Na X Wojewódzkim Konkursie Orki rywalizacja w jeździe traktorem dla pań była zacięta, a różnice między czasami najlepszych zawodniczek - minimalne. Wśród 20 pań najlepszy wynik osiągnęła Ewa Walus (36''10), wyprzedzając nieznacznie Ewę Kędrę i Marię Walczak.
Jedną z głównych atrakcji połączonego z X Wojewódzkim Konkursem Orki pikniku w Podgórzynie był konkurs "Kobiety na Zetory". Konkurs polegał na najszybszym pokonaniu przez panie slalomu za kierownicą cięgnika Zetor. Ustawione na polu słomiane baloty wyznaczały trasę, było kilka zakrętów i nawrót. Jazda musiała być ostrożna, gdyż do ciągnika przykręcona była platforma z piłką, której nie można było zgubić. Liczyła się szybkość. Choć piłka czasem spadała (raz nawet została przejechana!), żadna z zawodniczek nie miała kłopotu z opanowaniem ciężkiej maszyny na polu. Po konkursie kilka pań podzieliło się z nami wrażeniami.

Lucyna Mińczyńska chwilę przed startem, fot. Dominik Księski
Lucyna Mińczyńska: – Do konkursu przystępowałam ze stresem, ale w miarę się udało – najważniejsze, że nie spadła mi piłeczka. W gospodarstwie traktorem jeżdżę rzadko, wtedy gdy trzeba. Największą trudnością w konkursie było to, że jesteśmy nauczne ostrej jazdy, a tu trzeba było ostrożnie, aby nie zgubić piłeczki.

Natalia Wysocka chwilę przed startem, fot. Dominik Księski
Natalia Wysocka, która do konkursu przystępowała będąc (uwaga!) w ósmym miesiącu ciąży, pierwszy raz siedziała na ciągniku. Całą trasę pokonała na drugim biegu. – Kiedyś jechałam, jak byłam mała, posadzili mnie, abym spróbowała. Jechało się bardo fajnie, piłeczka mi nie spadła.

Ewa Walus chwilę przed startem, fot. Dominik Księski
Ewa Walus, pracownik KPIR (biuro w Nakle), która wygrała konkurs, na co dzień też nie jeździ traktorem. – Lubię jeździć i jeżdżę sporo, ale samochodem. Traktor jest bardzo elastyczny, nie to co wóz. Jechałam ostrożnie, cały czas na czwartym biegu, biorąc zakręty szeroko i łagodnie. W ogóle nie redukowałam. Tu trzeba było jechać szybko, ale precyzyjnie. Myślę, że miałam ten łut szczęścia.
Konkurs energicznie prowadziła Ewa Mataczyńska z firmy Inter Vax. Wszystkie panie, które wzięły udział w konkursie otrzymały nagrody lub upominki od firmy Inter-Vax i sponsorów.
Dominik Księski
Na dołączonym filmie nie ma pierwszego przejazdu (zawiódł operator sprzętu). Galeria zdjęć przedstawia portrety pań chwilę przed startem (w dwóch przypadkach fotografie nie udały się i zdjęcia są z innych miejsc, ale w galerii żadnej ze startujących pań nie pominęliśmy).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze