Reklama

Kontuzja Dawida Krawczyka

12 lutego odbyły się kolejne sparingi piłkarskich drużyn z naszego regionu, z których żadna nie przegrała, ale jedno ze spotkań nieszczęśliwie zakończyło się dla napastnika Zagłębia.

Mecze towarzyskie w ramach przygotowań do rundy wiosennej odbywają się w większości na sztucznej nawierzchni w Barcinie. W sobotę odbyły się tam trzy spotkania z udziałem pałuckich zespołów. Na szczęście piłkarzom tego dnia towarzyszyła słoneczna aura, choć przy niskich temperaturach.

Jako pierwsi już przed południem na barcińską murawę wybiegli piłkarze łabiszyńskiej Noteci, którzy rozegrali już trzeci sparing. Tym razem rywalem był Pomorzanin Serock, grający na tym samym poziomie rozgrywkowym, czyli w lidze okręgowej. Mecz był wyrównany, a jako pierwsi do siatki trafili łabiszynianie, kiedy błąd rywali w polu karnym wykorzystał snajper Piotr Ziółkowski i do przerwy było 1:0. W drugiej połowie goście po niefortunnym zagraniu zawodnika Noteci i golu samobójczym zdołali wyrównać i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Reklama

Następnie na boisku pojawili się piłkarze gospodarzy, czyli Dębu Barcin, którzy podejmowali grający w klasie B - Gryf Sicienko, będący liderem grupy III bydgoskiej. Goście pierwszej połowie dwukrotnie zaskoczyli barcinian i do przerwy było 0:2. W drugiej połowie piłkarze Dębu zaatakowali z większym animuszem i po dwóch golach autorstwa Miłosza Dziurzyńskiego zdołali wyrównać i cały mecz zremisowali 2:2.

 

Moment po strzale na bramkę, w którym Dawid Krawczyk skręcił kolano fot. Bartosz Woźniak

 

Trzecią pałucką drużyną, która grała w sobotę było Zagłębie Piechcin, a zmierzyło się z LZS Kościelec Kujawski. Piechcinianie wystąpili bez kilku podstawowych zawodników, którzy przed trudnym sezonem postanowili zrelaksować się w górach, za to z nowymi nabytkami Łukaszem Rybczyńskim i Damianem Lewandowskim. Z kolei będący outsiderem klasy A zespół z Kościelca odmienił się po przyjściu kilku zawodników z rozwiązanego Znicza Rojewo i wiosną wcale nie musi być dostarczycielem punktów. Mecz był wyrównany, a wynik otworzył w pierwszych minutach strzałem głową Łukasz Rybczyński. Goście wyrównali przed przerwą po pechowym golu samobójczym Pawła Wójcika. Nie było to koniec nieszczęść dla piechcinian, gdyż w pierwszej połowie kontuzji doznał napastnik Dawid Krawczyk, który po strzale na bramkę niefortunnie skręcił kolano i został odprowadzony do szatni, odczuwając duży ból. W drugiej połowie LZS Kościelec objął prowadzenie, na co odpowiedział drugi z nabytków Damian Lewandowski. W ostatnich minutach Zagłębie zdołało strzelić jeszcze gola za sprawą Rafała Nowaka i ostatecznie wygrało 3:2. Póki co nie wiadomo jak długa przerwa od gry czeka Dawida Krawczyka.

Reklama

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
fot. Bartosz Woźniak

 

W sobotę grała również Szubinianka Szubin, tyle że nie w Barcinie, a na własnym boisku bocznym, gdzie podejmowała Piasta Kołodziejewo. Gospodarze wygrali to spotkanie 3:2 (1:0), a bramki zdobyli: Michał Machowski 2, Bartosz Musiałek.

Bartosz Woźniak, 12 II 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości