Żnin, kandydat, poseł, mandat, Sejm
Kandydaci na posłów: Jaszczuk, Kozłowska, Nowakowska, Warda
Je śli komitety wyborcze wystawią w przedterminowych wyborach kilkunastu kandydatów, tak jak 2 lata temu, to z powiatu żnińskiego mandatu poselskiego nie uzyska żaden z kandydatów. Starosta Zbigniew Jaszczuk, który będzie kandydował z listy LiD, apeluje, by partie polityczne działające na terenie powiatu żnińskiego nie wystawiały wielu kandydatów.
Piątkowe samorozwiązanie sejmu oznacza przedterminowe wybory. Zostały one zaplanowane na 21 października. Czasu jest niewiele, toteż ugrupowania polityczne działające na naszym terenie już pracują nad skompletowaniem list kandydatów.
Szef struktur gminnych Prawa i Sprawiedliwości w Żninie Marek Rospenda powiedział, że prowadzone są rozmowy z potencjalnymi kandydatami na posła z powiatu żnińskiego. Dodał, że jak dotychczas osoby te prosiły o anonimowość. Przyznał również, że o mandat poselski będzie ubiegać się Maria Warda. - Wynik ponad 2 tysięcy głosów uzyskany w poprzednich wyborach o czymś świadczy. Liczymy, że w tych wyborach osiągnie, jeśli nie taki sam, to lepszy wynik – uważa Marek Rospenda.
Szef żnińskiej Platformy Obywatelskiej Tomasz Tomaszewski przebywa w Zakopanem. - Jeszcze nie udzielę tej informacji, bo nie ma mnie do końca tygodnia. Jak tylko będą ustalenia, to dam znać – zapewnił.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że kandydatką PO będzie wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska, która w ostatnich miesiącach często publicznie pojawiała się w towarzystwie Nelly Rokity. Tomasz Tomaszewski nie potwierdził tej informacji. O komentarz poprosiliśmy zatem samą zainteresowaną.
- Dostałam ofertę od Platformy Obywatelskiej i rozważam tę możliwość. Rozważam to w kwestii działania na rzecz Pałuk i zrobienia czegoś dla Pałuk. Kocham ludzi, z którymi pracuję, bo z zamiłowania jestem samorządowcem – wyjaśnia pani wiceburmistrz.
Prezes Zarządu Powiatowego PSL Zofia Kozłowska nie ukrywa, że będzie kandydatem na posła. Lista pozostałych kandydatów z powiatu żnińskiego jest w trakcie ustaleń.
- Ja będę startować. Nie wiem kto jeszcze. Jest to w trakcie ustaleń. Kiedy wyjdą „Pałuki” być może będzie już wiadomo. Żałuję bardzo, że są te wybory, bo to ogromny koszt dla naszego społeczeństwa. A nie wiem, czy będą to zmiany konstruktywne. Patrzę na to wszystko i jest mi przykro, że my, Polacy, nie potrafimy po polsku liczyć. Te pieniądze można by zainwestować w rolnictwo. Chciałabym, żeby to umiłowane rolnictwo było priorytetem w mojej ukochanej Polsce – uważa Zofia Kozłowska.
Kandydatem desygnowanym przez żniński Sojusz Lewicy Demokratycznej jest starosta Zbigniew Jaszczuk. Będzie startował z listy Lewicy i Demokratów. - Z terenu powiatu żnińskiego będzie jeden kandydat. Będzie nim Zbigniew Jaszczuk. Ta kandydatura uzyskała jednogłośne poparcie. Zadeklarował, że wyraża zgodę. Więcej kandydatów do sejmu i senatu z terenu powiatu nie wystawiamy. Myślę, że jeśli w naszym powiecie uda się wystawić mniej niż 14 kandydatów, to będzie sukces. Żeby tylko ludzie przestali się wygłupiać i głosować na kandydatów spoza powiatu – zauważa szef struktur powiatowych SLD Robert Luchowski.
Starosta Zbigniew Jaszczuk, który jeszcze w poniedziałek przebywał na wakacjach w Hiszpanii, do swego udziału w wyborach podchodził w dystansem. Żartuje, że samorozwiązanie sejmu to po części jego zasługa.
- Jak Heniu Tokarz był na wakacjach, to odwoływali Leppera i Giertycha. Jak ja wyjechałem, to się całe to nasze towarzystwo rozwiązało. Słyszałem, że znów szykuje się duża liczba kandydatów. Efekt będzie taki sam jak dwa lata temu. Takie są moje przewidywania. Na razie jestem na urlopie parę tysięcy kilometrów od Polski. Na kwestię mojego kandydowania nie odpowiem ani tak, ani nie. Będę robił wszystko żeby nie było dużej liczby kandydatów z powiatu żnińskiego – mówi starosta.
Według Zbigniewa Jaszczuka optymalna liczba kandydatów z powiatu żnińskiego wynosi od 3 do 4 osób. W powiecie żnińskim uprawnionych do głosowania jest blisko 52 tys. mieszkańców. Przy 50% frekwencji kandydaci mogą liczyć na 26 tysięcy głosów. Starosta jest przekonany, że jeśli jedna piąta wyborców zagłosuje na kandydata z powiatu żnińskiego, to będzie mandat.
Zbigniew Jaszczuk nie ukrywa, że dotarły do niego informacje, iż Nelly Rokita ma kandydować w okręgu bydgoskim i reprezentować powiat żniński.
- Jeśli Nelly Rokita ma reprezentować powiat żniński, to życzę szczęść Boże – uważa starosta, który – jak powiedział – woli być starostą niż posłem.
Szef żnińskiej Samoobrony Jan Zieliński powiedział, że w wyborach nie będzie kandydata ze Żnina. Będą natomiast startować osoby z Łabiszyna i Barcina. Nazwiska obiecał podać pod koniec tygodnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze