Reklama

Kontraktu nie wypełnili, ale kar nie będzie

Nakło, cukrownia, kampania, kontrakt
     Kontraktu nie wypełnili, ale kar nie będzie
     Kampania w Cukrowni Nakło trwała 75 dni. W tym czasie przerobiono 390 tysięcy ton buraków, także z rejonu cukrowni w Malborku. Jednak mimo tego przerób był mniejszy niż zakładano, bo na poziomie 91,5%.

     Wszystko przez suszę. Po kampanii buraczanej, która zakończyła się w połowie grudnia, potwierdziły się przypuszczenia: plon z hektara jest niższy. Wyniósł 57 t/ha, a zakładano, że będzie wynosił 65 t/ha. Aleksander Decowski, dyrektor biura Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Bydgoszczy, powiedział nam, że jeszcze nie jest to najgorszy plon, bo na terenie kraju buraki plonowały jeszcze niżej. Jeśli chodzi o KSC, to Cukrownia Nakło znalazła się na trzecim miejscu za Kluczewem i Malborkiem. Tegoroczna kampania trwała 75 dni (rozpoczęła się z opóźnieniem, na początku października). Cukrownia w Nakle przerobiła dodatkowo buraki z rejonu Cukrowni Malbork, a dokładniej te pochodzące od plantatorów z rejonu Kwidzyna i Grudziądza.
     W związku z tym, że w okresie wegetacji buraka była susza, plonowanie było niższe, a skoro było niższe, to plantatorzy nie wypełnili kontraktów. Rolnikom zazwyczaj wystarczało buraków na to, by wykonać swój kontrakt i mieli ich trochę na górkę, by poratować sąsiada. W tym roku nie było ani na górkę, ani na kontrakt. Na szczęście, jak wyjaśnił Aleksander Decowski, jeszcze przed kampanią ustalono, że w tym roku kar za niewywiązanie się z kontraktu nie będzie, chyba że były sytuacje szkodliwe, ale nasz rozmówca z taką sytuacją się nie spotkał.
     Polaryzacja buraka wyniosła 17,33%. Cena za tonę buraków może oscylować wokół 130 zł, jest to mniej w stosunku do roku ubiegłego, gdy wyniosła 150 zł za tonę (z uwzględnieniem poziomu polaryzacji). Aleksander Decowski dodał, że w styczniu związek plantatorów usiądzie do rozmów z zarządem KSC, by wynegocjować lepszą cenę, ale nie wiadomo, czy uda się ją zmienić, ponieważ cena cukru na rynku jest niska.
     Przypomnijmy, że aby uzyskać wyższy i lepszy plon, część plantatorów poprosiła o późniejszy zbiór buraków, z początku października na grudzień. Wystąpili o to plantatorzy m.in. z Wójcina, Kierzkowa i Jadownik Rycerskich. Fabian Heinich z Wójcina powiedział, że plon wyniósł ok. 40 t/ha, gdy pod koniec września według szacunków mógł wynieść 25-26 t/ha. Polaryzacja wyniosła 17,6%. Fabian Heinich stwierdził, że warto było poczekać, bo buraki, dzięki opadom, trochę przyrosły. Rolnik uznał, że polaryzacja mogłaby być wyższa. Aleksander Decowski dodał, że buraki co prawda przyrosły, ale minimalnie. W związku z suszą wyschły rozety, które przy opadach zaczęły się odbudowywać, natomiast korzeń przyrastał wolniej. Dodatkowo buraki dostały trochę wody, a to odbiło się właśnie na polaryzacji, bo jeśli chodzi o plon buraków cukrowych, to w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę polaryzację, w drugiej wagę, a w trzeciej zanieczyszczenie. - Ci, którzy czekali, zyskali niewiele - zauważył dyrektor.
     W związku z tym, że sytuacja na rynku wieprzowiny się pogorszyła, minister wystąpił do unijnego Komisarza ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich z wnioskiem o jak najszybsze uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania mięsa wieprzowego.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1246 (52/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości