„Kiedy dotarł jeden sygnał, nic nie mówiłam, ale kiedy jest ich więcej, to postanowiłam zareagować” - mówiła Hanna Adamczewska
fot. Remigiusz Konieczka
Szubin, kasus śmieciowy, śmieci, radna
Kasus śmieciowy
Na forum publicznym z ust szubińskiej radnej padła sugestia, że firma opróżniająca w mieście kosze na śmieci, zostawia je na targowisku. Zastępca burmistrza zapewnia, że problemu nie ma.
Hanna Adamczewska w swojej wypowiedzi na sesji Rady Miejskiej w Szubinie zaznaczyła, że porusza temat nie dlatego, że usłyszała plotkę, ale jeśli tych głosów jest kilka, to postanowiła coś z tym zrobić.
- Firma, która wygrała przetarg na wywóz śmieci z miasta [chodzi o zadanie na świadczenie usług komunalnych w zakresie opróżniania koszy ulicznych i zbierania odpadów z ulic - przyp. rk] segreguje je wstępnie, a potem wyzbywa się ich na targowisku. Kiedy dotarł jeden sygnał, nic nie mówiłam, ale kiedy jest ich więcej, to postanowiłam sprawdzić, i na targowisku przy trafostacji zobaczyłam, jak leży worek ze śmieciami - mówiła radna Hanna Adamczewska.
Firma, która w ubiegłym roku wygrała przetarg na opróżnianie koszy na śmieci w Szubinie, to Kasus Tomasza Karnowskiego. Burmistrz Ignacy Pogodziński powiedział, że do urzędu nikt niepokojących sygnałów nie zgłaszał, a sama gmina jako zamawiający jest zadowolona z usług świadczonych przez wykonawcę.
- Firma jest pod naszą kontrolą i jeśli na targowisku są jakieś worki, to nikt z tej firmy ich specjalnie nie zostawił - powiedział burmistrz w ubiegłym tygodniu.
Przedwczoraj zapytaliśmy zastępcę burmistrza Szubina, czy gmina zwróciła uwagę firmie Kasus na problem śmieci na targowisku. Mariusz Piotrkowski powiedział, że nie, bo problemu, jaki zgłaszała radna Hanna Adamczewska, po prostu nie ma.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1113 (24/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze