Reklama

W życiu jak w pogodzie, raz słońce, raz deszcz i burze. Złote Gody par z Szubina i Królikowa

20/10/2023 09:00

18 października kolejne trzy pary małżeńskie z Królikowa i Szubina świętowały jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego. Uroczystość odbyła się w Urzędzie Miejskim w Szubinie.

Teresa i Marian Lidmann z Królikowa poznali się podczas jednej z zabaw tanecznych w lokalu Pod Bażantem w Królikowie, skąd pochodzi pan Marian. Natomiast pani Teresa pochodzi ze Smolnik. Ślub odbył się 24 lutego 1973 roku w Szubinie. Jubilat z zawodu jest piekarzem. Po szkole zawodowej został powołany do wojska, gdy wrócił zaczął pracować w budownictwie a później aż do emerytury w stolarni w Dąbrówce Słupskiej. Jubilatka jest z zawodu ekonomistą i w ówczesnym czasie z nakazu zaczęła pracę w przychodni obwodowej a następnie w kiosku Ruch w Szubinie. Ostatnią pracę do osiągnięcia wieku emerytalnego przepracowała w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Szubinie. Wychowali dwoje dzieci: córkę Jolantę i syna Krzysztofa. Doczekali się też dwojga wnucząt: Marceliny i Jakuba. - Żyć normalnie, są wzloty i upadki, dni ciepłe i zimne a to się przekłada na wzajemne zrozumienie i wybaczanie - to recepta Jubilatów na udane małżeństwo.

Maria i Marian Tkaczyk z Szubina poznali się w Minikowie, skąd pochodzi pan Marian. Pani Krystyna pochodzi z Komorowa koło Osieka. Pobrali się 1 kwietnia 1972 roku w Wyrzysku. Jubilat z zawodu jest technikiem mechanikiem, swą pierwszą pracę rozpoczął w bydgoskiej Belmie. Po przeprowadzce i otrzymaniu mieszkania w Szubinie pan Marian pracował w nieistniejącej już Spółdzielni Inwalidów, oraz Hucie. Następnie do osiągnięcia wieku emerytalnego w Urzędzie Miejskim w Szubinie. Tutaj w dziale rolnictwa pracowała też pani Maria i stamtąd po osiągnięciu wieku emerytalnego przeszła na emeryturę. Państwo Tkaczyk wychowali troje dzieci: Małgorzatę, Magdalenę i Michała. Mają pięcioro wnucząt: Jakuba, Szymona, Filipa, Macieja i Tymona. - Receptę na tak długie wspólne życie układa życie. Ważna jest cierpliwość i wyrozumiałość - mówią wspólnie Jubilaci.

Reklama

Bronisława i Mieczysław Woźniak z Szubina poznali się na zabawie tanecznej w Szczepicach. Pani Bronisława pochodzi z Suchoręczka a pan Mieczysław z Rozstrzębowa. Pobrali się 2 września 1972 roku w Kcyni. Jubilat pracował w Zakładach Remontowo-Montażowych Przemysłu Zbożowo Młynarskiego w Bydgoszczy jako brygadzista przechodząc następnie na emeryturę. Jubilatka skończyła technikum ekonomiczne, a pracę zaczęła w Zakładzie Handlu w Szubinie. Następnie pracowała w Sanepidzie i w Inspektoracie PZU w Szubinie. Państwo Woźniakowie wychowali dwie córki: Agnieszkę i Ewę. Doczekali się trojga wnucząt: Kamila, Jędrzeja i Matyldy. - Ważne jest, żeby wykazać zrozumienie, mieć cierpliwość, potrafić ustąpić bo w życiu to jak w pogodzie, raz słońce, raz deszcz i burze też są - tak mówią jubilaci o recepcie na udane małżeństwo.

Te trzy pary małżeńskie burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski wraz ze swoim zastępcą Wiolettą Borys-Stachowiak, przewodniczącą Rady Miejskiej Anną Kijowską i kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Szubinie Danutą Musiał zaprosili do Urzędu Miejskiego. Podczas uroczystości burmistrz w imieniu prezydenta RP udekorował jubilatów Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Były też życzenia, kwiaty i upominki od gminy Szubin oraz toast i odśpiewanie małżonkom Sto lat.

Reklama

Piotr Bembenek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości