Zasada jego utworzenia jest niezwykle prosta, niestety kierowcy nadal mają spore problemy z ułatwieniem służbom ratunkowym dotarcia do ofiar wypadków. Przypominamy, jak prawidłowo zachować się, kiedy na trasie podczas podróży autem usłyszymy dźwięk syreny karetki, straży pożarnej lub policji.
Już w latach 80. XX wieku w Niemczech, Austrii czy Słowacji zasady tworzenia korytarza ratunkowego regulowały przepisy, za których łamanie groziły wysokie kary. W Polsce takowe obowiązują od 6 grudnia 2019 r. Od ich wprowadzenia w życie minął już ponad rok a nadal okazuje się, że kierowcy mają nie lada kłopot z prawidłowym utworzeniem korytarza ratunkowego. Informacje o błędach popełnionych przez zmotoryzowanych pojawiają się w mediach regularnie. W ubiegłym tygodniu województwo kujawsko-pomorskie oraz znaczną część kraju obiegło nagranie wykonane przez ratowników medycznych, usiłujących dostać się karetką do poszkodowanych w wypadku na S5 w Smolnikach (gm. Szubin). Służby traciły cenne minuty na dojazd, próbując przecisnąć się przez blokujące drogę pojazdy (w szczególności tiry). Film z kontrowersyjnym zachowaniem kierowców został utrwalony przez Jarosława Szymańskiego, koordynatora Zespołów Ratownictwa Medycznego w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie. - Kierowcy zaczęli sami sobie zajeżdżać drogę ciężarówkami i tak się poblokowali, że w chwili kiedy my jechaliśmy nie mieli gdzie odbić. Jeden drugiego chciał wyprzedzać. Takie sytuacje czasami nam się zdarzają, ale większym problemem jest decyzyjność innych kierowców, gdy jedziemy do zdarzenia. Zatrzymują się np. na samym zakręcie, próbują się ścigać, albo zatrzymują się na tej samej wysokości, a karetka nie może przejechać - uszczegóławia Jarosław Szymański.
![]() |
| Screen pochodzi na nagrania wykonanego przez Jarosława Szymańskiego, koordynatora Zespołów Ratownictwa Medycznego w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie. Źródło: Ratownictwo Medyczne - łączy nas pasja (Faceebook). |
Ireneusz Szafraniec z Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych podkreśla, że w skali całego kraju podobne sytuacje nie należą do rzadkości. - Korytarze życia obowiązują już od dłuższego czasu. Jest to wręcz wpisane w kodeks drogowy, niestety kierowcy wciąż się uczą. Jesteśmy na takim etapie, że jest lepiej niż było, natomiast do ideału jeszcze nam trochę brakuje. Kierowcy powinni przede wszystkim przyswoić sobie podstawowe zasady - ocenia.
Reguły są bardzo proste i przejrzyste. Precyzuje je art. 9. ustawy Prawo o ruchu drogowym:
1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.
2. W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu:
1) na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu;
2) na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdami poruszający się pozostałymi pasami ruchu są obowiązani usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu.
Powyższe zasady obrazuje policyjna grafika:
![]() |
| źródło: Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji |
W rozmowie z "Pałukami" Ireneusz Szafraniec zaznaczył też, że dużą rolę w uświadamianiu kierowców odgrywają kampanie informacyjne, które powinny być regularnie wznawiane we wszystkich mediach. - Kierowcy czasami nie wiedzą jak się zachować. Słysząc karetkę próbują gwałtownie hamować, gwałtownie zmieniają pas ruchu. Taka panika może doprowadzić do jeszcze większego zagrożenia, a często dzieje się tak na naszych oczach - tłumaczy.
Dodajmy, że za blokowanie korytarza życia lub wykonywanie w jego obrębie nieprawidłowych manewrów grozi mandat karny do 500 złotych. Według informacji przekazanych przez Katarzynę Leszczyńską-Krawczyk z Komendy Powiatowej Policji w Żninie na ternie powiatu żnińskiego nie doszło do sytuacji, gdzie nieprawidłowo utworzony korytarz życia uniemożliwiłby przejazd pojazdom uprzywilejowanym policji.
Justyna Kulpińska, 25 I 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze