Z jakim wyprzedzeniem należy zamawiać salę na przyjęcie komunijne w Miejskim Domu Kultury w Barcinie? Kiedyś należało to zrobić rok wcześniej, teraz można nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem. Gdyby ta zasada obowiązywała od początku, Ewa Madalińska z Mamlicza nie stałaby przed problemem, gdzie w przyszłym roku zorganizować przyjęcie komunijne dla swego syna.
Ewa Madalińska ma troje dzieci: najstarszą Julkę, która do I Komunii Świętej przystępowała w ubiegłym roku, Kacpra, który sakrament ten przyjmie w przyszłym roku i trzyletnią Karolinkę. Wiele wydarzeń w jej życiu wiązało się ze świetlicą w Mamliczu. To właśnie tam odbywało się przyjęcie weselne, ale też z bliskimi świętowała roczek Julki, chrzciny i roczek Kacpra, a także roczek Karolinki.
- Pomyślałam, że komunię Julki też mogłabym zrobić w tym miejscu - mówi Ewa Madalińska. - To był rok 2016. Do Miejskiego Domu Kultury poszłam w lutym i okazało się, że jest już za późno, a sala jest zarezerwowana. Wtedy się spóźniłam, było zajęte, pogodziłam się z tym i do nikogo nie miałam pretensji. W tej sytuacji chciałam zarezerwować tę salę na komunię syna, która będzie w 2018 roku. Usłyszałam, że jest jeszcze za wcześnie.
Ewa Madalińska przyjęcie komunijne Julki zorganizowała w domu. Do MDK w ubiegłym roku wracała jeszcze dwukrotnie. Najpierw w lipcu, potem we wrześniu. W lipcu znów usłyszała, że jest jeszcze za wcześnie, aby rezerwować salę, a we wrześniu poinformowano ją, że rezerwacji dokonuje się z rocznym wyprzedzeniem.
- Jak to usłyszałam, to szykowałam się, że pójdę 2 stycznia 2017 roku, żeby zapisać się na wynajem sali w Mamliczu na 22 maja 2018 roku - wspomina mieszkanka Mamlicza. - Nagle w grudniu dowiedziałam się, że sala w terminie, w którym chciałam ją wynająć, jest już zajęta. W połowie grudnia znów poszłam do MDK, żeby zamówić salę. Rozmawiała ze mną już inna osoba, która poinformowała mnie, że rzeczywiście sala jest już zajęta. Po prostu wcześniej zostałam wprowadzona w błąd.
Zaproponowano wynajęcie innej sali, ale Ewa Madalińska na to nie przystała. Przyznała, że zależy jej na sali w Mamliczu, ponieważ jest bardzo dobrze wyposażona, a ona sama zajmuje się przygotowywaniem imprez, ale do tego potrzebuje komfortowych warunków, a te, które są w świetlicy w Mamliczu, bardzo jej odpowiadają.
- Nie wiem jeszcze, gdzie zrobię komunię syna, ale zastanawiam się teraz, kiedy mam zamawiać salę na komunię dla Karolinki - mówi Ewa Madalińska.
Tomasz Gronet, dyrektor MDK w Barcinie przeprasza za całe zamieszanie i zapewnia, że wprowadzone zostaną zmiany. Wyjaśnił, że w MDK panował niepisany zwyczaj, że zapisy na sale przyjmowane były z rocznym wyprzedzeniem, czyli jeśli ktoś chciałby zamówić salę na 2018 rok, to musiałby się zgłosić w styczniu 2017 roku, aby mieć pewność, że tę salę otrzyma. Funkcjonuje zeszyt zamówień, w którym oznaczane są rezerwacje.
- Sprawdziłem sytuację tej pani i okazało się, że pracowniczka popełniła błąd i przyjęła zamówienie tuż przed Bożym Narodzeniem w 2016 roku, zakładając, że i tak już nikt więcej się nie głosi - wyjaśnił Tomasz Gronet. - Ona przyjęła to zamówienie z dobrej woli i stąd to całe nieporozumienie, za które przepraszam. Gdyby ta pani, która chciała salę zamówić, przyszła do mnie od razu w tym grudniu, to musiałbym i zrobiłbym to, czyli uznałbym jej pierwszeństwo, ale po pół roku trudno zmienić tę sytuację.
Dyrektor Tomasz Gronet prosi, aby w podobnych sytuacjach problemowych zgłaszać się od razu i bezpośrednio do niego. Jeśli chodzi o wynajmowanie sal, którymi dysponuje MDK, to zobowiązał się wprowadzić zasadę, że można je będzie wynajmować nawet kilka lat wcześniej. Obowiązywać będzie zasada kto pierwszy, ten lepszy.
- Jeśli ktoś zechce dziś przyjść i się zapisać na 2022 rok, to proszę bardzo - oświadczył Tomasz Gronet.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1319 (21/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze