Reklama

Kontuzje nie przeszkodziły wygrać

Drużyna Noteci Łabiszyn 10 października, mimo licznych kontuzji i absencji podstawowych zawodników, pewnie pokonała LTP Lubanie i utrzymała wysoką pozycję w tabeli ligi okręgowej.

Mecz z powodu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa musiał odbyć się bez udziału publiczności, choć stadion w Łabiszynie nie jest na tyle szczelny, aby nie można było oglądać gry piłkarzy zza płotu okalającego boisko. Niemniej jednak gospodarze zadbali o to, aby trybuny pozostały puste.
Łabiszyński klub ostatnio boryka się z kontuzjami, choć kadra jest szeroka i można sięgać po zasoby z rezerw występujących w klasie B, ale nie uniknięto m.in. z tego powodu przełożenia meczu drugiej drużyny z LZS Jadowniki. Miał się odbywać w miniony weekend. Należy jednak powiedzieć, że kilku dublerów nie zawiodło trenera Tomasza Kunickiego, o czym świadczy ich gra i wynik końcowy.
Od początku spotkania gospodarze ruszyli do ataku i często pojawiali się w polu karnym LTP, wypracowując liczne sytuacje strzeleckie. W pierwszych minutach najlepszą okazję miał Piotr Ziółkowski, ale po odbiciu piłki przez bramkarza nie trafił w bramkę z kilku metrów, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 16 min było już jednak 1:0, kiedy po rzucie rożnym zawodnik gości wybił piłkę przed pole karne, gdzie trafiła ona do Tomasza Kośmidra, który strzałem z półwoleja nie dał szans bramkarzowi. Kilka minut później doszło do podobnej sytuacji, ale tym razem obrońcy LTP zablokowali strzał. Goście odpowiedzieli jedną groźną akcją, lecz strzał w górny róg w dobrym stylu obronił Jakub Bagiński. Strzały z dystansu bądź stałe fragmenty gry także nie przyniosły efektu bramkowego. Tymczasem gospodarze nie zwalniali tempa. Groźnie było przy próbie dośrodkowania Mateusza Jurskiego, który omal nie przelobował bramkarza. Kolejne strzały w wykonaniu Marcina Słowińskiego, Tomasza Kośmidra czy Piotra Ziółkowskiego były jednak nieskuteczne i łabiszynianie do przerwy prowadzili w najmniejszych rozmiarach.
Po zmianie stron goście próbowali szybko wyrównać, ale defensywa i bramkarz Noteci nie dali się zaskoczyć. Z upływem czasu wszystko wróciło do normy, kiedy grający z polotem gospodarze stworzyli kilka sytuacji do zdobycia goli. Bliski tego był Marcin Słowiński, ale zmierzającą do bramki piłkę dobił jeszcze Ziółkowski, który był na pozycji spalonej i sędzia gola nie uznał. Wreszcie w 65 min do siatki trafił Marcin Słowiński, który po szybkiej kontrze otrzymał prostopadłe podanie od Ziółkowskiego i strzałem w długi róg podwyższył na 2:0. Chwilę potem dwie idealne sytuacje zmarnował Ziółkowski. Kolejne próby pokonania bramkarza LTP podejmowali jeszcze Joachim Nowacki, Michał Sznajdrowski, Marcin Bizoń i Paweł Witwicki, ale dopiero w 82 min Piotr Ziółkowski po ograniu obrońcy i bramkarza ustalił wynik na 3:0 i komplet punktów pozostał w Łabiszynie.
Trenerów i działaczy Noteci może tylko niepokoić, że do kontuzjowanych Kamila Skonieczki, Wiktora Dąbrowskiego, Miłosza Orzechowskiego, Jakuba Krzynowka, Tymona Rucińskiego, dołączył Marcin Bizoń, który po ostrym wślizgu musiał opuścić boisko po 10 minutach gry.
W najbliższą sobotę 17 października o 15.00 w XII kolejce Noteć zagra ponownie u siebie, tym razem z drużyną ze ścisłej czołówki - Zdrojem Ciechocinek.
Noteć Łabiszyn - LTP Lubanie 3:0 (1:0); Noteć: J. Bagiński, Jurski, Roczyński, Wisz, Baron, Sznajdrowski, Kośmider, Nowacki, Słowiński (75 min Bizoń, 85 min Suszek), Ziółkowski (90 min Jakubowski), Rocławski (70 min Witwicki), trener: T. Kunicki, kierownik drużyny: K. Piela.
Więcej zdjęć w naszej galerii.

Bartosz Woźniak, 11 X 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości