Tadeusz Janowiak mieszka na drugim piętrze bloku w Cerekwicy. Nad mieszkaniem, na poddaszu, gdzie znajduje się ocieplenie, zagnieździły się nietoperze. Mieszkaniec prosi o interwencję, bo nietoperze wydziobały watę ocieplenia i w domu zrobiło się chłodno.
fot. Karol Gapiński
Cerekwica, lokator, nietoperz, blok
Kratki zerwane przez kawki wykorzystały nietoperze
W bloku w Cerekwicy od sierpnia zamieszkują nietypowi lokatorzy. Są to nietoperze, które zagnieździły się w przestrzeni między dachem a sufitem, w której jest ocieplenie budynku. To ocieplenie zostało przez latające ssaki wydziobane i mieszkańcom lokali znajdujących się na drugim piętrze zrobiło się zimno.
Tadeusz Janowiak mieszka od wielu lat w bloku nr 61 na osiedlu w Cerekwicy. Jego mieszkanie znajduje się na drugim, ostatnim piętrze tego bloku. Po likwidacji spółdzielni mieszkaniowej od dwóch lat osiedlem administruje Krzysztof Jóźwiak, zarządca mieszkań ze Żnina.
Pod koniec sierpnia Tadeusz Janowiak zaobserwował, że od szczytu po tej stronie bloku, w której mieści się jego klatka schodowa, poprzez kratki wentylacyjne dostały się do poddasza z ociepleniem nietoperze.
- Wydziobały watę ocieplającą. To wąskie, niezamieszkane i nieużytkowane poddasze. W innych blokach na naszym osiedlu nietoperze na poddaszach się nie zagnieździły, tylko w naszym. Przynajmniej ja od sąsiadów nie słyszałem takich sygnałów, że też mają taki problem. Zaraz, jak zaobserwowałem latem, że obok szczytu bloku leży pełno wydłubanej przez gnieżdżące się nietoperze waty, poinformowałem o tym zarządcę. Jednak do tej pory nie było interwencji. Na początku grudnia kolejny raz to zgłosiłem. Nietoperzy, według moich obserwacji, może być nawet ponad 20. W mieszkaniu nie słychać hałasów, ale zrobiło się zimno. Jak na początku grudnia na dworze spadła temperatura w nocy do minus 8 stopni Celsjusza, to u nas w mieszkaniu - choć grzejniki były maksymalnie odkręcone - termometr wskazywał tylko 17 stopni. To są straty na cieple. Dlatego zgłosiłem ponownie i pan Jóźwiak poinformował, że zlecił to już firmie pana Jezierskiego ze Żnina, by naprawili i wypłoszyli nietoperze. Jednak do tej pory nikt jeszcze nie przyjechał. Obawiam się, że jeśli przyjdą na dworze mrozy około 20 stopni Celsjusza, to w naszych mieszkaniach na drugim piętrze będzie bardzo chłodno, mimo że grzejniki są włączone - niepokoi się Tadeusz Janowiak.
O wyjaśnienia poprosiliśmy zarządcę osiedla.
- Tak, ta sprawa była zgłoszona i ja naprawę ocieplenia i wypłoszenie nietoperzy zleciłem firmie pana Jezierskiego. Oni zastanawiają się, jak te stworzenia wypłoszyć, by im też krzywdy przy tym nie zrobić. Nietoperze zagnieździły się wykorzystując fakt, iż wcześniej kawki zerwały kratki w okienkach tego poddasza. Dzięki temu te nietoperze dostały się do środka - oznajmił Krzysztof Jóźwiak.
Na pytanie, kiedy interwencja zostanie przeprowadzona i ubytki ocieplenia zostaną uzupełnione, zarządca odpowiedział, że powinno to zostać zrealizowane do 10 stycznia przyszłego roku.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1193 (52/2014)
Więcej na ten temat:
Wybudzenie z hibernacji równa się śmierci
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze