Kot od około trzech tygodni błąka się przy placu Działowym i na ul. Śniadeckich w Żninie.
- Gdy go spotkałam po raz pierwszy był czysty i zadbany. Teraz chodzi to tu, to tam po ulicy Śniadeckich, przy sklepie zoologicznym przy targowisku i koło mojego domu. Zjada to, co ludzie jemu dadzą, bo jako domowy kot nie umie jeszcze polować na myszy. Jeszcze nie zdziczał. Łasi się do ludzi, pięknie mruczy i cichutko miauczy czasem. Albo komuś zginął - rzadka opcja - albo ktoś go właśnie z samochodu na placu Działowym wystawił, po czym odjechał. Taka opcja jest najczęstsza niestety - mówi Paulina Nowak, która zaobserwowała zagubione zwierzę i otoczyła je tymczasową opieką. Nasza rozmówczyni jednak nie ma warunków, żeby zapewnić kotkowi stałą opiekę i prosi zainteresowanych o przygarnięcie kota na stałe.
Nasza rozmówczyni zabrała kota do lekarza weterynarii na standardowe odpchlenie i odrobaczenie. Okazało się, że zwierzę ma lekkie przeziębienie w związku z czym lekarz zaaplikował antybiotyk. Ogólny stan zdrowia jest bardzo dobry.
W sprawie można się kontaktować z Pauliną Nowak pod nr tel. 530-190-785
Karol Gapiński, 17 X 2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze