiczną Szkołę Powszechną im. Kazimierza Brodzińskiego. 20 lutego 1932 r. otrzymał świadectwo ukończenia trzyletniej Państwowej Szkoły Ogrodniczej w Tarnowie. 1 kwietnia tego roku rozpoczął pracę w Zarządzie Miejskim w biurze opieki społecznej. 15 sierpnia 1936 r. poślubił Julię Czekaj. Od 2 maja 1935 r. do końca okupacji pracował w Wydziale Finansowym. 30 października 1945 r. przyjechał do krewnych mieszkających w Szubinie. Postanowił tu pozostać na stałe. Po kilku dniach rozpoczął pracę jako kreślarz w Zarządzie Drogowym w Szubinie. Później pracował w Radzie Powiatowej i PGR Zalesie na stanowisku inspektora mechanizacji.
Od dzieciństwa interesował się historią i filatelistyką. Przed wybuchem II wojny światowej zgromadził bogatą kolekcję znaczków polskich i austriackich. W zbiorze polskich walorów filatelistycznych brakowało mu tylko jednego egzemplarza. Całą kolekcję stracił w 1942 r. Musiał oddać gestapowcom za niewielką kwotę. Jego kolega, który wcześniej wyzbył się podobnej kolekcji i nie mógł ich w żaden sposób pokazać, został przez Niemców rozstrzelany.
Swojej pasji pozostał wierny. Po wojnie rozpoczął odtwarzanie straconych zbiorów. 30 października 1948 r. bierze udział w pierwszej wystawie filatelistycznej zorganizowanej z okazji Dni Tarnowa. Uczestniczy w wielu wystawach na terenie całego kraju. Specjalizuje się w "Polonicach" i lotnictwie. Zdobywa coraz więcej nagród i wyróżnień - m.in. w 1968 r. na Ogólnopolskiej Wystawie Filatelistycznej w Bydgoszczy za "Militaria" otrzymuje złoty medal, w 1979 r. na VI Polsko-Belgijskiej Wystawie Filatelistycznej w Kostrzyniu za "Polonica" dostaje medal brązowy. Również brąz zdobywa w 1982 r. w Bydgoszczy i w 1988 r. w Nakle za zbiór "Lotnictwo". Najwięcej wystaw i pokazów organizuje na Pałukach. W Szubinie stałymi miejscami ekspozycji są biblioteki - pedagogiczna i rejonowa. W listopadzie 1968 r. Polski Związek Filatelistów - koło Żnin z okazji 200. rocznicy urodzin Jędrzeja Śniadeckiego organizuje II Wystawę Filatelistyczną Ziemi Pałuckiej. Jan Wrona za "Polonica" zdobywa medal brązowy. Rok później podczas III Wystawy Filatelistycznej Ziemi Pałuckiej za zbiór "Listy lotów balonowych, szybowcowych, rakietowych i linii lotniczych" otrzymuje złoty medal. Jego zbiorem znaczków pochodzących z różnych stron świata, które przedstawiają pielgrzymki Jana Pawła II, zachwyca się prymas Józef Glemp podczas wizyty w Szubinie.
Prowadzi bogatą korespondencję. Otrzymuje listy z wielu państw świata - Japonii, Ghany, Gwatemalii, Stanów Zjednoczonych, Francji... Ożywioną korespondencję i wymianę znaczków prowadzi m.in. z Czesławem Słanią - rytownikiem na dworze króla Gustawa w Szwecji i Stefanem Matalewskim, uczestnikiem wyprawy Polskiej Akademii Nauk na Spitsbergen w 1979-1980 r. W liście z 30 maja 1980 r. z dalekiej północy Stefan Matalewski pisze: "Drogi i Szanowny Panie! Potwierdzam otrzymanie pańskich cennych i drogich nam przesyłek (koperty, znaczki etc). Przygotowałem Panu kartki pocztowe do wysłania przez Stację Dryf na Oceanie Arktycznym..." Kolekcję stale powiększa. Jego dom w Szubinie wielokrotnie odwiedza prof. Karol Górski z Torunia.
Spotyka się często z młodzieżą. Prowadzi koło filatelistyczne przy Szkole Podstawowej nr 2 w Szubinie, które cieszy się dużym powodzeniem. Uczy przyszłych kolekcjonerów stawiać pierwsze kroki. Wśród nich jest Roman Błażejak, specjalizujący się w zbieraniu pamiątek związanych z Pałukami i Janem III Sobieskim. Swojego mistrza często odwiedzają w domu. Zawsze mogą liczyć na jego życzliwość i cenne wskazówki. Jan Wrona chętnie dzieli się swoim bogatym doświadczeniem. Stale udostępnia zbiory na liczne wystawy filatelistyczne i numizmatyczne. Jego działalność docenia Zarząd Główny Polskiego Związku Filatelistów - za zasługi dla rozwoju polskiego ruchu filatelistycznego przyznaje złotą odznakę.
Drugą pasją Jana Wrony była numizmatyka. Zachęcił go do tego pochodzący z Pałuk Stanisław Niewitecki, urodzony 26 kwietnia 1904 r. w Gołańczy. W 1920 r. przeniósł się do Bydgoszczy i w krótkim czasie stał się najaktywniejszym kolekcjonerem w mieście. W 1935 r. był współzałożycielem Bydgoskiego Towarzystwa Numizmatycznego, a w 1954 r. Oddziału Polskiego Towarzystwa Archeologicznego. Za namową Stanisława Niewiteckiego 28 lutego 1956 r. wstąpił do Polskiego Towarzystwa Archeologicznego w Bydgoszczy. Od 1973 r. pełni przez wiele lat funkcję członka Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Archeologicznego i Numizmatycznego. Specjalizował się w mennictwie polskim i niemieckim. Zbierał medale królów polskich i poświęcone rocznicom powstania miast. Kolekcjonował monety związane z igrzyskami olimpijskimi i wydarzeniami sportowymi. W szkołach, stanicach harcerskich, klubach spotykał się z młodzieżą. Prezentował swoje zbiory i wygłaszał odczyty: "Monety - pieniądze - od czego się zaczęło?, Numizmatyka - kolekcjonerstwo, Historia medali, Rodzaje medali" i inne.
Najstarszą monetą w jego zbiorze była srebrna moneta z 82-86 r.p.n.e. "Wespazjana", którą przypadkowo znalazł w lesie, w okolicach Sipior. Zaprzyjaźnił się ze Stanisławem Niewiteckim i Władysławem Kabajem, prezesem Oddziału I Sekcji Numizmatycznej PTN w Bydgoszczy. Korespondował z Gabinetem Numizmatycznym Zamku Królewskiego w Warszawie i placówkami naukowymi w kraju. Był wysoko ceniony przez członków Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego za koleżeńskość i życzliwość. W uznaniu zasług wniesionych do rozwoju towarzystwa został nagrodzony w 1985 r. medalem pamiątkowym 50-lecia Towarzystwa Numizmatycznego w Bydgoszczy.
W Szubinie pamiętają go jako człowieka taktownego, uczynnego, szarmanckiego wobec kobiet i wesołego - lubił opowiadać dowcipy i rozbawiać słuchaczy. Interesował się teatrem - występował w szubińskim teatrze amatorskim, który wystawiał przedstawienia w Domu Polskim. Pochłonięty pracą i swoim hobby dziennie spał tylko 3-4 godziny. Godzinami pracował społecznie - często bez obiadu.
Był współzałożycielem Klubu Seniora oraz prezesem Związku Rencistów, Emerytów i Inwalidów. Sprawiało mu radość, że może innym pomóc chociażby w drobnych sprawach, np: pisząc podanie.
Jan Wrona zmarł 2 lipca 1994 r. w Szubinie. Z Pałukami był związany prawie pół wieku. Wniósł wiele entuzjazmu i cennych inicjatyw w działalność Kujawsko-Pałuckiego Towarzystwa Kulturalnego w Szubinie. Nie wszystkie jego zainteresowania są znane. Pozostawił liczne wiersze, których nigdy nie publikował i nie prezentował. Pewne tradycje domu rodzinnego przeniósł do Szubina. Przed świętami Bożego Narodzenia robił misterne szopki, do których rzeźbił postacie.
Ryszard Nowicki
Pałuki nr 175 (26/1995)
52UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze