Kto pamięta Aleksandra Schultza?
W wydanym niedawno przez wydawnictwo "Novus-Orbis" w Gdańsku leksykonie, napisanym przez historyka Krzysztofa Komorowskiego (książka do nabycia w Księgarnii pałuckiej w Żninie) pt. "Konspiracja pomorska w latach 1939-1947", natrafiliśmy na pałucki ślad. Na stronie 158 tejże publikacji, umieszczony jest obszerny biogram Aleksandra Schultza (pseudonim "Michał", "Maciej", "Olek").
Urodził się w Rogowie. Po przeprowadzce rodziny Schultzów do Bydgoszczy, młody Aleksander był szefem bydgoskiego pionu młodzieżowego "Zakonu Krzyża i Miecza".
Jako podchorąży 62 pułku piechoty brał udział w wojnie 1939 r. Wzięty do niewoli zdołał zbiec z obozu poszukiwany przez gestapo i Selbstchutz z tzw. Rollkomanndo ukrywał się na Pałukach, w Janowcu Wielkopolskim. W tym właśnie miasteczku już w styczniu 1940 r., z kilkoma przyjaciółmi, m. in. z ukrywającym się także, a pochodzącym z pobliskiego Wągrowca - Janem Władysławem Sznajderem, w porozumieniu z warszawskimi konspirantami, założył grupę samoobrony pod nazwą Pałuki-3G, podporządkowaną dowództwu ZWZ-AK.
Zagrożony aresztowaniem, schronił się w Borach Tucholskich i był żołnierzem partyzanckiego ugrupowania "Cisy-100", działającego w obrębie nadleśnictwa Wypalanka. 3 V 1944 r. awansowany został do stopnia podporucznika AK.
W październiku tegoż roku przebywał w Bydgoszczy, skąd dowodził podokręgiem AK, będąc zastępcą płk. AK - Jana Pałubickiego.
Po zajęciu Bydgoszczy i Pomorza przez wojska sowieckie - ppor. A. Schultz nadal działał w konspiracji, zajmując stanowiska szefa wydziału I Komendy Okręgu Morskiego AK. Tropiony przez NKWD i UB, został aresztowany 1 IX 1945 r. w Sopocie wspólnie z łączniczką - Jadwigą Derucką. Wykorzystał nieuwagę ubeków i zdołał zbiec z aresztu przez okno w umywalni. Po okresie ukrywania się, ujawnił się wiosną 1946 r., co jednak nie przyniosło mu całkowitej wolności, gdyż nadal był przez władze komunistyczne śledzony i szykanowany.
Stanął także przed wojskowym Sądem specjalnym, jako świadek w procesie płk. AK Jana Pałubickiego, komendanta pomorskiego okręgu Armii Krajowej.
Ppor. AK Aleksander Schultz, odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznym i Krzyżem Armii Krajowej, przez wiele lat opiekował się byłymi żołnierzami AK, udzielając im różnej pomocy. Pozostawił nie opublikowane obszerne wspomnienia. Zmarł 16 IX 90 r. w Poznaniu.
Tyle o ppor. A. Schultzu pisze Krzysztof Komorowski w swej niedawno wydanej pracy. Apelujemy do czytelników "Pałuk", przede wszystkim z janowca Wlkp. i okolicy, pamiętających te historyczne już wydarzenia aby napisali do redakcji, uzupełniając nowymi faktami sylwetkę Aleksandra Schultza oraz działalność konspiracyjnej grupy ZWZ-AK - Pałuki-3G, podając o ile to możliwe nazwiska osób, należących do tego patriotycznego ugrupowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze