Żnin, ratusz, Jerzy Krynicki, bus. wizytacja, sala sportowa
Jerzego Krynickiego nie wpuścili do busa
Radny Jerzy Krynicki pragnął uczestniczyć w eskapadzie urzędników i kilku rajców Żnina, której celem była wizytacja różnych sal sportowych pobudowanych w regionie bydgoskim. Objazd miał pozwolić na skonkretyzowanie własnej wizji na to, jak powinna wyglądać nowa sala przy żnińskiej dwójce. Jerzy Krynicki, mimo że się zgłosił na wyjazd, nie został zabrany.
W kwietniu przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Żninie i kilku radnych uczestniczyli w wizytacji różnych obiektów sportowych w Bydgoszczy, Koronowie, Szubinie i innych miejscowościach. Wizytowane były sale sportowe przy szkołach, a wszystko po to, aby podpatrzeć rozwiązania możliwe do wdrożenia w Żninie. Chodzi o planowaną budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Jana Śniadeckiego. Pierwotny plan koncepcyjny, który został zamówiony w poprzedniej kadencji samorządu, będzie odłożony do szuflady. Teraz ma być opracowana nowa dokumentacja projektowo-kosztorysowa na budowę w przyszłości sali dostosowanej do potrzeb i możliwości finansowych.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej opozycyjny radny Lucjan Adamus zapytał burmistrza Roberta Luchowskiego, dlaczego na objazd wizytujący różne obiekty tego typu w naszym regionie nie został zabrany jeden z radnych, który chciał tam jechać. Zwłaszcza, że tę chęć zgłaszał jako jeden z pierwszych, gdy tylko temat się w ratuszu pojawił. - Dlaczego? Jest to fachowiec, który zna się na rzeczy - mówił Lucjan Adamus.
- Wietrzę tutaj w wypowiedzi pana radnego wątek polityczny. Widocznie na przeszkodzie stanęła kwestia techniczna - zbyt mała pojemność pojazdu - stwierdził włodarz Żnina.
- Ale on się zgłosił jako jeden z pierwszych, i to, że nie został zabrany, to ja uważam, że właśnie jest zagrywka polityczna z pańskiej strony, panie burmistrzu - ripostował Lucjan Adamus.
W trakcie tej wymiany zdań domyśleliśmy się, że chodzi w tej sprawie o radnego Jerzego Krynickiego. Ten potwierdził nasz domysł. Powiedział, że jeszcze przed samym wyjazdem na wizytację sal sportowych dzwonił do Urzędu Miejskiego, by zorientować się w szczegółach tego wyjazdu. Przede wszystkim dowiedzieć się, o której godzinie i gdzie ma się stawić, aby wsiąść do busa, który miał zabrać ekipę ze Żnina. - Usłyszałem w słuchawce, że nie ma mnie na liście uczestników wyjazdu - podzielił się z nami Jerzy Krynicki.
Dzień po sesji Rady Miejskiej odbyła się konferencja prasowa Roberta Luchowskiego. Wtedy burmistrz przyznał, że chodziło w polemice z Lucjanem Adamusem o chęć wyjazdu na obiekty sportowe, którą sygnalizował Jerzy Krynicki. Włodarz gminy nie przedstawił już innych argumentów za brakiem Jerzego Krynickiego na liście wyjeżdżających na ten objazd. Natomiast stwierdził, że jest zdziwiony tym, iż 5 radnych głosowało przeciwko zmianie uchwały budżetowej, którą Robert Luchowski zaproponował, a jeden rajca wstrzymał się od głosu. Tej piętnastce radnych, którzy zagłosowali za zmianą, burmistrz podziękował.
Zarówno Lucjan Adamus, jak i Jerzy Krynicki głosowali przeciwko zmienianiu uchwały budżetowej. Wyjaśnijmy tutaj, że budowa sali gimnastycznej przy SP 2 była jedną z największych inwestycji przewidywanych do realizacji w tym roku, ale w wyniku zmiany w budżecie została z planu wydatków zdjęta.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1213 (19/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze