Reklama

Koniec kwoty mlecznej

Jan Ziemba mówi, że już dziś bycie małym producentem mleka jest mało opłacalne  

      fot. Remigiusz Konieczka

Królikowo, Kazimierz Plocke, Ministerstwo Rolnictwa, kwoty mleczne
     Koniec kwoty mlecznej
    Na spotkaniu w Królikowie (gmina Szubin) Kazimierz Plocke, sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa poinformował, że od 2015 roku przestaną obowiązywać kwoty mleczne. Produkcja mleka przestanie być w Polsce limitowana. Podobnie będzie z produkcją cukru. Od 2017 roku buraki przestaną być kontraktowane.

     Kwoty mleczne to nic innego jak limit produkcji mleka. Limit ten posiada każdy kraj Unii Europejskiej, a jeśli w danym roku referencyjnym limit ten przekroczy, to naliczane są kary za przekroczenie kwoty mlecznej. Potem kary te rozkładane są na każdego producenta. Producenci mleka bowiem również mają swoją kwotę mleczną w zależności od tego, jak duże stado posiadają. Producent mleka musi zatem oszacować, jaką ilość mleka wyprodukuje w roku referencyjnym i dostosować do tego ilość kwoty mlecznej. Jeśli się okaże, że ma zbyt mało kwot mlecznych, to może je dokupić. A wszystko po to, by nie przekroczyć limitu i nie płacić kar.
     Teraz okazuje się, że wszystkie środki przeznaczane na dodatkowe kwoty mleczne za dwa lata stracą rację bytu, ponieważ nie będzie kwot mlecznych. Limity dla producentów mleka zostaną zniesione. Powiedział o tym sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Kazimierz Plocke podczas prezentacji dotyczącej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) UE na lata 2014-2020.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke na spotkaniu z rolnikami

Reklama

    fot. Remigiusz Konieczka

     Zapytaliśmy ministra, co w życiu rolnika, producenta mleka, zmienią nowe zasady związane ze zniesieniem kwot mlecznych. Kazimierz Plocke odpowiedział, że decydować będą zasady rynkowe. A rynek od producentów będzie wymagał surowca o najwyższej jakości. I to jakość będzie głównym atutem producenta w negocjowaniu wysokości ceny z odbiorcą. Wiceminister zastanawiał się, jak na nowe zasady zareaguje branża przetwórcza i jak ułoży sobie współpracę z producentami. Zdaniem wiceministra być może nastąpi koncentracja produkcji, ale stwierdził, że o wszystkim zadecyduje po prostu rynek.
     Czy to może oznaczać, że w 2015 roku mali producenci mleka, czyli rolnicy, którzy mają stado liczące po kilka, kilkanaście sztuk krów, będą musieli wycofać się z rynku? Zdaniem obecnej na spotkaniu z wiceministrem Zofii Kozłowskiej, rolnika z Januszkowa i przewodniczącej Rady Regionalnego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych w Bydgoszczy, jeśli ktoś teraz powiększa stado, inwestuje, to nie powinien z tego rezygnować. Na mleko jest popyt, mleko się sprzedaje i ze zbytem nie powinno być problemu. Niewiadomą jest jednak to, jak firmy przetwórcze podejdą do tematu, i w jaki sposób będą skupować mleko.
     Jan Ziemba z Wilczkowa należy do jednego z większych producentów na terenie gminy Żnin. Jego stado liczy 150 krów, a miesięcznie produkuje 80 tys. litrów mleka. Jego zdaniem, czy to w przypadku dużych, czy małych producentów, kwota mleczna nie ma wpływu na opłacalność produkcji. Jeśli cena spada, to tracą i duzi producenci, i mali. O cenie w 70% decyduje rynek, a w 30% kwota mleczna. Zatem już teraz to, co dzieje się na rynku, ma wpływ na ceny w punktach skupu, a kwota mleczna nie daje gwarancji na duży zysk.
     Zdaniem naszego rozmówcy już teraz mniejsi producenci tracą. Firmy przetwórcze, kiedy odbierają 300-500 litrów mleka, każą sobie płacić za transport, a mniejsi dostawcy, zdarza się, że za litr mleka dostają mniej niż ci duzi.
     Producent dodał też, że między innymi, w związku z takimi właśnie praktykami, teraz trzymanie stada 10 sztuk krów jest nieopłacalne, a 20 sztuk jest na granicy opłacalności.
     Roman Pomorski, rolnik z Gałęzewka ma stado liczące dziś 44 krowy (produkuje 20-30 tys. litrów na miesiąc). Zapytany o opłacalność produkcji po zniesieniu kwot mlecznych odpowiedział, że dziś tak naprawdę nie można przewidzieć, jak będzie ten rynek wyglądał. Na razie cena jest dobra (1,60 zł netto). Nie jest pesymistą i uważa, że produkcja mleka nadal będzie opłacalna. Dodał, że w całej tej rezygnacji z kwot mlecznych najgorsze jest to, że rolnicy wydawali - nawet w tym roku - setki tysięcy złotych na dodatkowe kwoty mleczne, które za dwa lata stracą racje bytu.
     Józefa Błajet z Kujawko-Pomorskiej Izby Rolniczej powiedziała, iż koniec kwot mlecznych nie musi oznaczać końca części producentów mleka. Firmy przetwórcze będą najpewniej szukać sposobów na związanie producentów z zakładem. Zakłady zabiegają o surowiec i będą zabiegać, bo jest zbyt. Nie krajowy, ale zagraniczny. Zdaniem naszej rozmówczyni z dnia na dzień mali producenci nie zostaną wyeliminowani z rynku. Mało tego, mali producenci produkują taniej. Józefa Błajet podkreśla, że koszt produkcji litra mleka w małym gospodarstwie, w którym rolnik nie musi wynajmować pracowników, a wszystko zrobi sam, jest mniejszy.
     - Byłam w Danii u rolnika, który miał 40 krów jersey i sobie radził. Myślę, że u nas producenci ze stadem 30-50 krów powinni się utrzymać przez wiele lat - mówi Józefa Błajet.
     Dwa lata później skończą swój żywot kwoty cukrowe. Zatem uprawa buraków cukrowych również nie będzie musiała być kontraktowana przez cukrownie. Aleksander Decowski, dyrektor biura Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Bydgoszczy powiedział, że 2016 rok jest ostatnim, w którym plantatorzy będą siać zakontraktowane buraki. W 2017 już nie. Teraz cukrownie muszą zakontraktować i odebrać od rolnika buraki. Po 2017 warunki dyktować będą firmy. Dlatego tak ważne jest to, w jakim kierunku pójdzie prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej, która jest największym odbiorcą buraków w naszym regionie, bo jeśli nowy właściciel KSC nie będzie chciał surowca od rolników z tego terenu, to jest zagrożenie, że plantacje buraków znikną z pól.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1136 (47/2013)

 

 

Komentarz

     Wraz z kwotami mlecznymi przepadnie stabilizacja

     Dziwię się, że nikt nie mówi o konsekwencjach, jakie przyniesie zlikwidowanie kwot mlecznych. Wielcy hodowcy oraz mniejsi, a także specjaliści mówią, że jest szansa utrzymania się w tej branży dla wszystkich. Według mnie może to przynieść zachwianie na stabilnym do tej pory rynku mleka.
     Do tej pory mleczarnie wiedziały, ile mleka miesięcznie otrzymają od rolników, z którymi mają pozawierane umowy. Rolnicy także musieli trzymać się w ryzach własnych limitów. Kiedy ich już nie będzie, nic nie będzie powstrzymywało producentów mleka i będą starali się wyprodukować go tyle, ile tylko będzie to możliwe w ramach ich gospodarstw. Dla nich oznaczać to będzie większe zyski. A dla mleczarni powstanie pretekst dla obniżenia ceny mleka. Więksi hodowcy będą mieli też szansę dyskusji z mleczarniami, którym zależeć będzie na tym, aby odbierać mleko od jednego gospodarza, a nie jeździć po kilku mniejszych. Tu jeszcze będzie jakiekolwiek miejsce do negocjacji. A przecież mleczarni musi się opłacać dojechać do rolnika, który produkuje miesięcznie jedynie 10.000 litrów mleka.
     Spodziewam się zachwiania stabilizacji tego rynku, przynajmniej w początkowym etapie. Będą decydować bezwzględne prawa rynku i więcej będą miały do powiedzenia mleczarnie, a mniej sami rolnicy. Kiedy rynek nasyci się mlekiem, spadną ceny. Będzie jak w przypadku trzody, raz dołek, raz górka czy kukurydzy, która jednego roku jest bardzo opłacalna, a w kolejnym jej cena znacznie spada. Dwa, trzy lata może potrwać okres niższych cen dla mleka. Tylko ilu producentów to przetrzyma, a ilu odpadnie?
     To, że przepadną kwoty mleczne kupowane na potęgę przez rolników, kiedy straszono karami za nadprodukcję, to jedna sprawa. Dużo poważniejszym skutkiem dla rolników może być wprowadzenie zasad rynkowych w produkcji mleka. W obliczu tej sytuacji trudniej będzie drobnym producentom mleka, którym już teraz nie jest łatwo.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1136 (47/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości