W styczniu Biblioteka Publiczna im. Stefanii Popiołek ogłosiła konkurs, którego celem było wyłonienie najlepszej pracy przedstawiającej jej logo. Niekwestionowanym zwycięzcą okazał się Maciej Jańczak - grafik pracujący w Pałuckiej Drukarni Opakowań. - Jestem mile zaskoczony, że doceniono projekt, który jest nieszablonowy - mówił gazecie wygrany.
Zgodnie z wymogami konkursu każdy projekt musiał spełnić szereg wymogów: składać się z nazwy książnicy, działać jako symbol, a także być czytelny w wersji kolorystycznej - to najważniejsze z nich. W wymaganym terminie do biblioteki wpłynęło 9 prac. Bacznie przyjrzała im się komisja konkursowa. Zasiedli w niej: przewodnicząca Rady Miejskiej w Janowcu Wlkp. Aleksandra Walendowska, zastępca burmistrza Michał Werkowski, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Janowcu Wlkp. Karol Nojgebauer oraz szefowa książnicy Natasza Ber. Oceniający nie mieli wątpliwości, że najlepszy znak graficzny został wykonany przez Macieja Jańczaka. W nagrodę wręczono mu bon podarunkowy do sieci Empik.
Zaprojektowane logo składa się z pomysłowo rozmieszczonych pięciu prostokątów i czterech kół w zapadających w pamięć kolorach: fioletowym, różowym, pomarańczowym oraz błękitnym. Autor projektu ułożył je w taki sposób, aby stworzyły inicjały instytucji - BP JW, czyli Biblioteka Publiczna w Janowcu Wielkopolskim. Miał jeszcze jeden zamysł. - Prostokąty symbolizują szczyty książek i to był punkt wyjścia - tłumaczył nam zwycięzca.
![]() |
| Logo Biblioteki Publicznej im. Stefanii Popiołek w Janowcu Wlkp. |
Pan Maciej mieszka w Wągrowcu, a od 4 lat pracuje zawodowo jako grafik w Pałuckiej Drukarni Opakowań. Zajmuje się tam obróbką plików do druku na folii. Prowadzi również działalność prywatną, która opiera się na tworzeniu ilustracji, logo oraz identyfikacji wizualnych różnych instytucji. - Nie spodziewałem się wygranej i nie robiłem tego po to, żeby wygrać. Ogólnie rzecz biorąc unikam konkursów, natomiast w tym przypadku spróbowałem, ponieważ jestem w Janowcu codziennie, czuje się z nim związany. Uznałem, że może być to dobra okazja, żeby zrobić coś fajnego dla miasta, w którym pracuję - zdradził nam autor logo. Niezmiernie cieszy go fakt, że zauważono projekt, który nie jest standardowy, a w jego centrum nie znajduje się powtarzalny element, czyli otwarta książka. - Jestem zadowolony, że przyjęło się bardziej abstrakcyjne podejście - zaznaczył.
Justyna Kulpińska, 10 II 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze