Urząd Marszałkowski nie przewiduje przejścia dla pieszych przez mosty w Obórzni i Antoniewie do czasu wybudowania nowych przepraw przez Noteć. Na spotkaniu zapowiedziano złożenie pozwu zbiorowego przeciw Zarządowi Dróg Wojewódzkich za realizację drogi między Brzozą i Łabiszynem.
Spotkanie mieszkańców z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego zorganizowało łabiszyńskie Stowarzyszenie Uczciwa Gmina we współpracy ze stowarzyszeniem Nasze prawo, a prowadził je Jan Ludwiczak. Wszystkie tematy dotyczyły drogi Łabiszyn-Brzoza: ścieżka rowerowa, której od granicy gminy Łabiszyn przy tej drodze nie ma, brak przejścia przez mosty w Antoniewie i Obórzni, zwężenie ruchu na tych mostach oraz brak przejść dla pieszych.
PRZEJŚCIE PRZEZ MOSTY
Przewodniczącego stowarzyszenia Krzysztof Panek zaprezentował fotografie mostów w Antoniewie i Obórzni. – Nawet sprawna osoba ma problem, aby tędy przejść - mówił. - Rynsztok, słup, bariery, znaki ostrzegawcze. Nie ma dla pieszego przejścia przez ten most. Podkreślił, że piesi, którzy są niechronionymi uczestnikami ruchu, są wykluczeni z możliwości przejścia przez most a także w ogóle z poruszania się wieloma odcinkami tej drogi, na których zlikwidowano pobocza. – Na tych mostach są dyskryminowane osoby starsze, dzieci, osoby niepełnosprawne – mówił, podając przepisy, które tak projektując tę przeprawę – złamano.
Zaapelował do obecnego na sali dyrektora Departamentu Infrastruktury Drogowej Łukasza Kościelskiego: - To trzeba zmienić. Ciąg pieszo–rowerowy powinien się na tych mostach pojawić.
W odpowiedzi usłyszał, że na etapie realizacji inwestycji z badań wyszło, że na mostach należy zaprojektować ruch jednokierunkowy. Wyznaczono go środkiem drogi, gdyż poprowadzenie jedną ze stron, by na drugiej zrobić przejście dla pieszych zbyt obciążyłoby tę stronę, co zdeformowałoby konstrukcję. Dlatego przejazd wyznaczono środkiem mostu. Rozważano stałe barierki, za którymi urządzono by przejście dla pieszych, ale musiałyby one być solidne, by zapewnić bezpieczeństwo. Na rynku nie ma niczego takiego. A tworzenie specjalnej konstrukcji, wiercenie w moście, osłabiłoby go dodatkowo, więc nie zdecydowano się na to.

Dyrektor Departamentu Infrastruktury Drogowej Urzędu Marszałkowskiego Łukasz Kościelski nie widzi możliwości zmiany organizacji ruchu na mostach w Obórzni i Antoniewie, fot. Dominik Księski
- Jakie na dziś rozwiązanie przewiduje Pan, by można poruszać się bezpiecznie? – pytał jeden z mieszkańców, ale odpowiedzią było tylko milczenie.
Jeden z uczestników zebrania zapowiedział: - Pan wie, kiedy będzie zbudowane przez rzekę przejście dla pieszych? To przejście zbuduje wojsko, jak zginie tam pierwsze dziecko. Przyjedzie z Warszawy TVN, będzie afera na cały kraj. A przez ten most na przystanek, by dojechać do szkoły, chodzą dzieci, które mieszkają po drugiej stronie rzeki. I idą przez ten most teraz, zimą, po ciemku.
- Nie można im przystanku po ich stronie Noteci zrobić? – zapytał dyrektor departamentu infrastruktury, ale w gwarze, który zapanował, nikogo już słychać nie było. Gdy Jan Ludwiczak zapanował nad salą, skonkludował: - Zarząd Dróg Wojewódzkich sobie z nas zakpił!
Nawiązał następnie do listopadowego spotkania przedstawicieli Stowarzyszenia "Uczciwa gmina" z marszałkiem Piotrem Całbeckim: - Marszałek jasno na tym spotkaniu wyraził wolę, że przejście przez te mosty trzeba zrobić. I na to czekamy.
Szerzej o budowie nowych mostów, o budowie ścieżki Smolno - Łabiszyn oraz o przejściach dla pieszych na tej drodze oraz o planach złożenia pozwu zbiorowego przeciw Zarządowi Dróg Wojewódzkich za realizację drogi między Brzozą i Łabiszynem w najbliższym numerze tygodnika Pałuki.
Dominik Księski
D254-AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze