Przed i po spotkaniu prof. dr hab. Andrzej Bochat podpisywał studentom indeksy fot. Barbara Filipiak
Żnin , UTW, ŻDK, wykład, maszyna
Jeden produkt - sprzeczne interesy
W czwartek w Żnińskim Domu Kultury odbyło się kolejne spotkanie studentów Uniwersytetu III Wieku im. Wandy Dobaczewskiej w Żninie. Z wykładem o złych i dobrych nawykach w projektowaniu maszyn i urządzeń wystąpił prof. dr hab. Andrzej Bochat.
Wykładowca, jak sam o sobie mówi, jest pseudo żninianinem, gdyż rodowitą Pałuczanką jest jego żona Anna, córka znanego w Żninie doktora Jerzego Hillemanna. Ukończył studia dzienne magisterskie na obecnym Wydziale Inżynierii Mechanicznej Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. J.J. Śniadeckich w Bydgoszczy (dawniej Akademia Techniczno-Rolnicza). Rada Wydziału Maszyn Roboczych i Transportu Politechniki Poznańskiej nadała mu stopnie naukowe doktora nauk technicznych oraz doktora habilitowanego nauk technicznych, a nominację profesorską w 2012 roku wręczył prof. Andrzejowi Bochatowi Prezydent RP Bronisław Komorowski.
Podczas spotkania prof. Bochat przedstawił studentom tematykę z zakresu projektowania maszyn i urządzeń, wskazał jak dzielą się maszyny (silniki i maszyny robocze), a także co jest istotą ewolucji w rozwoju konstrukcji maszyn i pojazdów. Wykładowca opowiedział również o wybranych tworzywach inżynierskich (metalach i ich stopach, polimerach, elastomerach, szkle, kompozytach, ceramice, materiałach z pamięcią kształtu SMA, grafenie) oraz o ogólnych i szczegółowych zasadach konstrukcji. - Konstruowanie polega na doborze cech konstrukcyjnych. Każda rzecz, każdy element ma trzy cechy konstrukcyjne. Począwszy od tego zwykłego pióra, poprzez moją marynarkę, poprzez krzesło, samochód, samolot, statek kosmiczny, każda rzecz, element, maszyna, pojazd ma trzy cechy konstrukcyjne: pierwsza to jest cecha geometryczna czyli wymiary, druga cecha to jest materiałowa, trzecia cecha to jest dynamiczna wynikająca z obciążeń zewnętrznych - usłyszano.
Jak zauważył wykładowca, bardzo często marzenia klientów, producentów i dealerów się rozmywają, gdyż marzeniem klienta jest kupić maszynę lub pojazd, użytkować ją bezproblemowo przez 10 czy 15 lat, a potem sprzedać ją jeszcze za godziwą cenę. Natomiast marzeniem producenta i dealerów jest wyprodukować i sprzedać tę maszynę, która jest bezawaryjna podczas gwarancji, a po tym okresie gwarancyjnym wymaga już drogich napraw, by po dziesięciu latach zniknąć z rynku całkowicie. - Jeden produkt, sprzeczne interesy i nierówne siły, bo karty rozdają producent z dealerem. Klient może przystać na ich warunki lub nie prowadzić działalności gospodarczej, jeździć komunikacją miejską lub chodzić pieszo – powiedział profesor.
Przed i po spotkaniu prof. dr hab. Andrzej Bochat podpisywał studentom indeksy.
Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.
Barbara Filipiak, 26 IV 2015
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze