Kcynia, burmistrz, gmina, spółka, Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji
Kcynia zostaje w spółce
Poprzedni burmistrz Kcyni zabiegał o to, by gmina wystąpiła ze spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Obecny włodarz Kcyni mówi wprost, że na takie działania gmina nie ma pieniędzy.
Udziały w Komunalnym Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie mają cztery gminy: Szubin, Kcynia, Nakło i Sadki. Zdecydowaną większość posiada gmina Szubin. Kcynia, która w porównaniu z pozostałymi udziałowcami, ma tych udziałów najmniej, zamierzała ze spółki wystąpić.
Takie chęci wyrażał poprzedni włodarz Kcyni Piotr Hemmerling, który uważał, że w interesie mieszkańców będzie sytuacja, gdy na terenie gminy wodę będzie dostarczać jeden operator. Sceptycznie na te pomysły patrzył poprzedni burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński, który twierdził, że nie może udziałowiec od tak wyjść ze spółki, a jeśli wyjście ma nastąpić, to nie może ono się odbyć na szkodę spółki. Między burmistrzami i resztą przedstawicieli udziałowców nie doszło do porozumienia. Rozwiązania proponowane przez jedną stronę było nie do zaakceptowania dla drugiej strony, a na czas wyborów samorządowych obie strony odeszły od tematu.
Po wyborach nowy burmistrz Kcyni Marek Szaruga powiedział, że nie zamierza kontynuować polityki poprzednika. Po pierwsze dlatego, że spółka inwestuje w gminie Kcynia. W tym roku w przebudowę ujęcia w Dziewierzewie, Malicach i Szczepicach zainwestuje 470.000 zł. Po drugie gminy Kcynia w tej chwili nie stać na to, by wychodzić ze spółki i jednocześnie płacić za swój udział w KPWiK. Marek Szaruga przypomniał, że gmina Kcynia musi zwrócić dotację za budowę kanalizacji w ul. Szubińskiej.
Burmistrz Kcyni zabiega o to, by nie musiała płacić odsetek. Nakaz zwrotu dotacji został wydany dwa lata temu. Od tego czasu narosły odsetki. Gmina musi oddać 2,4 mln zł dotacji. Odsetki narosły w kwocie 1,2 mln zł. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Marek Szaruga poinformował radnych o tym, że wysłał do Urzędu Marszałkowskiego prośbę o odroczenie spłaty odsetek. Burmistrz wyjaśnił, iż z chwilą wystosowania pisma, bieg naliczania odsetek został wstrzymany. Teraz czeka na decyzję Zarządu Województwa.
- Walczę o to, byśmy nie musieli płacić odsetek. Stąd te moje częste wyjazdy do Torunia. Wierzę w to, że się uda - powiedział nam Marek Szaruga.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1213 (19/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze