Reklama

Kubły i pachołki bez łebków

Fontanna na żnińskim rynku, jak i jej otoczenie wzbudzają od miesięcy wiele uwag mieszkańców. Nasiliły się one po piątkowej wizycie na rynku Zemkobusu, który prowadził kampanię wyborczą przed eurowyborami. Otóż po tym wyborczym festynie obok fontanny zostały wielkie kubły na śmieci. Usunięto je dopiero po 5 dniach, gdy zainterweniowaliśmy w ratuszu.

     Fontanna wybudowana na żnińskim rynku w ramach rewitalizacji jest nieestetyczna. Woda wylewa się z niecki i spływa strużkami w kierunku magistratu. To jednak tylko jeden z mankamentów, na które zwracają uwagę mieszkańcy. Otóż wokół niecki, między ławeczkami zostało ustawionych dla dekoracji 10 kamiennych pachołków pomalowanych na czarno i zakończonych łebkami w kształcie kuli. Te pachołki nie są przymocowane do posadzki i choć stosunkowo ciężkie, to jednak można je podnieść lub przewrócić i uszkodzić. Tak się stało w przypadku 4 pachołków. Straciły one kamienne łebki. Sprawców tego wandalizmu nie ustalono.
     O wyjaśnienia poprosiliśmy panią naczelnik wydziału inwestycji, dróg i remontów w Urzędzie Miejskim w Żninie Krystynę Gołaszewską. - To tylko świadczy o ludziach, że te łebki pourywali. Uszkodzone pachołki wkrótce usuniemy - powiedziała pani naczelnik. Zapytaliśmy zatem, co będzie z tymi pachołkami, które jeszcze nie są uszkodzone? - Dopóki nie stracą łebków, to zostaną - odpowiedziała Krystyna Gołaszewska.
     W ostatni piątek pojawił się jednak kolejny problem wokół fontanny. Otóż tego dnia w Żninie wizytował czerwony, piętrowy autobus charakterystyczny dla ulic Londynu. Pojazd był wynajęty przez sztab SLD dla celów kampanii przed eurowyborami. W Żninie na rynku pojawili się działacze partii i kandydaci, na czele z Januszem Zemke i Beatą Gaik-Mazurek. SLD serwowało grochówkę, rozdawało ulotki, a z odkrytego dachu autobusu dobiegały głośne piosenki disco-polo. Impreza miała charakter festynu. Takie zgromadzenie ludzi wiąże się z pozostawianiem przez nich większej ilości odpadów. Z tego względu Urząd Miejski, jak potwierdziła Krystyna Gołaszewska, ustawił koło fontanny dwa wielkie, metalowe kubły na śmieci.
     Czerwony autobus Zemke Teamu odjechał ze żnińskiego rynku po kilku godzinach, przed 19:00. Natomiast kubły służące jako pojemniki na śmieci zostały przy fontannie przez kolejne 5 dni. Jeden był całkiem opróżniony, a w drugim było nieco śmieci. Zaczęliśmy otrzymywać od zniecierpliwionych mieszkańców zapytania, czemu te kubły mają służyć? Czy to jest obok pachołków z pourywanymi łebkami kolejny element dekoracji placu Wolności? Krystyna Gołaszewska wczoraj przed południem zapewniła nas, że kubły będą z otoczenia fontanny zabrane. Tak się też stało. Kilkanaście minut po naszej rozmowie kubły zostały przez pracowników na zlecenie gminy zabrane z placu.
     Ryszard Ulatowski, naczelnik wydziału promocji, rozwoju i spraw społecznych w ratuszu nie potrafił nam odpowiedzieć, kto odpowiadał za wywóz tych dwóch, konkretnych pojemników i czy był wyznaczony przez Urząd jakiś termin, w którym trzeba te pojemniki zabrać. - W tej chwili w Urzędzie nie ma akurat pracowników, u których mógłbym zasięgnąć informacji w tej sprawie i nie odbierają telefonów - powiedział wczoraj w południe Ryszard Ulatowski.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1161 (20/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości