Reklama

Kierował po pijanemu, w szkole nadal uczy

Szkoła Podstawowa, Januszkowo, nauczyciel, alkohol, policja
     Kierował po pijanemu, w szkole nadal uczy
     1 grudnia 2013 w Wenecji policjanci zatrzymali do kontroli fiata. Jego kierowca znajdował się w stanie upojenia alkoholowego - miał 2,6 promila w wydychanym powietrzu. Był to nauczyciel wychowania fizycznego i wychowania do życia w rodzinie w szkole w Januszkowie. Sąd podjął decyzję o warunkowym umorzeniu postępowania przeciwko sprawcy czynu. Sprawca cały czas pracuje w szkole.

     Kilka miesięcy temu informowaliśmy na naszych łamach o zdarzeniu, do którego doszło 1 grudnia ub.r.  o 12:15 w Wenecji. Przypomnijmy, że policjanci podczas patrolowania wsi zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej kierowcę osobowego fiata. Autem jechał 46-letni mieszkaniec gminy Żnin. Mundurowi w trakcie rozmowy z kierowcą wyczuli od niego alkohol. Postanowili więc sprawdzić stan jego trzeźwości alkomatem. Badanie stanu trzeźwości wykazało 2,6 promila alkoholu w organizmie. Nietrzeźwy kierowca przewoził w samochodzie dwuletnie dziecko. Mężczyźnie już w trakcie kontroli odebrano prawo jazdy, a samochód, którym jechał, przekazano rodzinie. Nietrzeźwemu kierowcy groziła kara pozbawienia wolności do 2 lat, grzywna i utrata prawa jazdy, gdyż jazda samochodem po pijanemu jest przestępstwem.
     W ostatnim tygodniu o interwencję poprosił nas mieszkaniec obwodu szkolnego, który obsługuje Szkoła Podstawowa im. Klemensa Janickiego w Januszkowie. Był on zaniepokojony faktem, że mężczyzna, który 1 grudnia zeszłego roku został zatrzymany w Wenecji, nadal pracuje w szkole w Januszkowie jako nauczyciel wychowania fizycznego i wychowania do życia w rodzinie.
     - Nie wiem, czy ten pan został skazany przez sąd, ale wiem, że Karta Nauczyciela wyklucza możliwość pracy w zawodzie przez osoby skazane prawomocnym wyrokiem. Uważam, że zaufanie dzieci i ich rodziców do tego pana jest teraz mocno nadwątlone, zwłaszcza że nie tylko prowadził samochód będąc wyraźnie nietrzeźwy, ale jeszcze wiózł w nim wtedy małe dziecko. To nie jest postępowanie godne kogokolwiek, a już z całą pewnością nauczyciela - powiedział nasz rozmówca.
     Szef żnińskiej placówki Prokuratury Rejonowej w Szubinie Wojciech Jabłoński przekazał nam, że w sprawie przeciwko Jackowi H. Sąd Rejonowy w Żninie zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na okres próby wynoszący 2 lata. Jednocześnie orzeczony został zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez Jacka H. również na 2 lata. Ponadto nauczyciel ma zapłacić 1.000 zł grzywny. Umorzenie postępowania o takiej treści zapadło 12 marca br.
     Wyrok warunkowego umorzenia postępowania oznacza, że Jacek H. nie jest osobą skazaną. Nie zmienia tego nawet fakt, że warunkowe umorzenie postępowania karnego rejestrowane jest w Krajowym Rejestrze Karnym. Reguluje to art. 1 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym. Zatem jako osoba formalnie niekarana, nie jest pozbawiony praw do wykonywania zawodu nauczyciela. Gdyby był osobą skazaną prawomocnym wyrokiem, to taki zakaz zostałby nań nałożony obligatoryjnie, co wynika z Karty Nauczyciela (artykuł 26 ustęp 1 ustawy o Karcie Nauczyciela). W takim przypadku dyrektor szkoły w Januszkowie Beata Rumel mogłaby bez obaw o ewentualne konsekwencje prawne dla placówki przed Sądem Pracy, wypowiedzieć umowę Jackowi H. Ponieważ wyrok skazujący nie zapadł, to dyrektor placówki stanęła przed problemem. - Nie mam podstaw prawnych do rozwiązania stosunku pracy - to jedno. Po drugie nauczyciel wykonuje powierzone mu obowiązki bez uchybień i bez zastrzeżeń z mojej strony. Ponadto żaden z rodziców nie zgłaszał do mnie żadnych nieprawidłowości czy też zaniepokojenia tą sytuacją. Należy zaznaczyć, że do tego zdarzenia doszło w niedzielę, zatem poza godzinami pracy nauczyciela. Inaczej bym to traktowała, gdyby to była 1215 w dzień powszedni. Co będzie dalej, to czas pokaże. Moją decyzję muszę należycie przemyśleć, skonsultować z radcą prawnym. Nie mam w tej chwili podstaw, żeby rozwiązać stosunek pracy z tym nauczycielem. Przyznam, że jest to jedna z najtrudniejszych sytuacji, z jakimi spotkałam się w mojej karierze zawodowej - powiedziała dyrektor Beata Rumel.
     Jacek H. nie chciał o tej sprawie rozmawiać.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1156 (15/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości