Reklama

Ksiądz dziekan chciałby zamknąć ul. 700-lecia

Jacek Kowalski mieszka na ul. 700-lecia i czasami odczuwa dyskomfort w związku z ruchem samochodowym o dużym natężeniu. Jednak sam też jest kierowcą i uważa, że dla ewentualnego zamknięcia ruchu na tej ul. nie ma w Żninie alternatywy. „Ulica Dworcowa nie przyjęłaby tych wszystkich samochodów i powstałby gigantyczny korek” - twierdzi Jacek Kowalski. fot. Karol Gapiński

Żnin, ruch, zabytek, zagrożenie, 700-lecia, dziekan, kościół
    Ksiądz dziekan chciałby zamknąć ul. 700-lecia
     Proboszcz parafii św. Floriana w Żninie uważa, że korzystne dla stanu zabytkowej budowli, jaką jest kościół farny, byłoby zamknięcie ul. 700-lecia dla samochodów. Urząd Miejski uważa jednak ten pomysł za niemożliwy do wprowadzenia w życie. Podobnie sądzą kierowcy.

     Ksiądz dziekan Tadeusz Nowak jest jednocześnie proboszczem parafii św. Floriana w Żninie. Od lat obserwuje on negatywny wpływ ruchu samochodowego o dużym natężeniu na stan kościoła. To samo dotyczy budynku sióstr zakonnych po drugiej stronie ul. 700-lecia. Ruch pojazdów na tej ulicy z roku na rok staje się coraz bardziej intensywny, zwłaszcza że w poprzednich latach powstały na ulicy markety, są też liczne instytucje administracji publicznej. Ksiądz proboszcz uważa, że dla dobra zabytków powinien być zamknięty lub przynajmniej ograniczony ruch samochodowy na ul. 700-lecia.
     Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału inwestycji, dróg i remontów w Urzędzie Miejskim w Żninie powiedziała, że ratusz nie brał i nie bierze pod uwagę opcji zamknięcia ul. 700-lecia. Ze względów strategicznych dla komunikacji w mieście nie ma takiej możliwości. - Ta droga została przez naszych poprzedników wiele lat temu zaprojektowana i wybudowana, jako szeroka na 7 czy 8 metrów miejska arteria w czasach, gdy ruch nie był taki wielki, jak obecnie. A mimo to może służyć jako dwukierunkowa ulica jeszcze z miejscami postojowymi. Jest więc to jedna z głównych ulic miasta i nie ma możliwości jej zamykania. Poza tym przecież bryła kościoła jest jednak w pewnym oddaleniu od jezdni, więc nie sądzę, by ruch miał aż taki wielki wpływ na stan kościoła - powiedziała Krystyna Gołaszewska.
     Pani naczelnik zapewniła jednak, że burmistrz Leszek Jakubowski od dawna sygnalizował konieczność remontu ulicy. Póki co jednak nie ma na taki remont pieniędzy w budżecie i na razie nie wiadomo, kiedy inwestycja będzie mogła być zrealizowana. Remont miałby polegać na przełożeniu kostek tworzących obecną nawierzchnię. Podbudowa jest solidna, choć ma już wiele lat, poza tym grunt jest w tym obszarze podmokły, więc może trzeba gdzieniegdzie wzmocnić podbudowę. To wszystko jednak - co podkreśla Krystyna Gołaszewską - jest dopiero melodią przyszłości.
     Na ul. 700-lecia zapytaliśmy o zdanie w sprawie pomysłu jej zamknięcia Jacka Kowalskiego. Od 48 lat, czyli od swojego urodzenia, mieszka on na ul. 700-lecia. Odczuwa zatem coraz większy dyskomfort, zwłaszcza w porach szczytu samochodowego. - Jednak jestem też kierowcą i wiem, że nie ma alternatywy dla tej ulicy w Żninie. Na pewno ul. Dworcowa w wypadku zamknięcia ul. 700-lecia nie zdołałaby przejąć tych wszystkich pojazdów - powiedział Jacek Kowalski. W jego opinii zamknięcie ul. 700-lecia skutkowałoby zakorkowaniem Żnina i chaosem komunikacyjnym.
     O zdanie w tej sprawie zapytaliśmy również starostę żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka. Z racji sprawowanego urzędu jest on bowiem zarządzającym ruchem na ulicach gminnych i powiatowych. - Ulica 700-lecia jest drogą gminną i póki co żaden wniosek do nas od burmistrza gminy Żnin w sprawie zamknięcia ul. 700-lecia nie wpłynął. Jeśli takowy wpłynie, to jak każdy potraktuję z należytą powagą - skwitował starosta.

Karol Gapiński

Reklama

Pałuki nr 1120 (31/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości