Gmina Barcin była ostatnią, w której odbywały się konsultacje społeczne w sprawie drogi wojewódzkiej nr 254. Mieszkańcy żywo zainteresowani byli koncepcją tej drogi. Wraz z projektantem analizowali nowe rozwiązania. Wzdłuż całej drogi biec będą ścieżki rowerowe. W Barcinie powstaną dwa ronda, konieczne będzie wyburzenie dwóch budynków. Na zdjęciu Piotr Niestatek, radny Rady Miejskiej i sołtys Krotoszyna, który zainteresowany był rozwiązaniami na odcinku pomiędzy Barcinem a Krotoszynem.
Burmistrz Barcina Michał Pęziak przypomniał, że pierwsze podejście do przygotowania dokumentacji dla przebudowy tej drogi nie zakończyło się sukcesem, ponieważ firma projektowa ogłosiła bankructwo. Teraz jest nowy pomysł na przeprowadzenie tej inwestycji. Ma się to odbyć w innym trybie. Najpierw powstanie program funkcjonalno-użytkowy, droga zostanie podzielona na części, a potem zostanie ogłoszony przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie każdego z odcinków tej drogi.
DRUGIE PODEJŚCIE DO PROJEKTU
Konsultacje społeczne w gminie Barcin odbyły się 29 stycznia w Urzędzie Miejskim w Barcinie. Były to ostatnie konsultacje, które wraz z projektantem przeprowadzał Zarząd Dróg Wojewódzkich. Zanim mieszkańcy zyskali możliwość zgłaszania swoich uwag, mogli zapoznać się z planami Zarządu Dróg Wojewódzkich oraz z konkretnym projektem, jaki zaprezentował w pokazie multimedialnym projektant Tomasz Stawarz z firmy Znak z Gdańska. Towarzyszyli mu projektanci Marcin Studnicki i Jacek Michałowski.
Jacek Kodzis z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy przypomniał, że droga nr 254 biegnąca z Brzozy do Mogilna ma 53 km długości. Pierwszy przetarg na rozbudowę drogi został ogłoszony w roku 2010, ale nie udało się wówczas zakończyć etapu projektowania.
- Splot niekorzystnych okoliczności spowodował, że przygotowanie samej inwestycji troszeczkę nam się opóźnia - mówił Jacek Kodzis. - Jednostka, która drogę zaprojektowała, popadła w kłopoty finansowe i została rozwiązana. Nie chcieliśmy wszystkiego na nowo zaczynać i żeby etap projektowania nie trwał cztery czy pięć lat, postanowiliśmy podzielić całą inwestycję pod względem zorganizowania jej realizacji na dwie części. Pierwsza część odbywa się tutaj i jest to opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego i uzyskanie decyzji środowiskowej oraz opracowanie analizy ekonomicznej, czyli formalne wykazanie, że budowa tej drogi się opłaca. Takie formalne rzeczy muszą być dopełnione, jeśli chcemy się ubiegać o środki z Unii Europejskiej.
SAMOWYJAŚNIAJĄCA I WYBACZAJĄCA BŁĘDY
Projektant Tomasz Stawarz zapowiedział, że rozwiązania zastosowane przez jego biuro projektowe są nieco inne niż te wcześniejsze. Jednakże przebieg drogi wojewódzkiej nr 254 został już wcześniej nakreślony i w tym zakresie nic się nie zmienia. Projektanci trzymali się istniejącego śladu tej drogi, a jedynie przed rzeką zastosowano pewną korektę. Projektant wyjaśnił, że celem koncepcji jest spowodowanie, żeby droga stała się drogą samowyjaśniającą i wybaczającą błędy kierowców. Co to oznacza?
- Chodzi o to, żeby rozwiązania inżynierskie i geometryczne były niejako podpowiedzią dla wszystkich użytkowników tej drogi, począwszy od kierowców, poprzez rowerzystów i pieszych, jak mają się zachować. Czy kierowca ma możliwość wyprzedzania, czy tej możliwości nie ma. Szczególnie zwracamy uwagę na jakieś miejsca charakterystyczne, niebezpieczne, projekty łuków. Z tym wszystkim można uporać się poprzez rozwiązania inżynierskie - mówił Tomasz Stawarz.
Okazało się, że w 99% dojazdy do posesji pozostały bez zmian. Wszelkie drzewa w terenie zabudowanym pozostają nietknięte, dlatego też ścieżka rowerowa czasem omija drzewo. Tomasz Stawarz podkreślił, że projekt został wykonany z poszanowaniem dla przyrody, ale też z zachowaniem aspektów technicznych i inżynierskich. Zauważył również, że na całej długości drogi wojewódzkiej daje się zauważyć duży udział w ruchu rowerzystów, dlatego też dbając o ich bezpieczeństwo został wydzielony pas jezdni na ścieżki rowerowe.
Marcin Studnicki z biura projektowego „Znak“ odpowiadał na szczegółowe pytania mieszkańców fot. Magdalena Kruszka
ZMIANY SPOWALNIAJĄCE RUCH I PIERWSZA ROZBIÓRKA
Spore zmiany w gminie Barcin dotkną okolicy stacji paliw tuż przed wjazdem do Barcina. W tej chwili są tam bardzo szerokie wjazdy, a ruch jest nieuporządkowany. Projektanci ustalili, że będzie tylko jeden wjazd na stację benzynową i jeden wyjazd.
Przebudowany zostanie także wjazd z drogi wojewódzkiej w ul. św. Wojciecha, tak, żeby wymusić na kierowcach zwolnienie prędkości w tym miejscu, zwłaszcza że planowane jest tam przejście na drugą stronę ulicy. Rewolucyjne zmiany zostaną dokonane na skrzyżowaniu z drogą powiatową na Mamlicz i z drugą drogą wojewódzką.
- Szczególnie niebezpieczne jest to, że w tej chwili są różne kąty tych skrzyżowań, a podjazdy są bardzo niekomfortowe, zwłaszcza że u góry jest jeszcze bardzo duży nasyp - mówił Tomasz Stawarz. - Poza tym prędkość pojazdów jadących z Brzozy jest dość znaczna. Tutaj proponujemy rozwiązanie w postaci małego ronda. Wymusi to zwolnienie do 20 km/h. To się wiąże w naszych planach z rozbiórką jednego budynku mieszkalno-gospodarczego.
Niewielkie zmiany, ale znaczące dla mieszkańców, dotkną mostu wiodącego na obwodnicę. Projektanci założyli w swojej koncepcji zbudowanie tam schodów, które pozwoliłyby spacerującym traktem nad Notecią wyjść na most i przejść dalej, chociażby w stronę dworca. Interpelacje w sprawie takich schodów niejednokrotnie w przeszłości składali radni, jednak jak dotąd Zarząd Dróg Wojewódzkich nie rozpatrywał prośby pozytywnie. Po przebudowie trakt spacerowy zakończony będzie schodami. Sam most będzie miał przebieg taki, jak w tej chwili, natomiast trzeba będzie wykonać nową konstrukcję albo wzmocnić istniejącą.
Bez większych zmian pozostanie skrzyżowanie drogi wojewódzkiej z ul. Pakoską, z tą różnicą, że rozdzielenie i poszerzenie do trzech pasów ruchu będzie się odbywać symetrycznie. Oprócz tego tuż przed tym skrzyżowaniem znajdować się będzie miejsce do ważenia pojazdów.
- Przez te 40 lat widać, jak ta droga została zdegradowana i trzeba sobie szczerze powiedzieć, że to właśnie samochody ciężarowe tę drogę niszczą - stwierdził Tomasz Stawarz.
DRUGA ROZBIÓRKA
Na ul. Pakoskiej planowana jest druga rozbiórka budynku, który jest w bardzo bliskiej odległości od jezdni. Więcej wyburzeń na całej trasie nie będzie, a jedyne dwa dotyczą właśnie gminy Barcin. Michał Sitarek, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich, wyjaśnia, że sprawy wyceny i odszkodowań za przejęcie tych budynków reguluje specustawa. Wycenę tych nieruchomości przeprowadza osoba niezależna, w tym przypadku będzie to osoba wskazana przez Urząd Wojewódzki. Będzie się to działo na etapie, kiedy będzie wydane zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, czyli kiedy będzie już gotowy projekt i pozwolenie na budowę.
- Stanie się to nie wcześniej niż na przełomie 2017-2018 roku - mówi Michał Sitarek i zapewnia, że właściciele nieruchomości wiedzą o planowanych wyburzeniach. - W pierwszej wersji projektu też było proponowane takie rozwiązanie. Właściciele dopuszczają do siebie tę myśl i nie zgłaszają protestów.
Drugie rondo planowane w Barcinie zlokalizowane będzie na tak zwanym rydzku, czyli na skrzyżowaniu ulic Pakoskiej, Mogileńskiej, Polnej i 4 Stycznia. Rondo w tym miejscu było już wcześniej projektowane, natomiast Tomasz Stawarz zauważył, że może być tam problem z przejezdnością, gdyż średnica tego ronda nie była wystarczająco duża. Nowy projekt zakłada większą średnicę ronda, ale wiąże się to z wejściem na działkę, która ma jeszcze nieuregulowany stan prawny.
WNIOSKI I UWAGI
Mieszkańcy pytali między innymi o lewoskręty w najbardziej newralgicznych miejscach, między innymi na skrzyżowaniu z drogą na Julianowo. Tomasz Stawarz wyjaśnił, że typowe lewoskręty nie są potrzebne, a zamiast tego stosuje się tak zwane kieszonki, czyli przestrzeń pomiędzy dwiema wyspami, w której zmieści się auto chcące skręcić, nawet ciężarowe, nie blokując przejazdu dla jadących prosto. Pojawiły się także uwagi, żeby zlikwidować ograniczenie prędkości do 70 km/h na trasie Kania - Barcin Wieś.
- Tam będą chodniki, będzie ciąg rowerowy, no to dlaczego ograniczenie do 70, jak tam nikt po tej drodze nie będzie chodził. To nie jest teren zabudowany, niech będzie ograniczenie do 90 km/h - przekonywał jeden z mieszkańców.
Projektanci zaznaczali, że ze względu na bezpieczeństwo to ograniczenie najprawdopodobniej nie zostanie zniesione, a rozwiązania zastosowane na tym odcinku nie będą zachęcały do naciskania nogi na pedał gazu.
Mieszkańcy pytali także o oświetlenia i przejścia dla pieszych. Dyskutowali o ich ewentualnych przesunięciach.
NOWY PRZEBIEG DROGI WOJEWÓDZKIEJ
Zupełnie nowe rozwiązanie przebiegu drogi wojewódzkiej zaproponował radny Henryk Popławski, który wysunął pomysł, aby drogę wojewódzką poprowadzić nie ul. Pakoską, jak to ma miejsce w tej chwili, ale ul. Dworcową, tak żeby praktycznie omijała ona miasto. Tomasz Stawarz stwierdził, że to jest możliwe, ale jako projektant ma ściśle określony przez inwestora zakres i tego zamówienia się trzyma. Zobowiązał się, że zgłosi ten pomysł naczelnikowi wydziału planowania. Drugi z projektantów Marcin Studnicki stwierdził, że na pewno nie zostanie przebudowana droga równolegle przechodząca przez Barcin i nie zostanie tam przełożona droga wojewódzka, gdyż musiałoby się to odbywać na dalszych etapach analizy. Byłby to kolejny krok rozbudowy sieci, o którym będzie można rozmawiać po zakończeniu inwestycji.
DWA MIESIĄCE NA ANALIZĘ
Michał Sitarek podsumowując ubiegłotygodniowe konsultacje w pięciu gminach poinformował, że wzięło w nich udział ponad 300 osób.
- Największe zainteresowanie budziły przede wszystkim lokalizacja zjazdów na posesje oraz sposób skomunikowania poszczególnych nieruchomości z przebudowywaną drogą - oświadczył Michał Sitarek. - Mieszkańcy chcieli również sprawdzić, czy, i ewentualnie jaka część ich terenów, będzie niezbędna do poszerzenia drogi. Na przeważającym odcinku ponad 50-kilometrowej trasy nowa jezdnia będzie przebiegać po istniejącym śladzie. Nowy przebieg drogi zaplanowano jedynie w Szczepankowie, po zachodniej stronie tej miejscowości. Poza tym skorygowane zostaną najbardziej niebezpieczne łuki. Zajęcia terenów wymagać będzie natomiast rozbudowa części skrzyżowań oraz budowa ścieżki rowerowej. Mieszkańcy zgłaszali także postulaty związane z doprojektowaniem części chodników, zmianą lokalizacji parkingów i zatok autobusowych. Proponowane były też zmiany organizacji ruchu w rejonie kilku skrzyżowań, na przykład rezygnacja z odcinania niektórych wlotów lub dopuszczenie ruchu dwukierunkowego.
Wszystkie uwagi zgłoszone przez mieszkańców powinny zostać przeanalizowane w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1251 (5/2016)
D254-AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze