Reklama

Kcynia bez karetki wypadkowej

Minister zdrowia zalecił oszczędności
    Kcynia bez karetki wypadkowej
    Od stycznia pacjenci z gminy Kcynia mieli w nagłych przypadkach wzywać karetkę stacjonującą w ich mieście. Mieli, ale nie będą. Pomimo starań władz samorządowych i nakielskiego szpitala, który miał tamtejszy zespół ratownictwa medycznego obsługiwać, został on usunięty z Wojewódzkiego Rocznego Planu Zabezpieczenia Medycznych Działań Ratunkowych.

    Przypomnijmy, że od 1 stycznia wchodzi w życie Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym, zmieniająca zasady funkcjonowania systemu ratownictwa w Polsce. Na realizację ustawy rząd zabezpieczył w przyszłorocznym budżecie 1,2 mld zł.
    Środki przeznaczone są na pokrycie kosztów świadczeń udzielanych pacjentowi od wypadku do momentu jego przewiezienia do szpitala, czyli w tzw. fazie przedszpitalnej. Do tej pory płacił za to Narodowy Fundusz Zdrowia.
    W nowym systemie za ratownictwo medyczne i jego finansowanie odpowiedzialność spoczywa na wojewodach. Jednak w 2007 r., który jest okresem przejściowym, obowiązują jeszcze stare reguły.
    Głównym założeniem systemu ratownictwa było przestrzeganie zasady złotej godziny, czyli czasu od wypadku, od którego zależy życie poszkodowanej w nim osoby. Ustawa o PRM mówi, że karetka w mieście musi dotrzeć do chorego w kwadrans od momentu zgłoszenia zdarzenia, a poza miastem ma na to maksymalnie 20 min. Gminę Kcynia obsługują karetki z Szubina i Nakła.
    Nie zawsze mogą one dojechać do poszkodowanych z terenów wiejskich w odpowiednio krótkim czasie. Dla zapewnienia wszystkim mieszkańcom jednakowego poczucia bezpieczeństwa, Starostwo Powiatowe w Nakle i kcyński ratusz rozpoczęły starania o uruchomienie zespołu ratownictwa medycznego w Kcyni. Lokalizacja karetki w tym mieście znalazła się w wojewódzkim Planie Zabezpieczenia Medycznych Działań Ratunkowych w 2003 r. Była też planowana systematycznie w latach następnych. Ambulansu jednak w Kcyni nie było. - Kiedy kcyński punkt pojawił się w wojewódzkim planie, nie było jeszcze pomieszczenia, karetki, ani personelu - wyjaśnia Marek Domżała, były dyrektor szubińskiego szpitala, do którego najczęściej trafiają pacjenci z Kcyni. - Trzeba było to wszystko przygotować, a na to potrzebny jest czas. Poza tym NFZ nie ogłaszał konkursu na świadczenie tej usługi. Kiedy w ubiegłym roku ofertę złożyliśmy, NFZ nie miał na to pieniędzy - dodaje.
    Ustawa z 25 lipca 2001 r. o Pań-stwowym Ratownictwie Medycznym zobowiązywała NFZ do ogłoszenia w trybie konkursowym ofert na realizację zadań w ramach wymienionej lokalizacji.
    - Lokalizacja zespołu ratownictwa medycznego w Kcyni była planowana począwszy od 2003 r., jednak z uwagi na brak ofert ze strony potencjalnych dysponentów zespół ten nie funkcjonował - tłumaczy Adam Fryckowski, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. - Pierwsza oferta na świadczenie usług przez zespół ratownictwa medycznego "W" z miejscem stacjonowania w Kcyni została złożona do OW NFZ w Bydgoszczy w roku 2005, do realizacji w roku 2006. NFZ w Bydgoszczy nie zakontraktował przedmiotowej usługi z uwagi na brak środków w planie finansowym otrzymanym z Centrali funduszu. Drugiej próby zakontraktowania karetki w Kcyni podjął się Józef Kimber, dyrektor SPZOZ w Nakle. Dopełnił wszelkich formalności i zainwestował pieniądze. Był pewien, że tym razem punkt kcyński zostanie uruchomiony. Jednak tuż przed rozstrzygnięciem konkursu został on usunięty z wojewódzkiego planu.
    - Z naszej strony zrobiliśmy wszystko - zapewnia Józef Kimber. - Zwróciłem się do wojewody o umieszczenie karetki w rejestrze ZOZ-ów i w listopadzie wojewoda decyzję o rejestracji wydał - dodaje.
    Szpital nakielski zakupił również dwa używane volkswageny z wyposażeniem od bydgoskiej firmy Konarzewski. Dwa ambulanse typu "R" i "W" kosztowały 40.000 zł. - NFZ ogłosił konkurs. My ofertę złożyliśmy - mówi Józef Kimber - a 29 listopada podczas posiedzenia komisji konkursowej NFZ, na które mnie zaproszono, otrzymałem informację, że nasza oferta zostaje odrzucona. To jest po prostu skandal - uważa.  
    Decyzję NFZ tłumaczy Adam Fryckowski: - Miejsce lokalizacji zespołu ratownictwa medycznego typu "W" w Kcyni zostało ujęte w Wojewódzkim Rocznym Planie Zabezpieczenia Medycznych Działań Ratunkowych na rok 2007, który został zatwierdzony przez ministra zdrowia 5 czerwca 2006 r. Wydział Zarządzania Kryzysowego został poinformowany, że wskazana lokalizacja zostanie obsadzona w roku 2007, co zostało uwzględnione w procesie planowania systemu na rok przyszły.
    Minister zdrowia w piśmie z 10 sierpnia 2006 r. przekazał wszystkim wojewodom informację o konieczności oszczędnego planowania wydatków na ratownictwo medyczne
w roku 2007, w celu utrzymania tej samej liczby zespołów ratownictwa medycznego oraz tego samego poziomu świadczeń zdrowotnych, co w roku 2006.
    4 listopada 2006 r. w trakcie spotkania przedstawicieli Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Bydgoszczy oraz Wydziału Zarządzania Kryzysowego uzgodniono, że liczba zespołów ratownictwa medycznego będzie kontraktowana w takiej samej liczbie i w lokalizacji, jak to miało miejsce w roku 2006. Wykreślone zostały z planu na roku 2007 cztery zespoły - dwa w Bydgoszczy, w Jabłonowie Pomorskim oraz w Kcyni.
    Józef Kimber zapowiedział, że złoży odwołanie od decyzji NFZ. Na pozytywny dla Kcyni finał tej sprawy trudno jednak liczyć, ponieważ ministerstwo zdrowia nie przewiduje dodatkowych środków na zespoły ratownictwa medycznego w 2007 r. - Były naciski z powiatu i województwa w tej sprawie na gminę - przyznaje burmistrz Kcyni Tomasz Szczepaniak.
    - Myśmy ze swojej strony zadanie zrealizowali. Zainwestowaliśmy pieniądze w lokal, który tylko czekał na przyjęcie zespołu ratownictwa medycznego. Oczywiście okazało się, że wyższe jednostki za te zadania odpowiedzialne znowu nie wywiązały się z obietnic - krytykuje burmistrz. - Obiekt będzie niszczał kolejny rok. A za trzy lata będzie trzeba go remontować - ubolewa.

Tomasz Rogacz
Kcyńskie Pałuki nr 47 (Pałuki nr 51/2006)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości